Inżynier Moshe Ravid stworzył wodomierz oparty na sztucznej inteligencji o nazwie WINT, po tym jak po powrocie do domu okazało się, że pękła rura i całe popołudnie spędził na usuwaniu wody, która zalała niemal cały dom.

Tak powstał WINT – wodomierz, który jest zintegrowany z systemem rur w budynku. Dzięki zastosowaniu AI urządzenie „uczy się” jak wygląda normalny przepływ wody przez rury, potrafi wykrywać anomalie i w razie konieczności automatycznie odcina dopływ wody, by zapobiec zalaniu – wyjaśnia Yaron Dycian, dyrektor ds. produktów i strategii w WINT Water Intelligence, startupu z siedzibą w Tel Awiwie.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie roboty zajrzą do rur

Dane można w każdej chwili odczytać za pomocą aplikacji na smartfonie. Wodomierz komunikuje się z chmurą za pośrednictwem sieci komórkowej i dostarcza analizy oraz alerty w czasie rzeczywistym.

Mimo, iż technologia ta została pierwotnie opracowana z myślą o domach prywatnych i indywidualnych użytkownikach, to od kilku lat cieszy się popularnością wśród firm, które chcą nie tylko zapobiegać uszkodzeniom w swoich pomieszczeniach, ale także ograniczyć marnowanie wody.

WINT od 2019 jest obecny na rynku amerykańskim, gdzie z jego rozwiązań korzysta już m.in. Microsoft, HP i Mastercard, a także w Europie.

Według specjalistów przewaga izraelskiego startupu nad rozwiązaniami konkurencji jest taka, że WINT radzi sobie nie tylko z niedużymi wyciekami wody w domach prywatnych i mieszkaniach, ale także z zabezpieczeniem systemów kanalizacyjnych dużych budynków biurowych, zakładów produkcyjnych oraz budów.

Pęknięta rura potrafi poważnie uszkodzić nie tylko już gotowy budynek, ale także taki w trakcie konstrukcji. Wyciek wody na 20 piętrze biurowca oznacza zniszczenia na wszystkich piętrach poniżej wycieku, a to oznacza często straty liczone w dziesiątkach milionów dolarów.

CZYTAJ TAKŻE: Satelity znajdują nawet przeciekające rury

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Paul Connolly, dyrektor techniczny Mace, firmy, która budowała m.in. londyński biurowiec The Shard oraz London Eye powiedział CNN, że podczas budowy wielokrotnie dochodzi do pęknięcia rur i dotychczas było to uważne za nieuniknione. Straty zazwyczaj idą w grube miliony funtów, z czego nie są zadowoleni zarówno inwestorzy jak i firmy ubezpieczeniowe.

Dzięki technologii WINT udało się nie tylko zaoszczędzić około 20-25 proc. zużywanej wody, ale także ograniczyć koszty Mace, eliminując wycieki wody w czasie konstrukcji kolejnych budynków.

Aż 25 proc. wody pobieranej przez gospodarstwa domowe marnuje się z powodu drobnych usterek, jak cieknąca toaleta lub kapiący kran – wyjaśnia Yaron Dycian. WINT pozwala ograniczyć te straty wskazując, gdzie „ucieka” woda. To duża oszczędność finansowa, ale także oszczędność wody, co korzystnie wpływa na środowisko naturalne.