NIK: Komórkowe maszty bez należytej kontroli

Shutterstock

Kontrole nadajników komórkowych są niewydolne. Nie ma pewności, czy normy nie są przekraczane – twierdzi Najwyższa Izba Kontroli.

Budowa masztów telefonii komórkowej często budzi sprzeciw mieszkańców, którzy obawiają się wpływu promieniowania na zdrowie. Kontrole sprawdzające, czy przy stacjach bazowych przestrzegany jest dozwolony poziom pól elektromagnetycznych, są nieliczne – wynika z najnowszego raportu Izby, który poznała „Rzeczpospolita”. NIK wskazuje długą listę zaniedbań.

CZYTAJ TAKŻE: Urszula Zielińska o raporcie NIK: Ukąszenie nieco kontrolowane

– System nadzoru nad dotrzymywaniem dopuszczalnego poziomu pól elektromagnetycznych nie działa prawidłowo. Zaniedbania sprzed dekady są aktualne – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Za granicą zajmują się tym wyspecjalizowane instytucje, u nas – Inspekcja Ochrony Środowiska i Państwowa Inspekcja Sanitarna. Słabo sobie radzą. Nie są przygotowane do kontroli, a ich kompetencje się nakładają.

Kontrole są wszczynane dopiero pod naciskiem mieszkańców i samorządów. Najwięcej pomiarów w badanych przez Izbę latach (2015-2017) było w Małopolsce – łącznie 120, a ujawniły 14 przekroczeń limitów. Na Mazowszu w ciągu trzech lat kontroli było tylko 32 i  ujawniły dwa przekroczenia. W województwach podlaskim czy dolnośląskim w tym czasie kontroli nie było wcale. Pracownikom inspekcji brakowało też sprzętu do pomiarów z uwzględnieniem najbardziej niekorzystnych parametrów pracy SBTK – podaje raport. Pomiary dotyczą więc chwilowych wartości, a nie dłuższych tendencji.

CZYTAJ TAKŻE: Debata „Rz”: Na drodze do polskiego 5G – szanse i zagrożenia

Choć brzmi to nieprawdopodobnie po godz. 16, gdy inspekcje kończą pracę, pomiarów nie prowadzi się wcale, choć natężenie ruchu w sieci komórkowej i promieniowania z SBTK może nawet znacząco rosnąć – zauważa NIK. – Stacje bazowe z największą mocą pracują po godz. 18, kiedy ludzie masowo korzystają z internetu. A pomiary wykonane najczęściej w godzinach południowych są niewiarygodne – twierdzi Zbigniew Gelzok, szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przeciwdziałania Elektroskażeniom. – Operatorzy składają wnioski o pozwolenia na budowę stacji bazowych na małe moce, a później zawyżają je kilkakrotnie. Stąd protesty – dodaje.

Rynek telefonii komórkowej w Polsce przeżywa boom – w latach 2010–2017 wielkość transmisji danych wzrosła 57-krotnie

Jak twierdzi NIK, także wyniki badań zlecanych przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych i przekazywanych do inspekcji „nie uwzględniają najbardziej niekorzystnych warunków pracy stacji bazowych. Dochodzi do absurdów. W skrajnym przypadku laboratorium podało w sprawozdaniu prawie pół tysiąca mieszkań niedostępnych dla pomiarów z powodu nieobecności lokatorów. Ale we wniosku końcowym napisało: „wyniki pomiarów wskazują, że w żadnym punkcie wokół obiektu i w miejscach przebywania ludności nie zostały przekroczone wartości dopuszczalne” – podaje NIK. W obecnej sytuacji „polskie prawo nie gwarantuje, że w otoczeniu stacji sieci komórkowych zostanie dotrzymany dopuszczalny poziom PEM” – konstatuje NIK.

CZYTAJ TAKŻE: Sławomir Hausman: Nie ma powodów do obaw przed nową technologią

Rynek telefonii komórkowej w Polsce przeżywa boom – w latach 2010–2017 wielkość transmisji danych wzrosła 57-krotnie, a do 2030 r. rynek ten ma odnotować 24-krotny wzrost. W Polsce planowana jest budowa sieci mobilnej nowej generacji 5G, a to oznacza, że stacji bazowych będzie dużo więcej i będą instalowane na mniejszych wysokościach.
W efekcie – jak zauważa NIK – oddziaływanie pól elektromagnetycznych (PEM) emitowanych przez stacje bazowe telefonii komórkowej (SBTK) i urządzenia mobilne na ludzi i środowisko będzie coraz silniejsze. Dlatego tak ważne są wiarygodne i systematyczne kontrole poziomu pól elektromagnetycznych.

– Powinno być lepiej. Już teraz dzięki zmianie przepisów kontrole mogą być niezapowiedziane, co powinno rozwiać wątpliwości organizacji społecznych co do wiarygodności – przekonuje poseł Paweł Pudłowski, szef sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

– Nasze wnioski w dużej części są zbieżne z diagnozą sytuacji przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli. Tzw. Megaustawa całościowo uporządkuje problem – mówi „Rzeczpospolitej” Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji. Projekt już w przyszłym tygodniu stanie na Radzie Ministrów.

– Podmiotem, który ma prowadzić system gromadzący dane o promieniowaniu nadajników komórkowych, ma być PIB Instytut Łączności. Przygotuje on mapy, które każdemu zainteresowanemu dostarczą wiedzy o tym, w otoczeniu jakich urządzeń oraz działających z jaką mocą żyje – mówi Wanda Buk.

Operatorzy sieci komórkowych narzekają, że polskie normy dotyczące promieniowania są znacznie bardziej restrykcyjne niż w innych krajach europejskich, co utrudnia rozbudowę sieci, by sprostać rosnącemu popytowi, zwłaszcza na transmisję danych. Rząd obiecuje liberalizację tych norm. Rozporządzenie w tej sprawie ma wydawać nie Ministerstwo Środowiska, ale resort zdrowia w porozumieniu z resortem cyfryzacji.

 

OPINIA

dr hab. inż. Sławomir Hausman, dziekan wydziału EEIiA Politechniki Łódzkiej

Jesteśmy zanurzeni w polu radiowym. Radiokomunikacja ma ponad 100 lat. Już przed II wojną światową mieliśmy bardzo rozwiniętą sieć nadajników radiofonicznych o bardzo dużej mocy. To oznacza, że więcej niż jedno pokolenie Polaków żyje w otoczeniu fal radiowych. W tym czasie długość życia rośnie. Warto też wskazać, że na świecie tysiące ludzi zajmuje się badaniami nad wpływem pól radiowych na zdrowie ludzkie. Trzeba się pogodzić z tym, że nie da się udowodnić nieszkodliwości PEM. Nie ma również artykułów pokazujących ich szkodliwość, również w krajach, gdzie normy PEM są dużo wyższe niż obecnie obowiązujące w Polsce.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykańskie drony z polskimi korzeniami robią światową karierę

Kalifornijski startup Zipline jest bliski pozyskania od inwestorów 120 mln dol. na rozwój projektu ...

Nowy król Instagrama, zdetronizował Kylie Jenner

Polubiło je już ponad 26 mln osób. To nowy rekord najczęściej „polubionych” fotografii na ...

NEC za ponad 1 mld euro kupuje firmę IT z 300 polskimi inżynierami

Japoński koncern technologiczny przejmie duńską firmę KMD, która ma swój oddział w Warszawie. Sprzedaje ...

Polska biotechnologia budowana niemal od podstaw

Zagraniczni inwestorzy chcą tworzyć i rozwijać w Polsce startupy biotechnologiczne. W połowie maja na ...

Trump pod silną presją siedmiu technologicznych gigantów

Koncerny amerykańskie i japońskie wystosowały wspólny list do Donalda Trumpa z prośbą o wyłączenie ...

Facebook usuwa izraelskie konta wpływające na wyniki wyborów

Najpopularniejszy serwis społecznościowy poinformował, że usunął profile związane z Grupą Archimedesa (Archimedes Group). To ...