Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie systemowe wyzwania i niedobory hamują polską branżę logopedyczną?
- W jaki sposób sztuczna inteligencja ma zrewolucjonizować terapię zaburzeń mowy?
- Na czym polega innowacja wdrażana przez SpeechFlow?
22-letnia Aleksandra Kocik opracowała innowację, która ma zautomatyzować i usprawnić procesy związane z terapią logopedyczną. Studentka założyła start-up SpeechFlow, który już zdążył zdobyć wyróżnienie na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Rodzimy medtech wdraża spersonalizowane pomoce terapeutyczne, w których główną rolę odgrywa AI.
Odciążyć specjalistów i usprawnić ich pracę
Na rynku medycznym wkrótce pojawi się rozwiązanie, które ma szansę odmienić codzienną pracę tysięcy logopedów w Polsce. Projekt, realizowany w ramach programu „Platformy Startowe dla nowych pomysłów” (PARP), a finansowany ze środków unijnego programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej, ma odpowiadać na kluczowy problem branży.
Mimo rosnącego zapotrzebowania na terapię mowy polscy logopedzi wciąż mierzą się bowiem z przeciążeniem systemu, niedoborami kadrowymi i wypaleniem zawodowym. Z raportu „Społeczne postrzeganie zawodu logopedy a potrzeby logopedów” wynika, że aż 65 proc. badanych uważa swoje warunki pracy za niezadowalające, a większość wskazuje na potrzebę zmian ekonomicznych, prawnych i organizacyjnych. Specjaliści zwracają uwagę m.in. na brak ustawowego uregulowania zawodu, niedostateczne wyposażenie gabinetów, ograniczony dostęp do szkoleń oraz zbyt dużą liczbę pacjentów przypadających na jednego terapeutę. Dodatkowo branża, kojarzona głównie z dbaniem o najmłodszych, musi obecnie stawić czoła wyzwaniom wynikającym ze starzenia się społeczeństwa. Rosnąca liczba przypadków udarów, choroby Alzheimera czy Parkinsona sprawia, że logopedzi coraz częściej prowadzą trudną i czasochłonną terapię osób dorosłych, u których tradycyjne metody diagnostyczne często generują dodatkowy stres.
Potężne wyzwania na celownik wzięła właśnie Aleksandra Kocik. Jej start-up ma plan: odciążyć specjalistów i usprawnić ich pracę.
Według szacunków logopedzi tracą dziennie średnio 2,5 godziny na wypełnianie dokumentacji. W tym czasie specjalista mógłby przyjąć około pięciu pacjentów.
Czytaj więcej
Gdański start-up celuje w rynek wart w Europie ponad 23 mld euro. Plan ekspansji zakłada m.in. wejście do Wielkiej Brytanii. Spółka tylko w tym rok...
Innowacja z życia wzięta
Z czasochłonnymi procesami przygotowywania materiałów terapeutycznych założycielka SpeechFlow zetknęła się już podczas studiów.
– Odbywałam praktyki w przedszkolu publicznym, w którym jednostka zajęciowa trwała 15 minut. Kiedy koleżanki robiły od 20 do 30 scenariuszy zajęć, ja robiłam ich kilkukrotnie więcej. Większość z nich była dość zbieżna. Z racji tego, że dzieciaki często mierzą się z podobnymi wadami wymowy. Wówczas przyglądający się moim zmaganiom z dokumentacją Arek (Arkadiusz Klej, współzałożyciel firmy – red.) powiedział: „Ola, to chyba można zautomatyzować”. Po kilku godzinach mieliśmy prototyp generatora pomocy terapeutycznych – wspomina Aleksandra Kocik.
Tak powstał SpeechFlow. Dwa lata później spółka wprowadziła na rynek swój pierwszy produkt – program SpeechStudio, generujący spersonalizowane materiały terapeutyczne. Oprócz tego start-up pracuje nad inteligentnym wywiadem. Narzędzie adaptuje się na podstawie odpowiedzi pacjenta lub jego opiekuna, dostosowując kolejne pytania do udzielonych informacji, co pozwala na sprawne zebranie danych przed wizytą, a także ułatwia sam proces diagnozy osobom z zaburzeniami mowy, eliminując wstyd i stres. Ważnym projektem rozwijanym przez SpeechFlow jest także autorski korpus językowy, który pozwala na precycyjne dobieranie słownictwa do terapii (np. słowa z konkretnym fonemem w środku wyrazu).
Dynamiczny rozwój i uznanie
Choć Aleksandra Kocik ma zaledwie 22 lata i jest w trakcie studiów magisterskich, prężnie buduje start-up. Na koncie ma już pierwsze sukcesy.
– Kiedy zaczynaliśmy SpeechFlow, miałam 20 lat i byłam na drugim roku logopedii. Wówczas jedyny biznes, o którym myślałam, to był prywatny gabinet logopedyczny i to w dość odległej przyszłości. Ostatecznie skończyłam jako prezes firmy technologicznej, która tworzy narzędzia cyfrowe i produkty dla logopedów. To coś, co przekroczyło moje najśmielsze plany. Genezą firmy są jednak moje osobiste doświadczenia, pasja do logopedii, ale przede wszystkim zauważona przeze mnie potrzeba. SpeechFlow jest odpowiedzią na prawdziwe problemy, z którymi mierzą się logopedzi podczas swojej pracy – podkreśla Kocik.
Czytaj więcej
Nad Wisłą ciekawych projektów nie brakuje. Które rodzime start-upy mogą w tym roku pozytywnie zaskoczyć? „Rzeczpospolita” zebrała 12 przykładów mło...
Do grona mentorów jej projektu dołączyła m.in. prof. Jolanta Panasiuk z UMCS, której podręczniki kształcą kolejne pokolenia logopedów. Firma już została zauważona na rynku, brała np. udział w programie „Platformy Startowe Unicorn Hub”, a pozytywna rekomendacja otworzyła młodej firmie drzwi do prestiżowych programów europejskich i wsparcia EIT Health. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego firma Kocik zakwalifikowała się do programu EEC Startup Challenge. Finalnie SpeechFlow wyróżniono zaproszeniem do X edycji programu Sebastiana Kulczyka „Incredibles”.