Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak rola programisty ewoluuje od twórcy kodu do architekta i kontrolera systemów AI?
  • Dlaczego system edukacji nie nadąża za transformacją branży IT?
  • Czym jest „AI brain fry” i jakie nowe zagrożenia niesie ze sobą masowe wykorzystanie sztucznej inteligencji?
  • Jak rewolucja AI zmienia rynek pracy, redefiniując zapotrzebowanie na juniorów i seniorów w branży?

Sztuczna inteligencja stała się standardem codziennej pracy i w sektorze IT widać to gołym okiem. Nie wszędzie jednak branża potrafi odpowiednio szybko przystosować się do nowej rzeczywistości. Najnowszy raport „DevHorizon Poland 2026”, zrealizowany przez agencję Strand Partners na zlecenie Amazon Web Services (AWS) wśród 500 aktywnych polskich deweloperów, pokazuje jednak, że rodzimi inżynierowie wyprzedzają w adaptacji nowych narzędzi globalną stawkę.

Zmierzch tradycyjnego kodowania

Wedle badania Stack Overflow Developer Survey 2025 zaledwie 51 proc. programistów na świecie sięga po sztuczną inteligencję każdego dnia, w Polsce odsetek ten wynosi aż 87 proc., a 97 proc. korzysta z niej przynajmniej raz w tygodniu. Wzrost osobistej produktywności deklaruje 85 proc. ankietowanych. Oszczędność czasu rzędu niemal pełnego dnia roboczego – średnio 7,3 godziny w każdym tygodniu – uwalnia zasoby, które programiści kierują na rozwiązywanie trudniejszych problemów technicznych (32 proc.), weryfikację wyników zwróconych przez modele (28 proc.) oraz projektowanie architektury (27 proc.). Co więcej, 78 proc. badanych uważa, że generatywne algorytmy gwarantują ich przedsiębiorstwom bezpośrednią przewagę rynkową.

Nie brakuje jednak problemów. Błyskawiczny postęp technologiczny zderza się bowiem z bezwładnością akademickich struktur – aż 79 proc. ankietowanych programistów alarmuje, że programy nauczania informatyki na rodzimych uczelniach wymagają pilnej i szybszej reformy, a 78 proc. wprost ocenia, że szkoły i uniwersytety zupełnie nie nadążają za rynkową transformacją. Środowisko inżynierskie oczekuje głębokich zmian systemowych: 68 proc. respondentów domaga się wprowadzania kompetencji z zakresu AI już na etapie szkół średnich. Zmianie ulega bowiem sam paradygmat zawodu. Zapytani o kluczowe umiejętności w horyzoncie najbliższych pięciu lat, deweloperzy wymieniają krytyczne myślenie (57 proc.), architekturę systemów (55 proc.) oraz zarządzanie systemami AI (53 proc.). Jedynie 11 proc. badanych twierdzi, że tradycyjne, ręczne pisanie kodu zachowa swoją dotychczasową wagę. Co więcej, w ciągu ostatnich dwóch lat 45 proc. specjalistów musiało gruntownie przekwalifikować się z powodu ekspansji algorytmów. Prawidłowość tę akcentuje Andrzej Horawa, country manager AWS Polska: „AI zmienia zawód programisty, ale same narzędzia to za mało”.

Jego zdaniem programiści indywidualnie czują wyraźny wzrost produktywności, natomiast widać kłopoty na poziomie organizacji.

– Tam korzyści pojawiają się dopiero wtedy, gdy firma przebuduje cały proces tworzenia oprogramowania – a nie tylko doda AI do istniejących metod pracy. Równie ważne jest wyzwanie dla edukacji: szkoły i uczelnie muszą szybciej przygotowywać studentów do świata, w którym AI jest codziennym narzędziem pracy – argumentuje Horawa.

Czytaj więcej

Programiści, księgowi i administracja pod presją AI. PwC pokazuje, co ich czeka

W obliczu tych zmian przewartościowaniu ulegają też oczekiwania rekruterów: otwartość na eksperymenty i technologiczna ciekawość (33 proc.) liczą się w organizacjach znacznie bardziej niż wieloletnia biegłość w jednym konkretnym języku programowania (5 proc.).

Syndrom „AI brain fry”

Choć generowanie kodu stało się tanie i niemal natychmiastowe, inżynieria oprogramowania mierzy się z nowym zagrożeniem – jakością i bezpieczeństwem struktur tworzonych maszynowo. Jak zauważa Jarosław Dąbrowski, country manager JetBrains Poland, branża software musi otwarcie zadać sobie pytanie nie o to, czy maszyna potrafi pisać kod, lecz czy osoby zarządzające systemami rozumieją go na tyle, by wziąć za niego pełną odpowiedzialność: prawną i techniczną.

Zjawisko tzw. vibe codingu (kreowania systemów poprzez konwersację z modelem językowym) zyskało globalną popularność, a rynek deweloperskich narzędzi AI przekroczył już 8,5 mld dol. Z badania JetBrains AI Pulse 2026 wynika z kolei, że w Polsce z trybów agentowych korzysta na co dzień niemal 40 proc. deweloperów, podczas gdy średnia światowa wynosi 36 proc. Łącznie 91,8 proc. rodzimych inżynierów wspiera się minimum jednym narzędziem asystującym. Wzrost tempa niesie jednak za sobą istotne ryzyka. Z analizy platformy CodeRabbit przeprowadzonej na projektach w serwisie GitHub wynika, że kod współtworzony przez algorytmy generatywne zawiera średnio 1,7 razy więcej poważnych błędów niż ten pisany wyłącznie ręcznie. Odnotowano w nim aż o 75 proc. więcej błędnych konfiguracji oraz znacznie częstsze luki bezpieczeństwa. Pozorne oszczędności na etapie produkcji błyskawicznie zamieniają się więc w wysokie koszty utrzymania i długu technologicznego. Zwracają na to uwagę sami programiści w badaniu AWS: do głównych zagrożeń zaliczają obniżenie jakości oraz bezpieczeństwa kodu (40 proc.), ryzyko nadmiernego uzależnienia od maszyn (38 proc.) i brak solidnych podstaw warsztatowych u młodych kadr (35 proc.).

– Automatyzacja usuwa wprawdzie barierę szybkości, lecz w zamian tworzy wąskie gardło na etapie weryfikacji i walidacji – wskazuje Jarosław Dąbrowski.

Czytaj więcej

Zaskakujące wyniki badań: AI miała znacząco przyspieszyć pracę, a ją spowalnia

Inżynierowie zmagają się ze zjawiskiem określanym w badaniach Harvard Business Review jako „AI brain fry” – przeciążeniem poznawczym wynikającym z konieczności ciągłego czytania, debugowania i audytowania skryptów o ograniczonej przejrzystości. Aż 45 proc. deweloperów spędza od jednej do dwóch godzin dziennie wyłącznie na inspekcji kodu. Polskie środowisko cechuje przy tym ponadprzeciętna dojrzałość: według AI Pulse w regularnych przeglądach kodu (code review) uczestniczy aż 78,2 proc. rodzimych programistów (wobec zaledwie 60,8 proc. na świecie).

Architekci w cenie, juniorzy na cenzurowanym

Radykalne zmiany w metodyce wytwarzania oprogramowania bezpośrednio rekonfigurują zapotrzebowanie na rynku rekrutacyjnym, co unaoczniają dane serwisu theprotocol.it za I półrocze br. Choć kategoria IT zwiększyła swój udział w całkowitej puli ofert o 3 punkty procentowe (osiągając 12 proc.), rynek nie powrócił do dawnej polityki masowego zatrudniania. Pracodawcy stawiają na profile mid (48 proc. ogłoszeń) oraz senior (34 proc.), co łącznie daje aż 82 proc. popytu skupionego na doświadczonych kadrach. Rola początkujących uległa zacieśnieniu – do juniorów trafia zaledwie 10 proc. wakatów, mimo że liczba takich ofert drgnęła o 5 proc. rok do roku. Chociaż segment sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego (AI/ML) rozwija się najdynamiczniej, notując rekordowy skok liczby publikacji o 111 proc. r/r, to nadal nie mieści się w pierwszej piątce najpopularniejszych specjalizacji portalu (tu niezmiennie królują backend, administracja IT, business analytics, a także Big Data/Data Science oraz helpdesk). Analitycy wskazują, że wynika to ze specyfiki wdrożeniowej: algorytmy nie funkcjonują w próżni i wymagają solidnej, bezpiecznej infrastruktury.

Jednocześnie na stanowiska AI lawinowo aplikują osoby początkujące – zestawienie najpopularniejszych ról pod kątem napływu CV otwierają pozycje Junior AI Engineer oraz Junior AI Developer. Z drugiej strony rekruterzy szukają ról wielowymiarowych, na czele z AI Engineer, AI Engineer GenAI & Cloud oraz Senior Data Scientist / ML Engineer.

Czytaj więcej

AI zmieni rynek pracy szybciej, niż sądzimy. Tych umiejętności nie zastąpi

– Po lekkim spowolnieniu pod koniec 2025 r. liczba ofert w specjalizacji AI/ML ponownie przyspieszyła. Nie oznacza to jednak, że sztuczna inteligencja masowo wypiera klasyczne specjalizacje. Staje się raczej dodatkową warstwą kompetencji wewnątrz istniejących ról. Najbardziej liczy się umiejętność przełożenia tej technologii na konkretny efekt biznesowy. Jednocześnie różnica między stanowiskiem AI a stanowiskiem wykorzystującym AI będzie stopniowo tracić znaczenie – komentuje Piotr Trzmiel, dyrektor ds. rozwoju biznesu w theprotocol.it.

Co ważne, technologia nie eliminuje ludzi: według badania AWS jedynie 6 proc. programistów obawia się, że sztuczna inteligencja przejmie większość ich zadań, jednocześnie aż 80 proc. inżynierów przewiduje, że w ciągu pięciu lat autonomiczni agenci AI staną się integralnymi członkami zespołów deweloperskich. Ponadto 78 proc. uważa, że praca inżyniera ewoluuje w stronę koordynacji, orkiestracji i nadzoru cyfrowych asystentów. Co ciekawe, aż 74 proc. badanych przez AWS przyznaje, że dzięki AI juniorzy szybciej generują realną wartość biznesową, a 76 proc. zachęca młodych do wejścia w branżę – motywując to wysokimi zarobkami oraz perspektywami rozwoju.