Są pierwsze polskie ofiary wojny handlowej USA z Chinami

Bloomberg

Rośnie niepokój inwestorów giełdowych. Na wartości tracą akcje producentów gier komputerowych.

Kiepskie nastawienie inwestorów do tej branży utrzymuje się od kilku dni. Również środowa sesja dla posiadaczy akcji producentów gier nie była udana. Przed południem notowania takich spółek jak Ten Square Games, PlayWay czy BoomBit mocno traciły na wartości. W kolejnych godzinach przecena słabła, ale tylko nielicznym studiom notowanym na warszawskim parkiecie udało się zakończyć ten dzień zwyżkami.

CZYTAJ TAKŻE: Steve Bannon o Huawei: Zamkniemy ich

– Bardziej tracą spółki z ekspozycją na segment gier mobilnych i F2P (gry darmowe z opcją mikropłatności – red.) – zwraca uwagę Konrad Księżopolski, dyrektor działu analiz Haitong Banku. Dodaje, że to wynik zamieszania z Huawei. – Myślę, że inwestorzy nie do końca wiedzą, jak to interpretować – podkreśla.

Tę hipotezę potwierdzałoby stosunkowo dobre zachowanie spółek skoncentrowanych na grach na komputery PC i konsole, jak CD Projekt czy 11 bit studios.

Przypomnijmy, że w poniedziałek na rynek trafiła informacja o zerwaniu przez Google’a współpracy z chińskim producentem telefonów Huawei. To z kolei zrodziło obawy, że ofiarą wojny handlowej między USA i Chinami mogą paść producenci gier, szczególnie w segmencie mobilnym.

CZYTAJ TAKŻE: Smartfon nowym frontem batalii USA – Chiny

– Moim zdaniem obawy są bezzasadne. Ograniczenie dostępu do Androida dla Huawei najprawdopodobniej skończy się opracowaniem przez firmę własnej wersji software’u opartej na Androidzie open source – komentuje Maciej Hebda, szef zespołu analiz technologicznych Vestor DM. Dodaje, że nawet zakładając czarny scenariusz, że aparaty Huawei znikają z rynku w ciągu kilku kwartałów, ich udział w globalnym rynku smartfonów to kilkanaście procent i taką lukę szybko mogą wypełnić aparaty konkurencji (Samsung, Oppo, Xiaomi, Apple).

– Baza korzystających z gier mobilnych nie powinna się zmienić – podsumowuje ekspert.

Branża gier jest fenomenem polskiej giełdy i trudno wskazać inny sektor, cieszący się tak dużym zainteresowaniem inwestorów. To z kolei powoduje, że notowania największych spółek (CD Projekt, 11 bit studios, PlayWay, TSG) poruszają się w trendzie wzrostowym. Rośnie też sam wskaźnik WIG.Games, który wystartował 18 marca. Od tego czasu, już po uwzględnieniu środowej przeceny, zyskał niemal 16 proc. Nie brak opinii, że urealnienie wycen, jakie obserwujemy w ostatnich dniach, wyjdzie branży na dobre i otworzy przestrzeń do dalszych zwyżek.

CZYTAJ TAKŻE: USA biorą się za chińskie spółki od inwigilacji

Na które spółki warto postawić? Powyżej cen rynkowych znajdują się zalecenia m.in. dla CD Projektu, 11 bit studios, PlayWaya czy Ten Square Games. Ta ostatnia w środę opublikowała swój raport finansowy za pierwszy kwartał – stał się impulsem do przeceny, ponieważ zysk netto był poniżej oczekiwań analityków.

– Dynamiczny wzrost sprzedaży gry „Fishing Clash” w I kwartale był skutkiem zwiększonych nakładów marketingowych, co podniosło koszty i przełożyło się na niższy, niż oczekiwał rynek, zysk netto, ale z drugiej strony są to nakłady, które procentują i będą procentowały w przyszłości. To dobrze i rentownie wydane pieniądze – podkreśla Arkadiusz Pernal, wiceprezes TSG. Dodaje, że od kwietnia spółka powróciła do wcześniejszych poziomów wydatków.

CZYTAJ TAKŻE: Miażdżące uderzenie Google`a w Huawei. Co zrobią Chińczycy?

– Szukamy też nowych kanałów marketingowych, wychodzących poza Facebooka czy Google’a. Przykładowo mogą nim być tematyczne kanały telewizyjne w USA, konkretnych decyzji jednak jeszcze nie podjęliśmy – dodaje wiceprezes.

Rynek czeka teraz na wyniki CD Projektu. Będą znane w czwartek po sesji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykański szał na jednorożce. Pinterest i Zoom rozbijają bank

Na giełdach w Nowym Jorku zadebiutowały dwie technologiczne spółki, Pinterest i Zoom, określane jako ...

Cyfrowe wojny z biletowymi konikami

Oblegane festiwale to raj nie tylko dla fanów muzyki, ale też dla spekulantów biletami. ...

Elektryczna taksówka z Niemiec już w powietrzu

Lilium, niemiecki startup, który pracuje nad latającą taksówką będącą w stanie rozpędzić się do ...

Zimny prysznic dla rządu. Polskie startupy cienko przędą

Brakuje dobrych projektów, w które mogą inwestować fundusze VC, oraz pieniędzy na międzynarodowy rozwój ...

Gorący czerwiec mocno schłodził kina. Na co chodziliśmy?

Upały, strajk nauczycieli i brak polskich filmów na afiszu to główne powody wyhamowania wzrostu ...

Nie jesteśmy gotowi na rewolucję dronów

Polska z zakorkowanymi miastami i rozkopanymi drogami, wydaje się być idealnym krajem dla transportu ...