Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie operacyjne powiązania z Rosją ma firma, której technologia wspiera masowe oszustwa reklamowe na platformach Meta.
  • Na czym polega tzw. cloaking, który pozwala oszustom ukrywać nielegalne treści przed systemami moderacji.
  • Jakie zmiany prawne mogą zmusić platformy cyfrowe do wzięcia finansowej odpowiedzialności za emitowany scam.

Rafał Brzoska we wpisie na serwisie X podał, że mecenas Sebastian Kondracki znalazł rosyjski ślad w scamie, który okrada Polaków na platformach Meta. Jego zespół „150 proc.” przekazał też te informacje na posiedzeniu komisji sejmowe.

Firma z Dubaju i rosyjski trop

– Przestaliśmy gonić pojedyncze reklamy, bo to walka z hydrą. Zaczęliśmy szukać zaplecza. Tak trafiliśmy na firmę AIO SOFTWARE. Papierowo Dubaj. A w ofercie? Cloaking, czyli technologia, dzięki której moderator Mety widzi grzeczną, niewinną stronę, a Ty lądujesz na fałszywej inwestycji. Ta firma wprost obiecuje klientom, że Meta nie zdejmie ich reklam – napisał Rafał Brzoska. – Chwali się, że jest zweryfikowaną aplikacją Meta. Na stronie, do której prowadziła reklama u Mety, znaleźliśmy tzw. „piksel” tej firmy. Analiza OSINT pokazała czarno na białym powiązania operacyjne AIO z Rosją. Rekrutują ludzi w Petersburgu, płacą w krypto – dodał, podkreślając, że ktoś musi to wreszcie sprawdzić, ponieważ już nie chodzi tylko o pieniądze. Tu może chodzić o bezpieczeństwo państwa. Jak czytamy w komunikacie, jaki został później rozesłany do mediów, eksperci Zespołu 150proc. – STOP SCAM przedstawili w Sejmie nowe ustalenia dotyczące oprogramowania oszukańczych reklam na platformach Mety. Analiza wskazuje na firmę AIO SOFTWARE, oferującą narzędzia umożliwiające obchodzenie mechanizmów moderacji reklam i posiadającą udokumentowane powiązania operacyjne z Rosją.

Czytaj więcej

Brzoska chce zmian w prawie. Raport o scamie na biurkach posłów i rządu

23 października odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Oszustwom Internetowym i Wykorzystywaniu Deepfake’ów, któremu przewodniczy Anna Sobolak. Głównym punktem obrad była prezentacja nowych ustaleń dotyczących firmy AIO SOFTWARE, zarejestrowanej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale posiadającej udokumentowane powiązania operacyjne z Rosją, w tym działalność rekrutacyjną w Petersburgu.

AIO SOFTWARE otwarcie oferuje technologie cloakingowe, filtrowanie ruchu, zarządzanie domenami i przekierowaniami. Rozwiązania te mogą umożliwiać prezentowanie systemom moderacji neutralnych treści, podczas gdy użytkownicy trafiają na inne strony, potencjalnie zawierające oszukańcze oferty.

Eksperci zidentyfikowali również piksel śledzący AIO na analizowanej stronie docelowej powiązanej z reklamą na platformie Meta. Odkrycie stanowi punkt wyjścia do dalszego badania ewentualnego wykorzystania tej infrastruktury w kampaniach scamowych. AIO deklaruje ponadto posiadanie zweryfikowanej aplikacji Meta, co wymaga niezależnego potwierdzenia.

Jak oszuści omijają zabezpieczenia Facebooka?

– Jeżeli nasi eksperci potrafili zidentyfikować taki trop, to co zrobiła Meta? Czy wszczęła wewnętrzne dochodzenie? Czy sprawdziła firmę, która otwarcie oferuje technologie pozwalające obchodzić jej zabezpieczenia a jednocześnie deklaruje posiadanie zweryfikowanej aplikacji Meta? Mówimy o globalnym koncernie dysponującym ogromnymi zasobami technologicznymi. Oczekujemy wyników analiz i konkretnych odpowiedzi. Zwłaszcza że rosyjskie powiązania operacyjne tego dostawcy rodzą pytania nie tylko o bezpieczeństwo użytkowników, ale również o bezpieczeństwo państwa – wskazał Rafał Brzoska, inicjator kampanii „150 proc. – stop scam”.

– Problem oszukańczych reklam internetowych staje się coraz poważniejszy. Dlatego cieszę się, że temat ten jest coraz szerzej podejmowany w polskim parlamencie i staje się przedmiotem konkretnej debaty o potrzebnych zmianach – podkreśla Anna Sobolak, posłanka na Sejm RP, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Oszustwom Internetowym i Wykorzystywaniu Deepfake’ów. – Strona społeczna przedstawia bardzo wartościowe rozwiązania – zarówno technologiczne, jak i prawne – które powinniśmy wziąć pod uwagę w dalszych pracach parlamentarnych. Naszym zadaniem jest przełożenie tych propozycji na skuteczne mechanizmy ochrony obywateli i zwiększenia odpowiedzialności platform internetowych – dodała.

Czytaj więcej

Brzoska odpala ScamWatch. Nowa platforma od twórców Bielika uderzy w biznes Mety

Jednym z najważniejszych wniosków przedstawionych podczas posiedzenia jest konieczność wyjaśnienia, czy Meta analizowała działalność AIO SOFTWARE i możliwe wykorzystanie jej technologii do obchodzenia systemów moderacji reklam. Oferta firmy jest publicznie dostępna w internecie, a deklaracja posiadania zweryfikowanej aplikacji Meta rodzi dodatkowe pytania o procedury kontroli i nadzoru nad zewnętrznymi dostawcami technologii.

Eksperci „150 proc. – stop scam” oczekują informacji, czy koncern wszczął wewnętrzne dochodzenie, kiedy je rozpoczął, jakie były jego ustalenia i jakie działania podjęto. Jeżeli takiego dochodzenia nie przeprowadzono, Meta powinna wyjaśnić przyczyny.

– Dotychczas analizowaliśmy przede wszystkim pojedyncze reklamy, konta i domeny. Teraz badamy infrastrukturę technologiczną, która może obsługiwać wiele kampanii jednocześnie. Wykrycie piksela AIO na analizowanej stronie jest konkretnym śladem technicznym. Trzeba ustalić, jak działała ta infrastruktura, jakie podmioty z niej korzystały i czy istnieją powiązania między poszczególnymi kampaniami. To właśnie na tym poziomie możemy szukać mechanizmów umożliwiających masową skalę scamu – dodał Sebastian Kondracki, ekspert zespołu 150 proc. – stop scam.

Rosyjskie powiązania operacyjne AIO uzasadniają również zbadanie struktury firmy, wykorzystywanej infrastruktury oraz ewentualnych przepływów danych. Dotychczasowe ustalenia wskazują na potrzebę pogłębionej analizy z udziałem właściwych instytucji państwowych.

Nowe ustalenia oznaczają zmianę kierunku analiz zespołu – od identyfikowania pojedynczych oszukańczych reklam, kont i domen do badania infrastruktury technologicznej, która może obsługiwać wiele kampanii jednocześnie. Zdaniem inicjatorów akcji problemem nie jest wyłącznie to, czy platforma potrafi usunąć pojedynczą reklamę po jej zgłoszeniu, ale przede wszystkim to, dlaczego taka reklama w ogóle może zostać kupiona i wyemitowana. Raport wskazuje na brak ustawowego obowiązku weryfikowania reklamodawcy w standardzie porównywalnym z mechanizmami AML/KYC.

Kampania prowadzona przez Rafała Brzoskę ma na celu ograniczenie oszustw reklamowych w internecie i doprowadzenie do realnej odpowiedzialności platform cyfrowych. Apel społeczny „Zarabiasz na scamie? Oddajesz 150 proc.” poparło już ponad 190 tys. osób.

Uruchomiony w ramach kampanii ScamWatch zgromadził ponad 8 mln reklam, z których ponad 907 tys. zaklasyfikowano jako podejrzane, a blisko 26 tys. jako reklamy bardzo wysokiego ryzyka. Inicjatywa postuluje obowiązkową weryfikację reklamodawców, karę w wysokości 150 proc. przychodów platform z oszukańczych reklam i reklam z nimi powiązanych oraz utworzenie funduszu pomocy poszkodowanym.