Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak strategiczna decyzja Sony dotycząca dystrybucji gier wywołała bezprecedensową reakcję hakerów.
- Na czym polega „wyścig zbrojeń” między koncernem a hakerami i jakie kroki podejmuje firma w walce z piractwem.
- Jakie argumenty stoją za obawami graczy dotyczącymi likwidacji Kiedy rynku wtórnego i cyfrowej własności gier.
Kiedy Sony ogłosiło plan sprzedaży gier tylko w wersjach cyfrowych, wielu fanów nie ukrywało irytacji. Tym bardziej że firma w żaden sposób na krytyczne głosy klientów nie zareagowała. By dopiec – w ich opinii – zachłannemu koncernowi, hakerzy stworzyli dodatek na konsolę PS5, który pozwala na odczytywanie gier z płyt przeznaczonych na konsole PS3 oraz PS4. Zhakowano także zabezpieczenia konsoli, dzięki czemu po raz pierwszy w historii można pobierać online dowolne treści i grać bezpośrednio na urządzeniu. Hakerzy zapowiadają, że to dopiero początek.
Walka o zabezpieczenia PlayStation 5
Koncern nie odpuszcza i według nieoficjalnych informacji to Sony mogło wystosować wezwanie do zaprzestania działalności wobec twórców aplikacji Overdrive, która takie pobrania umożliwiała. Stojący za tym projektem Oliver Darko poinformował w mediach społecznościowych, że nieoficjalny sklep przestał już działać. Jego strona w serwisie GitHub również pokazuje obecnie błąd 404. Nie wiadomo dokładnie, co doprowadziło do zamknięcia usługi, ani kto za tym stoi, ale najbardziej prawdopodobnym sprawcą zamieszania jest Sony Interactive Entertainment.
Czytaj więcej
Japoński gigant technologiczny prostuje doniesienia o niemal całkowitym zakończeniu produkcji nośników optycznych. Przedstawiciele Sony wyjaśniają,...
Użytkownicy korzystali z Overdrive, aby wyszukiwać i pobierać darmowe gry. Wśród dostępnych tytułów klasy AAA znalazły się tak głośne produkcje jak „Marvel's Spider-Man 2” czy „Cyberpunk 2077”. Dzięki narzędziu ShadowMountPlus pobrane gry pojawiały się bezpośrednio na ekranie głównym konsoli. Nie jest jasne, na jakich serwerach przechowywano pliki, jednak twórcy aplikacji wzięli na siebie odpowiedzialność za ich udostępnianie. Być może właśnie to zwróciło uwagę Sony. Co więcej, samo stworzenie łatwo dostępnej ścieżki do naruszania praw autorskich sprawia, że piractwo może stać się zjawiskiem bardziej powszechnym. Wielu graczy skłonnych do eksperymentowania z modyfikowaniem konsoli prawdopodobnie nie zrezygnuje ze swoich działań. Istnieją bowiem inne sposoby na pozyskiwanie gier z konsol PS4 i PS5, nawet bez wygodnego interfejsu użytkownika. Mimo to upadek Overdrive może być kolejnym sygnałem, że Sony coraz bardziej niepokoi się sytuacją wokół swoich konsol. Zdenerwowani fani piszą wprost w mediach społecznościowych, że ostatnie działania firmy przyczyniły się do wzrostu liczby osób wspierających piractwo.
Aktualizacja systemu Sony z 16 września była wymierzona w twórców oprogramowania typu homebrew. Choć nie wspomniano o nim bezpośrednio, oprogramowanie zawierało poprawki zabezpieczeń. Gracze szybko zorientowali się, że ich furtki przestały działać. 1 października udostępniono kolejną wersję oprogramowania, która również zablokowała możliwość pobierania pirackich gier. Problem naruszania praw autorskich dotyka także wydawców, takich jak Take-Two Interactive. Według doniesień, gra GTA 6 – której premiera zaplanowana jest na listopad – nie uruchomi się bez zainstalowanej najnowszej wersji oprogramowania 14.10.00.
Gracze nie chcą oddać płyt
Osoby korzystające z takich aplikacji argumentują, że zakup konsoli powinien wiązać się z pełną kontrolą nad tym, w jaki sposób użytkownik korzysta z własnego sprzętu i posiadanych gier. Jeśli firma wprowadzi sprzedaż tylko cyfrowych wersji, będzie mogła wycofywać gry, po prostu je kasując z kont użytkowników. Do tego zniknie rynek wtórny, a odsprzedaż starszych gier to w wielu przypadkach bardzo lukratywny biznes, w pełni legalny.
Tym bardziej że wbrew twierdzeniom Sony rynek nośników fizycznych nie tylko nie kurczy się, ale coraz szybciej rośnie. Dotyczy to zwłaszcza muzyki, kupowanej coraz chętniej nie tylko na płytach CD, ale także winylach. Firma jednak brnie w tłumaczenia.
– W związku z tym, że preferencje konsumentów oraz szerzej pojęta branża rozrywkowa coraz wyraźniej odchodzą od nośników fizycznych na rzecz formatu cyfrowego, począwszy od stycznia 2028 r., produkcja fizycznych płyt z grami na konsole PlayStation zostanie wstrzymana – wyjaśnia Sid Shuman, starszy dyrektor ds. komunikacji dotyczącej treści, Sony Interactive Entertainment. – Od tego momentu nowe tytuły będą dostępne w PlayStation Store oraz u sprzedawców detalicznych wyłącznie w wersji cyfrowej. Zmiana ta nie dotyczy gier, które ukazały się lub ukażą się na płytach przed styczniem 2028 r. – dodał.
Zdaniem Sony Interactive Entertainment jest to naturalny krok, pozwalający dostosować się do trendów konsumenckich – zainteresowanie mediami cyfrowymi znacząco przewyższa obecnie popularność nośników fizycznych. Firma twierdzi, że dzięki temu rozwiązaniu będzie mogła lepiej odpowiedzieć na sposób, w jaki większość woli dziś uzyskiwać dostęp do gier i korzystać z nich.