Narzędzie sztucznej inteligencji, którego celem jest wykrywanie dorosłych migrantów podających się za dzieci, zostanie wprowadzone na brytyjskich granicach w przyszłym roku. Lokalna firma Akhter Computers otrzymała trzyletni kontrakt o wartości 322 tys. funt. (430 tys. dol.) na opracowanie i przetestowanie technologii, która będzie szacować wiek danej osoby na podstawie analizy zdjęć twarzy wykonywanych na granicy. Home Office twierdzi, że ułatwi to identyfikację dorosłych „próbujących ogrywać system”, po tym jak wstępne testy prowadzone na osobach z różnych grup etnicznych wykazały obiecujące wyniki.
Technologia wykorzystuje modele komputerowego rozpoznawania twarzy trenowane na dużych zbiorach zdjęć osób w różnym wieku. Algorytm analizuje m.in. proporcje twarzy, strukturę skóry oraz inne cechy anatomiczne, a następnie wylicza prawdopodobny przedział wiekowy. Według brytyjskich władz system nie będzie podejmował decyzji samodzielnie, lecz ma stanowić dodatkowe wsparcie dla urzędników.
Wiek decyduje o prawach i ochronie
Brytyjski rząd szuka technologicznego panaceum na narastający kryzys azylowy, który generuje ogromne koszty dla budżetu państwa, przede wszystkim związane z utrzymaniem infrastruktury i zakwaterowaniem migrantów. Systemy biometryczne oparte na analizie twarzy są promowane jako obiektywne i bezstronne narzędzia. Jednocześnie eksperci od uczenia maszynowego od lat alarmują, że mogą one wykazywać wyższy margines błędu wobec części grup etnicznych, a w tym przypadku wynik analizy może wpływać na los osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.
Czytaj więcej
Amerykańska Służba Celno-Graniczna (CBP) po cichu zwiększa liczbę dronów, które patrolują południową granicę USA. Krytycy ostrzegają, że masowe wyk...
Dlatego organizacja Human Rights Watch (HRW) wzywa do porzucenia programu, określając go mianem „niesprawdzonej technologii”, która może zagrozić bezpieczeństwu dzieci.
Pozbawieni opieki nieletni migranci otrzymują w Wielkiej Brytanii wsparcie od lokalnych władz i trafiają do systemu opieki, a nie do tradycyjnych hoteli dla azylantów. Są również objęci dodatkowymi gwarancjami prawnymi, które zwiększają ich szanse na dłuższy legalny pobyt.
Dane Home Office sugerują, że błędne deklarowanie wieku stało się jednym z istotnych problemów brytyjskiego systemu migracyjnego. W roku rozrachunkowym kończącym się w czerwcu 2025 r. o azyl w Wielkiej Brytanii wystąpiło ponad 111 tys. osób, co oznacza wzrost o 14 proc. W okresie od marca 2025 r. do marca 2026 r. urzędnicy zweryfikowali wiek ponad 6400 migrantów podających się za dzieci. W 43 proc. przypadków okazało się, że były to osoby dorosłe.
Zeszłoroczny raport niezależnego inspektora ds. imigracji wykazał jednak błędy w obie strony. Dorośli bywali uznawani za dzieci, a rzeczywiste dzieci błędnie klasyfikowano jako osoby pełnoletnie. Dodatkowym problemem jest skuteczność samych algorytmów. Naukowcy nie są zgodni co do tego, czy wiek można wiarygodnie określać wyłącznie na podstawie wyglądu twarzy. O ile rozróżnienie małego dziecka od osoby dorosłej nie stanowi zwykle problemu, o tyle największe ryzyko błędu dotyczy osób znajdujących się w przedziale około 16-22 lat. To właśnie ta grupa najczęściej trafia do procedur azylowych.
Rząd widzi skuteczność, eksperci ryzyko
Pilotażowe wdrożenie systemu ma ruszyć w Western Jet Foil – kluczowym centrum weryfikacji migrantów w Dover. Oceny wieku osób ubiegających się o azyl są tam już teraz rutynowo przeprowadzane przez funkcjonariuszy Border Force. Wykorzystują oni tradycyjne metody, takie jak analiza dokumentów, a także ocenę wyglądu zewnętrznego i zachowania migranta podczas pierwszej rozmowy.
Czytaj więcej
Amerykański koncern postanowił rozwiązać problemy wielu generatywnych modeli sztucznej inteligencji, związane m.in. z licznymi uprzedzeniami, w ty...
– Dorośli migranci składający fałszywe oświadczenia wykorzystywali system i odciągali kluczowe wsparcie od zagrożonych dzieci. Wdrażamy AI, aby położyć temu kres – tłumaczył w rozmowie z BBC Alex Norris, minister ds. bezpieczeństwa granic i azylu. Rząd uznał to rozwiązanie za najbardziej opłacalne finansowo.
Brytyjskie Stowarzyszenie Pracowników Socjalnych (BASW) ostrzega przed błędami wynikającymi z automatyzacji. – Ocena wieku migrantów to niezwykle złożony proces, do przeprowadzenia którego pracownicy socjalni są najlepiej przygotowani. To ważne zadanie nie powinno być zastępowane uproszczonymi rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji, zwłaszcza że konsekwencje pomyłek mogą prowadzić do poważnych zagrożeń dla bezpieczeństwa – podkreśla prof. Sam Baron, szef BASW.
Niektórzy eksperci wskazują wręcz, że „eksperymentowanie z niesprawdzoną technologią wobec dzieci, które rozpaczliwie potrzebują ochrony, jest okrutne”.
Granice poligonem dla algorytmów
Brytyjski eksperyment wpisuje się w szerszy, globalny trend wykorzystywania sztucznej inteligencji w zarządzaniu migracją, gdzie algorytmy coraz częściej wspierają lub wręcz zastępują człowieka przy podejmowaniu decyzji o istotnych skutkach prawnych.
Czytaj więcej
Używana przez patomorfologów AI może być nieobiektywna. Według naukowców jest w stanie wydobyć z preparatów, które bada „za dużo danych”, co może w...
Jednym z najbardziej znanych przykładów był projekt iBorderCtrl testowany na granicach m.in. Węgier, Grecji i Łotwy. Oparty na AI system wykrywania kłamstw analizował mikroekspresje twarzy migrantów odpowiadających na pytania wirtualnego urzędnika. Projekt został zawieszony po protestach organizacji praw człowieka oraz krytyce naukowców, którzy wskazywali na jego niską wiarygodność.
Niemiecki Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) wdrożył natomiast narzędzia analizujące dialekty osób mówiących po arabsku. System miał pomagać ustalić, czy dana osoba rzeczywiście pochodzi z regionu objętego konfliktem, np. z Syrii. Krytycy zwracali jednak uwagę, że uchodźcy często przez lata przemieszczają się między krajami i przejmują lokalne akcenty, co może prowadzić do błędnych ocen.
Z kolei kanadyjski urząd ds. imigracji wykorzystuje systemy zautomatyzowanego podejmowania decyzji do wstępnego sortowania wniosków wizowych i azylowych oraz oceny ryzyka pozostania danej osoby w kraju po wygaśnięciu dokumentów pobytowych. Organizacje społeczne ostrzegają, że takie rozwiązania mogą utrwalać istniejące uprzedzenia obecne w historycznych danych wykorzystywanych do trenowania algorytmów.
Choć rządy coraz częściej postrzegają AI jako sposób na przyspieszenie procedur i ograniczenie kosztów, doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że wykorzystanie algorytmów w polityce migracyjnej pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych obszarów rozwoju sztucznej inteligencji.