Zcam to aplikacja na iPhone’a, która kryptograficznie podpisuje zdjęcia i filmy w chwili ich rejestracji. Firma poinformowała, że aplikacja zapisuje w pliku dane odporne na manipulacje, łączące materiał z urządzeniem, które go wykonało. Dzięki temu odbiorcy mogą sprawdzić, czy treść nie została cyfrowo zmieniona ani wygenerowana przez AI.

Jak działa Zcam i weryfikacja zdjęć

Według Succinct aplikacja działa poprzez haszowanie danych obrazu oraz ich podpisywanie przy użyciu kluczy generowanych w module bezpieczeństwa Apple Secure Enclave, czyli sprzętowym systemie ochrony danych. Tak powstały podpis, wraz z metadanymi i potwierdzeniem autentyczności, jest zapisywany w pliku zgodnie ze standardem Coalition for Content Provenance and Authenticity (C2PA), który umożliwia dołączanie informacji o pochodzeniu i historii zmian treści cyfrowych.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Lawina oszustw na rynku. Mroczna strona AI

Pro

Standardy takie jak C2PA mają na celu ustalenie źródła i historii edycji materiałów cyfrowych poprzez osadzanie podpisanych metadanych w plikach. Umożliwiają one wydawcom, twórcom i odbiorcom ustalenie „pochodzenia i zmian” treści, w tym sposobu jej powstania, użytych narzędzi oraz modyfikacji w czasie.

Firmy coraz częściej szukają sposobów potwierdzania autentyczności treści już na etapie ich tworzenia, zamiast polegać wyłącznie na narzędziach wykrywających manipulacje po fakcie.

AI i cyberprzestępczość napędzają rozwój technologii

Premiera aplikacji Succinct to odpowiedź na rosnące zagrożenia związane z wykorzystaniem AI w przestępczości kryptowalutowej. Firma zajmująca się bezpieczeństwem blockchain CertiK ostrzegła, że deepfake’i, phishing oraz socjotechnika wspierana przez AI mogą doprowadzić do jednych z największych włamań w sektorze kryptowalut w 2026 r. Raport wskazuje, że cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują realistyczne materiały tworzone przez AI, aby wprowadzać użytkowników w błąd i omijać zabezpieczenia dotąd uznawane za skuteczne.

Czytaj więcej

Podszywają się pod znane osoby. Liczba takich oszustw wystrzeliła

Zcam ma być pierwszym krokiem w kierunku szerszego wykorzystania narzędzi kryptograficznych do potwierdzania pochodzenia treści. Mogą one znaleźć zastosowanie m.in. w dziennikarstwie, ubezpieczeniach czy weryfikacji tożsamości, gdzie zaufanie do materiałów cyfrowych jest kluczowe.

Firma przyznała jednak, że obecna wersja Zcam ma ograniczenia. Zestaw narzędzi programistycznych aplikacji nie przeszedł jeszcze audytu i nie jest gotowy do wdrożeń produkcyjnych.