Zwinne zarządzanie – genialna metoda czy tylko moda?

Niemal 90 proc. badanych twierdzi, że wdrożenie metody Scrum poprawiło jakość ich życia zawodowego. Nic więc dziwnego, że coraz więcej firm wybiera właśnie tę opcję, która zakłada podział prac na mniejsze etapy i elastyczne reagowanie na uwagi klienta.

Publikacja: 03.10.2016 21:00

Zwinne zarządzanie – genialna metoda czy tylko moda?

Foto: 123RF

– Metoda może być stosowana w firmach o różnej wielkości. Obecnie jest to często standard przy mniejszych projektach. Znaczenie Scruma będzie się jednak zwiększać i będzie on coraz częściej stosowany w projektach bardziej skomplikowanych i o większej skali – uważa Jarosław Lipski, menedżer Accenture Technology Delivery. Jednocześnie praktyka pokazuje, że realizacja projektów zgodnie ze Scrumem mocno się różni od wizji opisywanej przez podręczniki.

Statystyka jest na „tak”

Z przeprowadzanych na przestrzeni ostatnich lat badań wynika, że zdecydowana większość firm pracujących w Scrumie jest z tego zadowolona: twierdzą, że jakość realizowanych projektów się poprawiła, a efektywność ich pracy wzrosła. Na informatycznych forach można się jednak spotkać z różnego rodzaju opiniami.

„Ja lubię Scruma. Przynajmniej wiadomo, co kto robi, wiadomo, że praca porusza się do przodu. Klasyczny waterfall to jest mniejszy lub większy burdel, w którym nikt nic nie wie i w którym nikt zdaje się nie zauważać, gdy sprawy idą w złym kierunku. W przypadku Scruma wszystko widać jak na dłoni” – twierdzi jeden z pracowników. Natomiast drugi ma diametralnie inne zdanie: „Zamiast zładować taczkę, planujemy jak ją załadować, kiedy, czym oraz ile osób będzie ładować. Jeszcze nigdy nie marnowałem czasu jako programista tak mocno jak teraz przy Agile, masakra” – narzeka.

Na co trzeba uważać

Wśród zalet wszystkich metodyk zwinnych wymienia się przede wszystkim możliwość stałej, efektywnej współpracy z klientem, co pomaga uniknąć przykrej niespodzianki na końcu projektu. To stoi w kontraście do metodyk wodospadowych, w których strony komunikują się w zasadzie za pomocą dokumentów i rzadko pod koniec dużych projektów pamięta się o bieżących potrzebach biznesu, bo najważniejszy jest spisany na początku projektu dokument.

Kolejna zaleta to możliwość prototypowania rozwiązań. Ta praktyka jednak zderza się z polską rzeczywistością, w której klienci bardzo rzadko chcą rozliczać się z dostawcami za prototypy, uważając je za coś zbędnego – podkreślają eksperci z Netwise. Firma ta była jednym z trzech pierwszych polskich podmiotów zarejestrowanych w Agile Alliance już w 2008 r. i od samego początku używa metodyk Agile. Była też pierwszą firmą, która zaczęła wdrażać systemy CRM (ang. Customer Relationship Management) za pomocą metodyk zwinnych, co pomogło jej w konkurowaniu z innym podmiotami.

– Stosowanie metody Scrum daje przede wszystkim dużą elastyczność i efektywność pracy – ocenia Maciej Polakowski, starszy menedżer w Accenture Technology Architecture Delivery. Podzielenie pracy w ramach sprintów (etapów pracy) i ich realizacja przez małe zespoły (zazwyczaj do dziewięć osób), pozwalają przede wszystkim na szybką weryfikację wyników poszczególnych etapów pracy. – Oczywiście ta metoda ma też swoje pułapki jak np. wydłużanie się procesu wytwórczego i tym samym utratę największej wartości tej metody, jaką jest stopniowe dochodzenie do produktu końcowego – mówi Polakowski.

Wycena bywa problematyczna

Nasi rozmówcy podkreślają, że często duże korporacje są niejako zmuszane przez zarządy do przyjęcia metodyk zwinnych ze względu na panującą modę. Niestety, za decyzją o przyjęciu Scruma stosunkowo rzadko idzie zmiana polityki i procedur w firmach, przez co albo zrażają się one do metodyk zwinnych, albo tworzą hybrydy, w których od dostawców wymaga się stosowania najlepszych praktyk Scruma, a dział zakupowy klienta nadal ma politykę wymagającą produktów projektu znaną z metodyk wodospadowych, które Scrum miał zastąpić.

Niebezpieczną pokusą jest wybiórcze podejście do Agile i częste pomijanie tzw. retrospekcji. – W takim przypadku nie udaje się w pełni uzyskać korzyści wynikających ze Scruma. W skrajnych przypadkach błędy organizacyjne nie są właściwie identyfikowane, a tym samym powielane i budzą frustrację uczestników projektu – mówi Polakowski z Acenture. Nawarstwienie się problemów prowadzi do powstawania konfliktów w zespole, a w skrajnie negatywnym scenariuszu może nawet przyczynić się do fiaska projektu.

Metodyki zwinne (nie tylko Scrum, bo Agile to również np. eXtreme Programming) mają niekwestionowane zalety, natomiast wśród ich największych wad wymienia się problem z wyceną.

– U podstaw metodyki leży założenie „robimy, dopóki nie zrobimy”. Powoduje to, że te metodyki są skrajnie trudne do zastosowania przy projektach typu fixed-price. Jednocześnie strony bardzo dobrze się nadają do projektów R&D oraz rozwojowych – komentuje Tomasz Mielcarz, ekspert z firmy Netsprint.

W praktyce sporym wyzwaniem jest właściwe zorganizowanie pracy zespołu. – Scrum jest skuteczny, gdy realizujemy go zgodnie z wszystkimi wytycznymi. Na jego modyfikację powinny sobie pozwalać tylko bardzo doświadczone zespoły. Gdyby chcieć znaleźć jeden czynnik mający największy wpływ na skuteczne wdrożenie Scruma to jest nim doświadczony Scrum Master – uważa Mielcarz.

Każda metodyka ma ograniczenia

Skala realizowanych przedsięwzięć i otoczenie biznesowe to główne uwarunkowania, które trzeba brać pod uwagę, decydując się na wybór metody zarządzania. Wciąż trudno wyobrazić sobie zastosowanie zasad Agile Manifesto do sformalizowanych projektów w sektorze publicznym czy tych naznaczonych wieloma obostrzeniami, np. w zbrojeniach czy ochronie zdrowia.

– Choć wiem, że „się da”, nawet w sektorze publicznym. Pamiętam jak kilkanaście lat temu, zaraz po ogłoszeniu tego manifestu z sukcesem wypróbowałem kluczowe zasady i praktyki Agile w jednym z kryzysowych projektów dla sektora publicznego – wspomina Krzysztof Jakubowski, dyrektor biura menedżerów projektów Sygnity. Nie tylko odbiorcy usług IT, ale również np. sektor finansowy docenia zalety Scruma.

– W Polsce metodyki zwinne znajdują coraz więcej zastosowań, wystarczy zajrzeć na konferencje poświęcone tej tematyce, gdzie case’y wielu banków z Polski i zza granicy bywają dominującymi przykładami takich transformacji – mówi ekspert Sygnity.

Opinia

Jakub Skałbania | główny konsultant i partner Netwise

Metodyki zwinne stały się „modne”, a – co za tym idzie – stworzył się na nie rynek. Ten rynek promuje jedną z gorszych metodyk Agile, czyli Scrum, bo najprościej jest nauczyć się jej trenerom. Netwise stosował metodyki zwinne w każdym projekcie, ale nigdy nie stosował dogmatycznie wszystkich praktyk tak, jak proponują trenerzy na szkoleniach. Największą pułapką jest wiara w to, że Scrum wyleczy zarządzanie projektami w firmie i jest złotym środkiem. Nic bardziej mylnego. Z naszego doświadczenia w obcowaniu z dużymi firmami skuszonymi na modny teraz Scrum wynika, że im bardziej firma trzyma się wszystkich praktyk Agile, tym bardziej zarządzanie projektem przypomina metodyki wodospadowe – a więc to, na co Agile miał być lekarstwem.

– Metoda może być stosowana w firmach o różnej wielkości. Obecnie jest to często standard przy mniejszych projektach. Znaczenie Scruma będzie się jednak zwiększać i będzie on coraz częściej stosowany w projektach bardziej skomplikowanych i o większej skali – uważa Jarosław Lipski, menedżer Accenture Technology Delivery. Jednocześnie praktyka pokazuje, że realizacja projektów zgodnie ze Scrumem mocno się różni od wizji opisywanej przez podręczniki.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie