Niemal 20 proc. załogi Oracle, korporacji kierowanej przez Larry'ego Ellisona, rozpoczęło dzień od szoku – rano około 30 tysięcy osób na całym świecie otrzymało krótkiego, suchego maila z informacją o likwidacji stanowiska w ramach „szerszej zmiany organizacyjnej”. Bez spotkania z przełożonym, bez telefonu, bez słowa „dziękuję”.
Rzeź w branży IT. Ludzie na bruku
Jak podaje CNBC, masowe redukcje objęły bardzo szerokie spektrum struktur firmy, od Oracle Health, przez działy sprzedaży i obsługi chmury, aż po kluczowe dla relacji z klientami zespoły Customer Success i NetSuite. Zwolnienia nie nastąpiły wprost na skutek wdrożenia „zastępstwa”. w postaci botów AI, ale nie ma wątpliwości, że to efekt sztucznej inteligencji. Oto bowiem decyzja o redukcji zatrudnienia ma przynieść Oracle około 10 mld dol. oszczędności, które zostaną przeznaczone na sfinansowanie budowy potężnych centrów danych pod AI.
Czytaj więcej
AI zmienia zasady gry w branży technologicznej. Block, firma Jacka Dorseya, ogłasza zwolnienie niemal połowy pracowników – prawie 4 tysiące osób st...
Co zaskakujące, firma nie jest w złej kondycji, a w III kwartale roku fiskalnego 2026 pokazała imponujące 17,2 mld dol. przychodu. Kluczowy z perspektywy przyszłości segment IaaS (Infrastructure as a Service) wystrzelił w górę aż o 84 proc. Ale Oracle nie jest jedyną firmą technologiczną, która na fali boomu AI tnie zatrudnienie. Amerykańskie statystyki branżowe jasno pokazują, iż okres 2025/2026 to najtrudniejsze lata dla pracowników sektora w tej dekadzie. Wystarczy kilka przykładów: w styczniu br. Block redukuje 4 tys. etatów, a Meta i Ericsson – po 1,5 tys., w lutym Amazon zwalnia 16 tys. osób, zaś Salesforce – 1 tys. Do tego w ostatnich miesiącach należy wspomnieć o 25 tys. pracowników Intela, 9 tys. Microsoftu, 1,7 tys. ASML i 1,6 tys. Atlassiana.
Z rynku pracy IT płynie jasny sygnał alarmowy. Kurczy się pula stanowisk wejściowych, drastycznie maleją zespoły produktowe, a niemal każdy wolny dolar zamieniany jest na zakup procesorów graficznych (GPU).
Czytaj więcej
Twórcy ChatGPT uruchamiają jeden z największych programów filantropijnych w historii AI. OpenAI przeznaczy nawet 25 mld dolarów na łagodzenie skutk...
Autonomiczny agent przejmie stery
Równolegle do dramatycznych cięć w największych firmach IT, w laboratoriach trwają zaawansowane prace nad technologiami, które docelowo mają zastąpić zwalnianych specjalistów. Potwierdza to ostatni wyciek danych z serwerów firmy Anthropic. Do sieci trafiło właśnie 600 tys. linii kodu, które rzucają zupełnie nowe, nieco przerażające światło na rozwój modelu Claude. Z ujawnionych plików jasno wynika, że inżynierowie nie tworzą już tylko inteligentnego chatbota, ale budują w pełni autonomicznych wirtualnych pracowników. Kod źródłowy zdradza obecność rewolucyjnych modułów celujących w pełną niezależność modelu. Np. tryb „proactive” nie czeka już na prompt od człowieka, działa w tle samodzielnie analizując firmową dokumentację i inicjując zadania operacyjne, zaś tryb „dream” to moduł ciągłej ewaluacji (system bez przerwy pracuje w tle, weryfikując pomysły biznesowe i szukając lepszych dróg optymalizacji prowadzonych już projektów). Eksperci sugerują, że to oznacza bliski koniec z autoryzowaniem każdego kroku bota (autonomiczny agent ma podejmować decyzje o samodzielnym wykonaniu zadania), tym bardziej, że asystenci AI mieliby otrzymywać własne budżety operacyjne, z których mogą opłacać płatne narzędzia lub kupować w sieci niezbędne do ukończenia zleceń raporty.
Anthropic testuje wewnętrznie model Capybara (wersja v8), dysponujący abstrakcyjnym jeszcze do niedawna oknem kontekstowym na milion tokenów.