Choć Inovatica AGV istnieje niecałe trzy lata, może jednak mieć już ogromny wpływ na funkcjonowanie znacznie bardziej doświadczonych przedsiębiorstw. Opracowywane przez nią systemy napędzane zaawansowanymi technologiami i algorytmami otwierają drzwi futurystycznej przyszłości przemysłu.

Odpowiedź na brak pracowników

Inovatica AGV opracowuje systemy informatyczne instalowane na wózkach widłowych. W efekcie pojazdy te są w stanie poruszać się autonomicznie i przemieszczać towar bez udziału człowieka. Kluczem jest automatyczna dystrybucja zleceń do wózków i komunikacji między samymi wózkami – te, niczym roboty z filmów s.f., są w stanie samodzielnie koordynować między sobą wyznaczoną pracę.

CZYTAJ TAKŻE: Prezes Ericsson Polska: 5G pomoże ożywić gospodarkę

Pomysł na biznes, za którym stoją Bogumił Zięba oraz Wojciech Młynarczyk, powstał po rozmowach z przedsiębiorcami, którzy zgłaszali liczne problemy z dotychczasowym procesem transportu wewnętrznego. Chodziło np. o brak wykwalifikowanych pracowników, stale rosnące wynagrodzenia oraz duże ryzyko wypadków, oznaczających uszczerbek na zdrowiu pracownika oraz zniszczenie towaru. Założyciele firmy wykorzystali swoje doświadczenia w tworzeniu systemów nawigacji wewnątrz budynków i postanowili opracować autonomiczny wózek widłowy jako rozwiązanie tych problemów.

Wózek sam określa swoją pozycję w przestrzeni i nie potrzebuje do tego np. taśm w podłodze

– Udało nam się zrealizować najtrudniejszy etap – opracowanie autorskiego systemu do nawigacji wewnątrzbudynkowej, który nie wymaga od kupującego żadnych dodatkowych inwestycji. Wózek sam określa swoją pozycję w przestrzeni i nie potrzebuje do tego np. taśm w podłodze. Drugim wyzwaniem było opracowanie sprzętu tak, by umożliwił tzw. retrofitting. To daje ogromną elastyczność cenową, bo możemy dostarczyć nowy wózek autonomiczny z najwyższej półki lub podnieść do standardu autonomicznego kilkuletni, używany pojazd ze średniej półki – mówi Piotr Anuszczyk, dyrektor ds. PR w Inovatica AGV.

Sieć 5G w praktyce

Autorskie algorytmy, które umożliwiają autonomiczną pracę oraz zbierające dane czujniki laserowe to tylko część tajemnicy przyszłego sukcesu łódzkiego startupu (pierwsze modelowe wdrożenie spodziewane jest w I połowie br.). Kluczem jest wykorzystanie – zapewniającej wyższą przepustowość i niższe opóźnienia – sieci 5G przy wykorzystaniu sprzęt Ericssona. Z firmą tą Inovatica współpracuje w ramach programu akceleracji S5 w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Spółka jest wśród 20 projektów, które przeszły okres inkubacji i zakwalifikowały się do II etapu (na prace nad projektem otrzyma do 550 tys. zł).

– Teraz startupy będą miały dziewięć miesięcy na wdrożenie rozwiązania u partnerów przemysłowych. Po akceleracji otrzymają wsparcie przy zawieraniu komercyjnych umów i skalowaniu biznesów. Świat czeka na przykłady praktycznego zastosowania sieci 5G, które pozwolą usprawnić działanie przemysłu – wskazuje Marcin Sugak, ekspert Ericssona.