Reklama
Reklama

Rozwód w Dolinie Krzemowej? Twórca Chatgpt ostrzega przed potężnym zagrożeniem

OpenAI szykuje się do giełdowego debiutu. Wyciekł dokument inwestorski – i nie jest to dobra wiadomość dla Microsoftu. Czy Sam Altman i Microsoft pójdą na wojnę? Kto zyska a kto straci na takim rozwodzie?
Sam Altman, szef OpenAI, wskazuje na liczne zagrożenia przed giełdowym debiutem spółki. Jedno z nich

Sam Altman, szef OpenAI, wskazuje na liczne zagrożenia przed giełdowym debiutem spółki. Jedno z nich mogło być zaskoczeniem

Foto: Kosuke Okahara/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polegają kluczowe zagrożenia wynikające z zależności OpenAI od jednego partnera?
  • Dlaczego współpraca OpenAI z Amazonem może stanowić zagrożenie dla Microsoftu?
  • Jakie są plany giełdowego debiutu OpenAI?

Wyciekł dokument OpenAI przygotowany dla inwestorów w związku z planowanym wejściem spółki na giełdę. Z jego treści wynika, że firma Sama Altmana postrzega Microsoft – dotąd swojego kluczowego inwestora i partnera technologicznego – jako potencjalne zagrożenie dla dalszego rozwoju biznesu. Branża w Dolinie Krzemowej jest w szoku, choć o zaskoczeniu nie może być mowy, bo twórcy ChatGPT ostatnio zbliżyli się do Amazonu.

Czy Microsoft zagraża OpenAI?

Jak podało CNBC, w materiale skierowanym do potencjalnych udziałowców OpenAI wprost stwierdza: „Jeśli Microsoft zmodyfikuje lub zakończy nasze partnerstwo komercyjne, lub jeśli nie uda nam się skutecznie zdywersyfikować bazy partnerów biznesowych, nasza działalność, perspektywy, wyniki operacyjne i kondycja finansowa mogą ucierpieć”. Mówiąc wprost to ostrzeżenie przed głęboką zależnością od Microsoftu – zarówno w kwestiach przetwarzania w chmurze, jak i kluczowego finansowania. Czy faktycznie ta relacja stanowi „istotne ryzyko biznesowe”?

OpenAI pozostaje w ogromnym stopniu uzależniony od Microsoftu – zarówno pod względem finansowania, jak i mocy obliczeniowych czy dystrybucji produktów takich jak właśnie popularny chatbot. Warto przypomnieć, że koncern z Redmond zainwestował w spółkę ponad 13 mld dol., stając się jej największym udziałowcem (ok. 27 proc.). Jednocześnie produkty OpenAI napędzają dużą część usług chmurowych Microsoftu – szacuje się, że nawet 45 proc. kontraktowego tzw. backlogu Azure pochodzi z obciążeń związanych z API OpenAI.

OpenAI otwarcie wskazuje, że modyfikacja lub zakończenie współpracy przez giganta z Redmond mogłoby mieć katastrofalne skutki, zwłaszcza jeśli firmie nie uda się zdywersyfikować portfela partnerów biznesowych. Choć rzecznik OpenAI uspokajał w rozmowie z agencją Reuters, że Microsoft pozostaje „kluczowym, długoterminowym partnerem”, a samo ostrzeżenie to standardowa procedura prawna, w Dolinie Krzemowej już huczy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Technologiczni giganci idą na giełdę. W grze astronomiczna kwota

Nowe alianse i możliwy spór prawny

Mimo silnych związków relacje między partnerami wyraźnie się ochłodziły. Z wewnętrznych komunikatów wynika, że Microsoft miał już zrewidować uzależnienie od OpenAI. Na konflikcie z Microsoftem może zaważyć najnowszy ruch OpenAI – podpisanie umowy z Amazonem dotyczącej korzystania z infrastruktury AWS o wartości nawet 50 mld dol. Według doniesień, to porozumienie może naruszać obowiązującą dotąd wyłączność OpenAI na korzystanie z chmury Azure. „Financial Times” informował, że Microsoft rozważa podjęcie kroków prawnych, jeśli umowa z Amazonem faktycznie naruszy zapisy kontraktu.

Amazon nie tylko dostarcza OpenAI alternatywną infrastrukturę chmurową, lecz także był głównym inwestorem w rundzie finansowania z lutego 2026 r. (wówczas firma kierowana przez Altmana pozyskała aż 110 mld dol.). Czy zatem rozwój OpenAI i Microsoftu jest realny? Analitycy zwracają uwagę, że to raczej klasyczne napięcie w strategicznej relacji technologicznej, a partnerstwo przekształca się w rywalizację. Dla Microsoftu ewentualna dywersyfikacja działań OpenAI (zacieśnianie współpracy z Amazonem) może w krótkim terminie spowolnić wzrost przychodów z Azure. Jednak koncern ma własne fundamenty oparte na technologii Copilot, własnych modelach językowych i szerokich prawach do IP OpenAI. Z kolei OpenAI, planujące IPO jeszcze w IV kwartale br. (przy potencjalnej wycenie powyżej 1 bln dol.), stara się uniezależnić od jednego dostawcy.

Czytaj więcej

Gigant AI idzie na wojnę z Elonem Muskiem. Zbuduje konkurencję dla platformy X

Dywersyfikacja i pozew Muska

Zależność od twórców systemu Windows to zresztą niejedyne zmartwienie spółki. OpenAI wskazało również na wysokie ryzyko ewentualnych zakłóceń w łańcuchu dostaw od Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC). To właśnie ten tajwański producent odpowiada za fizyczne dostawy zaawansowanych chipów, które zasilają potężne modele sztucznej inteligencji amerykańskiej firmy. W obliczu tych wyzwań OpenAI zrewidowało swoją strategię. Ostatecznie zrezygnowano z ambicji budowy własnych centrów danych na rzecz polegania na rozwiązaniach chmurowych oferowanych przez Oracle, Microsoft oraz Amazon Web Services. Do 2030 r. wydatki OpenAI na infrastrukturę obliczeniową mają wynieść ok. 600 mld dol.

Ale problemów Altman ma więcej. Dawny współzałożyciel, Elon Musk, domaga się od OpenAI oraz Microsoftu aż 134,5 mld dol. odszkodowania w pozwie dotyczącym przekształcenia firmy w podmiot nastawiony na zysk (wybór ławy przysięgłych zaplanowano na koniec kwietnia). Dziś OpenAI wycenia się na 840 mld dol. Paliwem dla tak gigantycznych wycen jest dynamika przychodów. W 2025 r. twórcy ChatGPT wygenerowali 13,1 mld dol. wpływów, wyraźnie przebijając cel ustalony na poziomie 10 mld dol. Problem polega na tym, że ogromnej biznesowej skali towarzyszą wciąż potężne koszty operacyjne. W ub. r. firma odnotowała aż 8 mld dol. straty netto.

AI
Widzisz wojnę, której nie ma. AI zalewa sieć fałszywymi nagraniami
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
AI
Szef Nvidii ogłasza przełom w AI. Burza wśród naukowców
AI
Pensja w AI zamiast pieniędzy? Nowy trend z Doliny Krzemowej, promuje go szef Nvidii
AI
AI nie odróżnia prawdy od fałszu? Wyniki badania zaskakują
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama