Bufet dla psów w czasach zarazy. Nie trzeba iść do sklepu po karmę

Ogony już merdają. PsiBufet w maju uruchomi nowy zakład produkcji karmy i rozszerzy funkcjonalność internetowej platformy.

Publikacja: 21.04.2020 01:05

Bufet dla psów w czasach zarazy. Nie trzeba iść do sklepu po karmę

Foto: Piotr Malecki/Bloomberg

PsiBufet, startup oferujący świeżą karmę dla psów, ma ambicję podbić drugi pod względem wielkości rynek czworonogów w Europie. To Polska. Psów jest u nas ponad 7,5 mln, a Piotr Wawrysiuk, współtwórca spółki, chce zagospodarować nową niszę. – Ten rynek szybko się zmienia. Tak jak większość z nas zaczyna przykładać większą wagę do jakości jedzenia, które spożywa, tak samo coraz większa liczba właścicieli psów chce im dostarczać żywność dopasowaną do ich potrzeb. Dzięki nam mogą to robić bez wychodzenia z domu – mówi Wawrysiuk.

CZYTAJ TAKŻE: Pakiet medyczny dla psa? Warszawski startup wywęszył okazję

Startup opracował intuicyjną platformę internetową do zamówień. Wystartuje w przyszłym miesiącu. – Do maja wszystko co będzie trzeba zrobić, to wejść na naszą stronę i odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących pupila, a my stworzymy idealnie dopasowaną dla niego dietę. Cena żywienia dla najmniejszych ras rozpoczyna się już od 6,90 zł za dzień – tłumaczy prezes PsiegoBufetu.

Rynek karm dla psów rośnie – w latach 2019–2023 rocznie dynamika ma sięgać ponad 4 proc. Wysoki potencjał branży dostrzegli inwestorzy. W pierwszej fazie finansowania PsiBufet zebrał ponad 1,6 mln zł. To spory sukces, tym bardziej że rozwój startupu zdecydowały się wesprzeć jeden z globalnych liderów w kategorii świeżej karmy dla psów firma Butternut Box, a także fundusz Kogito Ventures i tzw. aniołowie biznesu, związani m.in. z takimi spółkami jak PackHelp, Tesla, Google czy Groupon.

PsiBufet zamierza zebrane fundusze przeznaczyć na stworzenie nowego zakładu produkcyjnego, pozwalającego na przygotowanie posiłków dla ponad 15 tys. czworonogów. Startup, który działa od 2016 r., wprowadził innowacyjną usługę indywidualnego porcjowania i wysyłania do klientów karmy w cyklach od dwóch do czterech tygodni. – Dania spełniają normy Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Karm dla Zwierząt Domowych, nie zawierają konserwantów, sztucznych utrwalaczy i zboża. Dodatkowo karmy są monobiałkowe i mają 55 proc. mięsa. Resztę stanowią warzywa, owoce, oleje, zioła i suplementy witaminowo-mineralne – wylicza prezes PsiegoBufetu.

CZYTAJ TAKŻE: Nowa gra. Polska firma proponuje tresurę psów

Jak zaznacza, oferta jest innowacyjna z jeszcze innego powodu – cechuje ją przyjazny system subskrypcji. Chodzi o cykliczne dostawy w celu zapewnienia ciągłości żywienia. – PsiBufet daje swobodę wyboru w zakresie płatności. Klienci mogą podpiąć kartę, dokonywać przedpłat na konto lub płacić przy odbiorze – dodaje Wawrysiuk.

PsiBufet, startup oferujący świeżą karmę dla psów, ma ambicję podbić drugi pod względem wielkości rynek czworonogów w Europie. To Polska. Psów jest u nas ponad 7,5 mln, a Piotr Wawrysiuk, współtwórca spółki, chce zagospodarować nową niszę. – Ten rynek szybko się zmienia. Tak jak większość z nas zaczyna przykładać większą wagę do jakości jedzenia, które spożywa, tak samo coraz większa liczba właścicieli psów chce im dostarczać żywność dopasowaną do ich potrzeb. Dzięki nam mogą to robić bez wychodzenia z domu – mówi Wawrysiuk.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Od zera do miliarda w cztery miesiące. Wyceny firm od sztucznej inteligencji oszalały
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Biznes Ludzie Startupy
Rewolucja na skalę światową. Polacy znaleźli sposób na braki wody i żywności
Biznes Ludzie Startupy
Polskie urządzenie wyczuje chemię. Wykryje i zbada niemal każdą substancję
Materiał partnera
Możemy zaprosić klienta w sam środek akcji
Materiał partnera
PZU szuka innowacji w akceleratorach start-upów