Wielkie firmy technologiczne stają przed potężnym wyzwaniem. Naukowcy, zmęczeni korporacyjnym rygorem i presją na szybką monetyzację lub widzący szansę na pozyskanie ogromnych pieniędzy z rynku, coraz częściej odchodzą, by budować własne przedsięwzięcia.
To nie tylko problem wizerunkowy. Odpływ talentów zaczyna podważać dotychczasowy model dominacji Big Tech. Dziś coraz częściej to start-upy przyciągają zarówno najlepszych specjalistów, jak i kapitał. Eksperci zauważają, że mniejsze podmioty wygrywają elastycznością w wyborze architektury modeli, odchodząc od kosztownego i mało efektywnego skalowania parametrów na rzecz nowatorskich metod rozumowania maszynowego.