Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega pionierski projekt spółek w pełni zarządzanych przez AI.
- Dlaczego argentyński pomysł budzi tak duże kontrowersje.
- Jaką rolę w transformacji technologicznej Argentyny odgrywa OpenAI.
Biznesy zarządzane przez sztuczną inteligencję, przedsiębiorstwa całkowicie pozbawione ludzkiego kierownictwa – w Ameryce Południowej może dokonać się wolnorynkowy eksperyment, który budzi ogromne kontrowersje. Jak donosi „Financial Times”, prezydent Argentyny Javier Milei odwołał się do roku 1602 i powstania Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, która zapoczątkowała ideę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. To właśnie ona, obok samej technologii, stała się zdaniem prezydenta iskrą początkującą „nowoczesny dobrobyt”. Milei chce wykonać kolejny krok i twierdzi, że tak jak rewolucja przemysłowa uwolniła ludzkość od ograniczeń siły fizycznej mięśni, tak sztuczna inteligencja uwolni nas od ograniczeń ludzkiego mózgu, zwiększając produktywność.
Śrubowanie wydajności i cyfrowy przełom
Prezydent Argentyny uważa, że tradycyjne ramy prawne i skostniałe struktury korporacyjne jedynie blokują rozwój oraz nowoczesne eksperymenty rynkowe. Odpowiedzią na te wyzwania jest rządowy projekt zmian prawa korporacyjnego, który gabinet Milei złożył właśnie w argentyńskim parlamencie. Zakłada on stworzenie nowej, „zautomatyzowanej struktury prawnej działającej bez ingerencji człowieka”. Firmy mają być w pełni przygotowane do działania w oparciu o zaawansowane algorytmy i technologię blockchain. Nowy model eliminuje konieczność zwoływania tradycyjnych walnych zgromadzeń akcjonariuszy, istnienia zarządów czy oceny działań rad nadzorczych. Wszystkie kluczowe decyzje biznesowe mają leżeć w gestii AI. Idea jest taka, by nowe regulacje zaoferowały najbardziej atrakcyjne warunki prawno-fiskalne dla firm technologicznych XXI w. Buenos Aires ma być tym, czym w XVII stuleciu stał się Amsterdam dla handlu morskiego. Szkopuł w tym, że projekt wywołuje poważne obawy ekspertów. Pytają o odpowiedzialność w przypadku nadużyć finansowych, doprowadzenia do sytuacji kryzysowych czy ogłoszenia upadłości spółki. Kto miałby wówczas odpowiadać za błędy systemu? Dwuznaczna i skomplikowana stanie się także rola organów kontrolnych oraz instytucji nadzoru nad rynkami kapitałowymi, gdyby spółki w pełni zarządzane przez sztuczną inteligencję zdecydowały się na wejście na giełdę i emisję akcji na rynku publicznym.
Pułapki prawne i patagońskie megacentrum
Na razie nie wiadomo, czy ustawa przejdzie przez Kongres. Projekt ten jednak pokazuje, że Argentyna chce płynąć na fali AI, niezależnie od krytyki. Strategia technologiczna argentyńskiego rządu z jednej strony przyciąga już gigantyczny kapitał, z drugiej zaś wywołuje spore obawy o prawa obywatelskie. Na polu czysto gospodarczym administracja Mileia odnosi sukcesy inwestycyjne. W październiku 2025 r. OpenAI ogłosiło plany budowy jednego z największych centrów danych na świecie. Projekt „Stargate Argentina” powstać ma w Patagonii (we współpracy z firmą energetyczną Sur Energy) i kosztować około 25 mld dol. Twórcy ChatGPT wskazują, iż zapewni moc na poziomie 500 megawatów. To idealnie wpisuje się w rządowy program „Reżimu Promocji Dużych Inwestycji” (RIGI), mający przekształcić kraj w globalne zaplecze technologiczne.
Czytaj więcej
AI może mocno namieszać w wymiarze sprawiedliwości. Technologia ta ma bowiem olbrzymi potencjał, by wspomagać prawników, czy sędziów, a być może w...
Z drugiej strony zwrot ku algorytmom ma też mroczniejsze, o wiele bardziej restrykcyjne oblicze – od 2024 r. słychać głos zaniepokojonych obrońców praw człowieka. Powód? Argentyńskie Ministerstwo Bezpieczeństwa powołało specjalną jednostkę AI do przewidywania przyszłych przestępstw i zapobiegania im – systemy te analizują historyczne dane kryminalne, przeszukują publiczne media społecznościowe oraz wykorzystują oprogramowanie do rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym z kamer bezpieczeństwa w celu wykrywania podejrzanych aktywności.
Krytycy i działacze społeczni wprost zarzucają rządowi realizację dystopijnego scenariusza rodem z kultowego „Raportu mniejszości”. Czy więc Argentyna stanie się globalnym poligonem doświadczalnym dla AI?
Pole doświadczalne dla OpenAI
Niewątpliwie kraj ten wkracza w epokę sztucznej inteligencji z ogromnym impetem. Każdego tygodnia miliony mieszkańców korzystają z ChatGPT, a popularność tego narzędzia wzrosła w ciągu minionego roku ponad trzykrotnie, zyskując największe uznanie wśród młodych dorosłych w wieku od 18 do 34 lat. Ponadto Argentyna znajduje się w ścisłej czołówce państw Ameryki Łacińskiej pod względem liczby programistów tworzących zaawansowane rozwiązania przy użyciu narzędzi OpenAI. Oznacza to, że tutejsze społeczeństwo nie tylko biernie konsumuje nową technologię, ale realnie ją współkształtuje. Rząd w Buenos Aires prowadzi z OpenAI zaawansowane rozmowy w ramach globalnej inicjatywy „OpenAI for Countries”. Celem jest wdrożenie sztucznej inteligencji bezpośrednio do struktur państwowych, zaczynając od instytucji rządowych, administracyjnych i badawczych. Jak podkreślają eksperci, wdrożenie modeli językowych ma radykalnie przyspieszyć codzienną pracę urzędników, co przełoży się na ogromne oszczędności budżetowe oraz wyraźną poprawę jakości usług publicznych. Sam dyrektor generalny OpenAI Sam Altman podkreślał, że prezydent Milei posiada „niezwykle jasną wizję tego, jak AI może stymulować wzrost gospodarczy i kreatywność obywateli”.