Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego pierwotny entuzjazm wobec zastępowania ludzi przez AI zderzył się z twardą rzeczywistością?
  • Które grupy zawodowe i wiekowe najmocniej odczuwają skutki wdrożeń sztucznej inteligencji?
  • Co stoi za obecną falą restrukturyzacji w sektorze technologicznym?

W Dolinie Krzemowej w ostatnim czasie królowała wizja organizacji „natywnie opartej na AI”, zdolnej zredukować zespoły nawet o 60 proc., ale finalnie ta okazała się przedwczesna. Przekonała się o tym Meta. Pod kryptonimem „Projekt OT” (Organization Transformation) koncern planował głębokie redukcje w dwóch etapach: pierwsza fala uderzyła 20 maja, eliminując 8 tys. stanowisk (ok. 10 proc. zatrudnienia), drugą turę Mark Zuckerberg odwołał na kilka godzin przed startem.

Bunt pracowników i spadek jakości

Wewnętrzne analizy obnażyły prawdę: agenci AI zawiedli oczekiwania, generując awarie i błędy techniczne, których naprawianie pochłaniało pracownikom więcej czasu, niż wynosiły oszczędności z automatyzacji. W obliczu buntu personelu szef Mety potwierdził, że w tym roku kolejnych masowych zwolnień już nie będzie. Zresztą podobnie w Klarnie. Szwedzki fintech chwalił się, że jego chatbot przejął zadania 700 konsultantów i wstrzymał nabór, zmniejszając zatrudnienie o 22 proc. w ramach naturalnej rotacji. Klienci szybko zbuntowali się jednak przeciwko mechanicznym odpowiedziom i bezradności bota wobec sporów o zwroty środków. prezes Sebastian Siemiatkowski przyznał w rozmowie z Bloombergiem, że firma posunęła się za daleko w dążeniu do cięcia kosztów. Dziś Klarna ponownie rekrutuje konsultantów na stanowiska zdalne, a AI pozostawia do obsługi rutynowych zapytań.

Trend potwierdzają twarde dane. Raport SignalFire „2026 State of Tech Talent Report” pokazuje, że choć łączne zatrudnienie w czołowych firmach technologicznych spadło od 2019 r. o 25 proc., to spadek liczby inżynierów oprogramowania wyniósł zaledwie 11 proc., a ich udział w nowych rekrutacjach wzrósł z 46 do 55 proc. Cięcia dotknęły głównie marketing, design i zarządzanie produktem. Z kolei badanie Stanford Digital Economy Lab wskazuje, że AI nie wywołała powszechnego bezrobocia, lecz zamknęła drzwi młodym: zatrudnienie osób w wieku 22-25 lat w zawodach narażonych na wpływ AI jest o 19 proc. niższe od potencjału, głównie wskutek wstrzymania rekrutacji na stanowiska wejściowe.

Czytaj więcej

A jednak AI nie zabierze nam pracy. Dolina Krzemowa odwraca się od katastrofizmu

Ale potencjalne twierdzenia o odwrocie od zwolnień pracowników na rzecz algorytmów są na wyrost. Sektor technologiczny nie zrezygnował z cięć – zamiast eliminacji etatów przez boty, obserwujemy restrukturyzacje wymuszone kosztami inwestycji w infrastrukturę obliczeniową. Z danych Layoffs.fyi wynika, że tylko w br. pracę straciło niemal 129,5 tys. pracowników z 296 spółek technologicznych.

Groźna fala zwolnień

Symbolem zmian stał się Uber, który 2 września ogłosił zwolnienie około 3300 osób (blisko 10 proc. załogi). prezes Dara Khosrowshahi zapowiedział spłaszczenie struktur i uproszczenie zespołów (w tym likwidację 200-250 etatów w Indiach). Oszczędności mają zasilić budżety na badania nad AI i pojazdami autonomicznymi w obliczu rywalizacji z robotaxi. Podobny kurs obrał PayPal, realizujący plan cięć kosztów o 1,5 mld dol. – redukcje objęły m.in. 70 osób z centrum w Tel Awiwie rozwijającego antyfraudowe systemy AI, 220 pracowników w Indiach, 164 w Irlandii oraz 251 w San José. Apple pożegnało ponad 200 specjalistów od Siri i Vision Pro, przebudowując asystenta pod nową architekturę modeli AI, zaś koncern Oracle – po redukcji ok. 21 tys. osób w zeszłym roku – może wyeliminować kolejne 7-10 tys. etatów w połowie września.