Firma Anthropic wygasiła dostęp do swoich nowych modeli sztucznej inteligencji Claude Fable 5 i Mythos 5 w następstwie dyrektywy rządu Stanów Zjednoczonych dotyczącej kontroli eksportu, która zabrania „jakimkolwiek obcym obywatelom” korzystania z tych usług. Ponieważ Anthropic nie był w stanie w stu procentach odizolować tej grupy użytkowników, zdecydował się na całkowite wyłączenie obu modeli dla wszystkich. Administracja Donalda Trumpa negocjuje z firmą, co potwierdził sam prezydent podczas szczytu G7 we Francji, określając rozmowy z szefem firmy, Dario Amodeim, jako „idące w dobrym kierunku”.
Od czasu debiutu Mythos w kwietniu, Anthropic twierdził – i jednocześnie ostrzegał – że model ten ma zaawansowane możliwości nie tylko w zakresie wyszukiwania luk w oprogramowaniu (co pomaga specjalistom w ich łataniu), ale także znajdowania sposobów na ich wykorzystanie, z czego użytek mogliby zrobić cyberprzestępcy czy inne wrogie podmioty. Modele te pozwalają na przyspieszenie analizy kodu, wykrywania podatności, generowania exploitów, przygotowywania dokumentacji technicznej i automatyzacji testów penetracyjnych. Oznacza to gwałtowne obniżenie kosztów i czasu przygotowania ataków.
Blokada i technologia podwójnego zastosowania
Anthropic zwrócił na to uwagę podczas premiery Mythos 5 i Claude Fable 5. „Wielka część zaawansowanych zastosowań modeli AI to technologie podwójnego zastosowania: te same zapytania, które są korzystne i bezpieczne w rękach specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa i badaczy medycznych, mogą być niebezpieczne, jeśli będą dostępne dla wrogich podmiotów” – napisała na blogu firma.
Czytaj więcej
Amerykański rząd uderza w rywala OpenAI i Google. Ledwie kilka dni po głośnej premierze Claude Fable 5 i Mythos 5, firma Anthropic dostała nakaz za...
Z tego względu Anthropic początkowo udostępnił wersję o nazwie Mythos Preview wybranej grupie instytucji i firm w ramach grupy roboczej znanej jako Projekt Glasswing. Mythos 5 został również wydany tej grupie, podczas gdy Claude Fable 5 – model klasy Mythos – został szeroko udostępniony ze specjalnymi blokadami uniemożliwiającymi udzielanie odpowiedzi na pytania dotyczące biologii i cyberbezpieczeństwa. Jednak administracja Donalda Trumpa zdecydowała się zablokować oba modele, ponieważ uważa, że zabezpieczenia Fable 5 można wyłączyć, aby uzyskać pełen dostęp do możliwości Mythos 5, co według Waszyngtonu stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
AI jako nowa technologia strategiczna
To nie pierwszy przypadek, gdy Waszyngton próbuje ograniczać dostęp do technologii uznawanych za kluczowe dla bezpieczeństwa. Podobnie było wcześniej w przypadku eksportu najbardziej zaawansowanych półprzewodników. Teraz też chodzi o utrudnienie potencjalnym rywalom dostępu do narzędzi, które mogłyby przełożyć się na przewagę geopolityczną.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że AI różni się od wcześniejszych technologii strategicznych. Budowa fabryki półprzewodników kosztuje dziesiątki miliardów dolarów, wymaga lat inwestycji oraz dostępu do złożonych, fizycznych łańcuchów dostaw. Model AI – jako oprogramowanie – można natomiast relatywnie szybko kopiować, odtwarzać, trenować ponownie lub ulepszać równolegle w wielu miejscach świata. To właśnie dlatego część ekspertów uważa, że regulacje mogą ten proces jedynie spowolnić, ale go nie zatrzymają. O realnej przewadze nie decyduje już wyłącznie pojedynczy produkt poddany rządowej blokadzie, ale cały ekosystem: stały dostęp do mocy obliczeniowej, talentów, danych oraz infrastruktury pozwalającej na szybkie wdrażanie kolejnych generacji algorytmów.
Prawdziwe zagrożenie dopiero nadchodzi
Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez portal Wired, starcie wokół jednej firmy po prostu maskuje twardą prawdę: możliwości AI w ogólności oraz modele wielu innych twórców wkrótce zyskają funkcje podobne do Mythos 5.
Czytaj więcej
Liderzy branży AI alarmują – OpenAI i Anthropic, najwięksi rywale na rynku sztucznej inteligencji, jednogłośnie wzywają do stworzenia globalnej ins...
– Myślenie, że żaden inny konkurent Anthropic nie rozwinie możliwości podobnych do Mythos, a nawet że już tego nie zrobił, jest przejawem skrajnej krótkowzroczności – powiedziała Wired Tarah Wheeler, szefowa ds. bezpieczeństwa w firmie konsultingowej TPO Group. – Inne firmy depczą Anthropic po piętach, prawdopodobnie również posiadają te możliwości i trzymają je w rezerwie, obserwując sytuację regulacyjną.
Potwierdzeniem tego trendu są działania OpenAI, które w połowie kwietnia również udostępniło model skoncentrowany na cyberbezpieczeństwie. Z perspektywy branży automatyzacja sprawi, że przewagę będą zdobywać niekoniecznie najbardziej zaawansowani technicznie napastnicy, ale ci, którzy najszybciej i na największą skalę wykorzystają sztuczną inteligencję do żmudnego rekonesansu czy budowy narzędzi ofensywnych.
Grupa liderów cyberbezpieczeństwa podkreśliła to administracji w liście otwartym, argumentując, że dyrektywa Białego Domu była błędna. – To nie jest kwestia jednego modelu; to ogólny trend technologiczny – mówi Bruce Schneier, badacz z Uniwersytetu Harvarda i Uniwersytetu w Toronto. Jego zdaniem mniejsze tańsze modele open-source – czasem samodzielnie, a czasem we wzajemnej współpracy – mogą dorównać wydajności Mythos czy Fable przy zastosowaniu bardziej wyrafinowanego promptowania. – Powinniśmy oczekiwać, że inne modele dorównają im w ciągu kilku miesięcy – w przypadku modeli open-source zajmie to niewiele dłużej – dodaje. Ten sam automatyczny trend działa również po stronie obrony. Modele AI są wykorzystywane do skracania czasu reakcji na incydenty.
Wolny rynek czy kontrola państwa
Eksperci twierdzą, że Biały Dom i rządy na całym świecie powinny skupić się na wypracowaniu znacznie szerszych i przejrzystych planów radzenia sobie z postępem AI w wrażliwych obszarach. Coraz częściej padają pytania nie tylko o regulowanie modeli, ale również o ich własność. Głosy o potencjalnym przejęciu przez państwo części udziałów w kluczowych firmach AI lub objęciu ich bezpośrednim nadzorem rządu płyną zarówno ze strony Republikanów, jak i Demokratów.
– Istnieją koncepcje, według których pewne udziały mogłyby zostać przekazane obywatelom, dzięki czemu społeczeństwo amerykańskie stałoby się w zasadzie partnerem [w tych przedsięwzięciach – red.] – powiedział Donald Trump podczas konferencji na pokładzie samolotu Air Force One. Prezydent zapowiedział również, że spotka się z firmami z branży AI „w najbliższej, bardzo bliskiej przyszłości”.
Znacznie dalej idzie wpływowy senator Demokratów Bernie Sanders. – Zyski nie mogą trafiać wyłącznie do garstki bogatych korporacji. Muszą stać się udziałem całego społeczeństwa amerykańskiego – przekonuje Sanders, proponując 50-proc. podatek od wartości największych firm AI.
Wszystko to sprawia, że AI przestaje być postrzegana wyłącznie jako kolejna branża technologiczna, ale jako infrastruktura strategiczna – podobnie jak energetyka, telekomunikacja czy półprzewodniki. I zasób, którego rozwój może decydować o przewadze gospodarczej, militarnej i informacyjnej w kolejnych dekadach.