Z badania National Education Union (NEU) przeprowadzonego wśród nauczycieli szkół średnich w Wielkiej Brytanii wynika, że aż dwie trzecie pedagogów zauważyło pogorszenie kompetencji u uczniów. Twierdzą oni, że dzieci przestają poprawnie pisać, polegając na technologii zamiany mowy na tekst (voice-to-text). Podobne badanie Oxford University Press pokazało, że sześciu na dziesięciu brytyjskich uczniów uważa, iż AI negatywnie wpłynęła na ich umiejętności szkolne. Eksperci zaznaczają przy tym, że długofalowy wpływ AI na zdolności poznawcze uczniów pozostaje niejednoznaczny i wymaga dalszych badań
Myślenie na skróty. Uczniowie coraz częściej oddają pracę AI
Psychologowie edukacyjni zwracają uwagę na zjawisko „outsourcingu poznawczego” – procesu, w którym mózg przestaje tworzyć nowe połączenia neuronowe, ponieważ gotowe odpowiedzi są dostarczane natychmiastowo przez algorytm. Bez wysiłku związanego z aktywnym poszukiwaniem informacji, proces zapamiętywania staje się powierzchowny, a wiedza nietrwała.
Czytaj więcej
Modele sztucznej inteligencji potrafią ignorować polecenia człowieka, kłamać i kopiować dane – wszystko po to, by uchronić inne systemy przed usuni...
„Uczniowie tracą podstawowe umiejętności – myślenie, kreatywność, pisanie, a nawet prowadzenie rozmowy” – mówi jeden z badanych przez NEU nauczycieli, cytowany przez „The Guardian”. Inny podkreśla, że „AI niszczy to, czym jest nauka – rozwiązywanie problemów, krytyczne myślenie i współpracę”.
Rząd Wielkiej Brytanii zapowiada cyfrową rewolucję, planując narzędzia AI do indywidualnego nauczania dla 450 tys. uczniów z mniej uprzywilejowanych środowisk. Jednak część ekspertów ostrzega przed nową formą nierówności, w której zamożni uczniowie będą mieli dostęp do mentorów-ludzi, podczas gdy biedniejsi zostaną pozostawieni z „tańszymi” botami, co może upośledzić ich kompetencje społeczne.
Wśród 9 tys. nauczycieli aż 49 proc. sprzeciwia się wprowadzeniu korepetytorów AI (popiera go tylko 14 proc.). Pedagodzy obawiają się zastępowania relacji międzyludzkich technologią i braku motywacji u uczniów. Jednocześnie występuje tu pułapka podwójnych standardów: 76 proc. nauczycieli używa AI do zadań administracyjnych i planowania lekcji, choć z przerażeniem obserwuje, jak w rękach uczniów staje się ona „drogą na skróty”. Obecnie 49 proc. szkół nie posiada zasad korzystania z AI przez nauczycieli, a 66 proc. nie ma regulacji dla uczniów.
Nie tylko edukacja. AI zmienia sposób pracy i podejmowania decyzji
Zjawisko dotyczy także szkół wyższych i świata pracy. Badanie MIT wykazało, że studenci piszący eseje z ChatGPT wykazują mniejszą aktywność w sieciach mózgowych odpowiedzialnych za przetwarzanie poznawcze, pamięć i planowanie. Mają też większe trudności z cytowaniem własnych tekstów.
Z kolei analiza 900 zadań pracowników umysłowych przeprowadzona przez Microsoft i Carnegie Mellon University wykazała że im większa wiara w możliwości AI, tym mniejszy wysiłek wkładano w myślenie krytyczne. Rola człowieka ograniczała się do sprawdzania odpowiedzi maszyn, co osłabia zdolność samodzielnego rozwiązywania problemów.
Inny przykład to korzystanie z narzędzi AI w medycynie. Badanie Harvard Medical School wykazało, że wsparcie AI pomogło części lekarzy, ale zaszkodziło innym (np. radiologom w interpretacji zdjęć rentgenowskich) z powodów, których badacze do końca nie rozumieją.
Prof. Wayne Holmes (UCL) opisuje to jako atrofię poznawczą – pogorszenie umiejętności po korzystaniu z AI. Zauważa: „Rezultaty są lepsze, ale nauka – gorsza”. Z kolei szwajcarski badacz Michael Gerlich wskazuje na „koszt poznawczy” wynikający z cognitive offloading, czyli delegowania myślenia na technologię.
Czytaj więcej
W USA powstała sieć prywatnych szkół promujących się jako miejsce, w którym nauczanie bazuje na wykorzystaniu AI i trwa tylko dwie godziny dziennie...
Naukowcy ostrzegają przed narastającym „intelektualnym długiem” – sytuacją, w której dzisiejsze ułatwienia spłacimy w przyszłości brakiem ekspertów zdolnych do krytycznej oceny błędów popełnianych przez samą sztuczną inteligencję.
A co na to wszystko firmy dostarczające narzędzia AI? Jayna Devani z OpenAI, cytowana przez BBC, przyznaje, że firma jest świadoma debaty, która się odbywa: „Zdecydowanie nie uważamy, że studenci powinni używać ChatGPT do zlecania pracy”. Sugeruje traktowanie go jak korepetytora, który rozkłada trudne pytania na części, a nie jak dostawcę gotowych odpowiedzi. Prof. Holmes dodaje jednak, że AI to nie kalkulator – uczniowie muszą rozumieć, jak działa jej rozumowanie i weryfikować wyniki.
Technologiczne lęki ludzkości
Obawy wpisują się w długą tradycję ostrzegania przed technologią i jej skutkami. Podobne lęki przed, delikatnie mówiąc, „rozleniwieniem umysłu”, pojawiały się przy: kalkulatorach, telewizji czy internecie, a nawet przy... piśmie. W dialogu „Fajdros” Platon przytacza historię, w której król Egiptu ostrzega wynalazcę pisma, że ludzie przestaną ćwiczyć pamięć, bo będą polegać na „martwych” zapisach. Część z takich obaw była wyraźnie przesadzona, ale część okazała się częściowo trafna – technologia faktycznie zmienia sposób myślenia.
W eseju na swoim blogu profesor z Harvardu i astronom Avi Loeb napisał, że zauważa niepokojące zmiany u osób intensywnie korzystających z narzędzi AI. „Ostatnio zauważyłem, że niektórzy ludzie wokół mnie zaczynają tracić zdolności poznawcze w wyniku nadmiernego korzystania z platform sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT, Claude czy Gemini. Zjawisko to przypomina zanik mięśni wynikający z nadmiernego korzystania z transportu publicznego zamiast chodzenia pieszo” – napisał. Według niego jedynym wiarygodnym sposobem sprawdzenia zdolności studentów staje się dziś umieszczenie ich w klatce Faradaya, czyli całkowite odcięcie sygnału internetowego.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja wyręcza nas w coraz większej liczbie zadań. Eksperci ostrzegają jednak, że może to prowadzić do mniejszego zaangażowania mózg...
„Traktowanie AI jako czegoś porównywalnego z pięknem ludzkiego umysłu to jak nakładanie szminki na świnię [angielski idiom oznaczający próbę upiększenia czegoś, co jest z natury złe, brzydkie lub wadliwe, zamiast faktycznego rozwiązania problemu – red.]. Znacznie bardziej ekscytuje mnie możliwość odkrycia prawdziwie obcej inteligencji z innej gwiazdy” – napisał astronom.