Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sztuczna inteligencja jest oceniana jako bardziej wiarygodne źródło rekomendacji niż influencerzy.
  • Jak szybko rośnie popularność AI w zakupach i co wciąż powstrzymuje konsumentów przed jej regularnym używaniem.
  • Czemu polskie firmy e-commerce, mimo dynamicznego wzrostu, pozostają w tyle Europy pod względem adopcji AI.

Dla 67 proc. konsumentów w Polsce podczas zakupów najważniejszym źródłem informacji są klasyczne wyszukiwarki, ale wciąż trzymają się mocno sprawdzone opinie innych klientów. Te wskazało 64 proc., 43 proc. powołuje się na wpływ informacji od rodziny czy znajomych – wynika z badania ARC Rynek i Opinia, którego wyniki „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. 28 proc. wymienia w tym kontekście media społecznościowe, ale już 26 proc. podsumowanie AI w wyszukiwarce. To tylko początek, co piąty wymienia w tym kontekście także asystentów AI czy rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, jak czatboty na stronie sklepu.

AI coraz bliżej zakupowego podium

Zmiany w sposobie robienia zakupów postępują coraz szybciej i eksperci są zgodni, że trzeba się przygotować na prawdziwą rewolucję. – W roli źródła wiedzy zakupowej narzędzia AI coraz wyraźniej konkurują z mediami społecznościowymi i influencerami. Choć to social media wciąż częściej towarzyszą decyzjom zakupowym Polaków, dystans dzielący od nich sztuczną inteligencję jest już niewielki – mówi Przemysław Łojek, kierownik projektu ARC Rynek i Opinia.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Co drugi kupujący w sieci konsultuje to z AI. Biznes bierze się za algorytmy

Pro

O ile dla najmłodszych konsumentów to media społecznościowe pozostają częstszym źródłem informacji, to właśnie oni najchętniej korzystają również z AI podczas zakupów. Wykorzystanie AI rozkłada się przy tym bardziej równomiernie we wszystkich grupach wiekowych – w przeciwieństwie do mediów społecznościowych, których znaczenie wyraźnie maleje z wiekiem – dodaje ekspert, wskazując że może to świadczyć o tym, że sztuczna inteligencja ma potencjał, aby stać się narzędziem powszechnym w procesie zakupowym.

Autorzy badania wskazują, że we wszystkich grupach wiekowych AI jest oceniane jako bardziej wiarygodne źródło rekomendacji zakupowych niż influencerzy. Największa przewaga AI pod względem zaufania występuje w najmłodszej grupie respondentów – tej samej, która najintensywniej korzysta zarówno z mediów społecznościowych, jak i z narzędzi AI.

Zmiany podejścia można się było spodziewać, głośne były informacje o nieoznaczonych jako reklamy postach, za których publikowanie influencerzy brali pieniądze. UOKiK wszczął w tej sprawie szereg postępowań, posypały się kary – sześciu dostało 139 tys. zł. Najwyższa wynosiła 50 tys. zł, a najniższa 4 tys. zł. Zapłacić musieli MD Marcin Dubiel czy Maffashion Julia Kuczyńska.

Upowszechnianie się narzędzi opartych na AI, która może robić błędy, ale uważana jest za bezstronną, w ten kanał zdecydowanie uderzy. Tymczasem do korzystania z AI przy zakupach przyznaje się już 37 proc. konsumentów, blisko o połowę więcej niż rok temu. Większość ma pozytywne doświadczenia, ale starsi są nieufni. Wśród najmłodszych korzysta z niej już ponad 64 proc.

Dlaczego Polacy bardziej ufają AI

Dominik Laskowski, prezes i współzałożyciel autoMEE (jednej z pierwszych platform AI do automatycznego księgowania dokumentów) zauważa, że polski e-commerce należy do najszybciej rosnących w Europie, ale jednocześnie poziom adopcji AI przez przedsiębiorstwa pozostaje jednym z najniższych w Unii Europejskiej. – Według różnych raportów z AI korzystało zaledwie kilka procent polskich firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników, podczas gdy średnia unijna to wynik już dwucyfrowy Oznacza to, że Polska wciąż znajduje się w europejskim ogonie pod względem wykorzystania możliwości AI – mówi ekspert.

Choć ze sztucznej inteligencji korzysta podczas zakupów już 2/3 ankietowanych w grupie 18-35 lat, to tylko co dziesiąty robi to regularnie. Nawet w grupie najbardziej otwartej na nowe technologie wciąż dominuje ostrożne podejście.

– Ponad 65 proc. młodych Polaków deklarujących korzystanie z AI przy decyzjach zakupowych to bardzo wyraźny sygnał, że przestała być ona niszowym rozwiązaniem dla entuzjastów nowych technologii. Można mówić o wejściu AI do głównego nurtu zachowań konsumenckich, szczególnie w grupie osób młodych, które naturalnie szybciej adaptują innowacje cyfrowe – wskazuje Robert Biegaj, ekspert z firmy Shopfully Poland. – Jednocześnie nie oznacza to jeszcze pełnej masowej adaptacji w rozumieniu regularnego i świadomego wykorzystywania AI na każdym etapie procesu zakupowego. Wyniki sugerują raczej etap przejściowy – pomiędzy fazą eksperymentowania a trwałym zakorzenieniem nowych nawyków. Konsumenci coraz częściej testują możliwości sztucznej inteligencji, ale dla wielu z nich nie stała się ona jeszcze podstawowym narzędziem wspierającym zakupy – dodaje.

Autorzy badania z Shopfully Poland wskazują, że AI w zakupach jest dziś bardziej „narzędziem wspierającym” niż codziennym asystentem decyzyjnym. Największa grupa to użytkownicy okazjonalni, co sugeruje eksperymentalne użycie takich narzędzi, brak pełnego zaufania lub ograniczoną potrzebę w części zakupów.

Czytaj więcej

Cyfrowe klony podbiją sieć. Wirtualny influencer maszynką do robienia pieniędzy

Eksperci z ARC Rynek i Opinia wskazują, że trudno przewidzieć, jak na jakość odpowiedzi AI wpłynie rozwój GEO (Generative Engine Optimization), czyli optymalizacji treści pod kątem algorytmów generatywnych. Kluczowe będzie to, na ile tego typu działania będą transparentne dla użytkowników i czy nie wpłyną na obiektywność rekomendacji.

– Drugim istotnym czynnikiem jest skala wykorzystania samych narzędzi AI. Rosnąca liczba użytkowników to rosnące koszty po stronie dostawców, co może prowadzić do zmian w modelach biznesowych – od ograniczania darmowych planów 

po większe różnicowanie jakości między wersjami bezpłatnymi i płatnymi – mówi Przemysław Łojek. – Ostatecznie o sukcesie AI jako zakupowego doradcy zdecyduje więc nie tylko tempo adaptacji przez użytkowników, ale również zdolność dostawców do utrzymania wysokiej jakości, wiarygodności i przejrzystości działania tych narzędzi – dodaje.