Urszula Zielińska o raporcie NIK: Ukąszenie nieco kontrolowane

Adobe Stock

Budowa sieci 5G w dużym stopniu zależy od tego, czy ludzie uwierzą, że z jej powodu ich zdrowie jest zagrożone. Trudno się oprzeć wrażeniu, że NIK wraz z rządem stara się tą reakcją społeczną zarządzać.

Najwyższa Izba Kontroli zapowiadała raport z kontroli, który opisujemy na łamach „Rzeczpospolitej”, od miesięcy. Czekali nań z drżeniem serca pracownicy administracji, przedstawiciele rządu i szefowie firm telekomunikacyjnych w kraju.

A to dlatego, że w przededniu ważnych dla budżetu wydarzeń, jakimi przetargi i aukcje częstotliwości dla sieci komórkowych i budowa sieci nowej generacji (5G), NIK zajmowała się nadajnikami operatorów w kontekście ich wpływu na środowisko, a co za tym idzie także zdrowie ludzkie.

Drżenie owo potęguje wspomnienie raportu NIK z 2015 roku, w którym izba pokazała, że potrafi boleśnie ukąsić. Zainspirowana przez „Posła do Parlamentu Europejskiego” skontrolowała urzędy Krakowa, Lublina i Warszawy i stwierdziła, że „nie realizowały skutecznie i rzetelnie zadań organów administracji architektoniczno-budowlanej i organów ochrony środowiska w procesie powstawania i funkcjonowania stacji bazowych telefonii komórkowej”. Jako przyczynę NIK wskazała „niedookreślone i niejednoznaczne przepisy prawa” i wniosek pozostał jeden: państwo nie radzi sobie z materią.

CZYTAJ TAKŻE: NIK: Komórkowe maszty bez należytej kontroli

Wniosek ten, nota bene opublikowany w momencie zmiany układu politycznego, stał się wodą na młyn dla osób i środowisk wyrażających obawy przed komórkową technologią. Nie mógł go zignorować prezydent Andrzej Duda i w 2016 r. pod jego egidą w resorcie cyfryzacji miesiącami ciągnęły się konsultacje specjalnej ustawy o wpływie promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie (tzw. ustawa o PEM) z udziałem przedstawicieli takich środowisk. Ostatecznie ustawa nie powstała, ale pewne jej elementy przetrwały w czekającej na przyjęcie nowelizacji tzw. Megaustawy – zbiorze przepisów ułatwiających inwestycje w sieci szerokopasmowe i zapowiadającej, choć nie wprost, liberalizację norm promieniowania nadajników.

Brak ustawy o PEM nie oznacza, że społeczne obawy, abstrahując od tego, kto je podsyca i z jakich pobudek – zostały zażegnane. W styczniu poseł Robert Majka pytał premiera, jaki wpływ 5G będą miały na populację Polaków i co rusz słychać o protestach.

To w takich okolicznościach ukaże się raport z kolejnej kontroli NIK, czy administracja umiejętnie dba o to, aby telekomy przestrzegały norm PEM. Wnioski znowu nie są dla administracji korzystne.

Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że NIK we współpracy z rządem PiS w ostatnich miesiącach starał się zarządzić reakcją społeczną. W ubiegłym roku Izba opublikowała sprawozdania z dwóch spotkań panelowych na temat promieniowania sieci komórkowych wraz z zapowiedzią wniosków z kontroli, a teraz postuluje, aby monitoring promieniowania powierzyć wyspecjalizowanemu podmiotowi. Postulat ten ma już odpowiedź. W nowelizacji Megaustawy przewidziano budowę specjalnego systemu monitorującego urządzenia emitujące PEM, a na specjalnej konferencji ogłoszono, że zbuduje go państwowy Instytut Łączności przy udziale unijnej dotacji.

Megaustawa to nie tylko system informacji o PEM i trwają przepychanki o jej ostateczny kształt. Jaki będzie efekt publikacji raportu? Pokażą głosowania.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Miliard dolarów premii dla prezesa. Padł rekord

Lei Jun, współzałożyciel Xiaomi i obecny prezes firmy dostał naprawdę solidna premię – niemal ...

Rząd Japonii włamie się do urządzeń obywateli

Japoński rząd planuje bezprecedensową akcję włamania do elektronicznych urządzeń w domach obywateli. W trosce ...

Prezes Huawei: Nasza sprzedaż runie przez sankcje Trumpa

Prezes Huawei Ren Zhengfei oszacował, że sprzedaż firmy spadnie nawet o 40 proc. w ...

CIA ma dowody na finansowanie Huawei przez chiński rząd

Brytyjski dziennik „The Times” twierdzi, że CIA poinformowała brytyjskie władze, iż ma dowody na ...

Uber podjedzie limuzyną. Tanio nie będzie

Amerykańska firma uruchamia w Polsce nową usługę, która ma przyciągnąć klientów z bardziej zasobnym ...

Goldman Sachs: spółki technologiczne niczym za bańki dotcomów

Amerykański bank inwestycyjny ostrzega, że akcje amerykańskich spółek technologicznych są przewartościowane, a optymizm wśród ...