Wraz z e-receptami wejdziemy do Europy

Podczas projektowania systemów informatycznych należy przede wszystkim skupić się na tym, by stanowiły one wsparcie w prowadzeniu terapii
materiały prasowe

W USA, które są pionierem cyfryzacji w medycynie, większość lekarzy w swojej pracy korzysta z bezpiecznych aplikacji na smartfona i za ich pomocą komunikuje się z pacjentem – mówi Marcin Węgrzyniak, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Rz: Dlaczego sektorowi ochrony zdrowia potrzebna jest informatyzacja?

Dla mnie cyfryzacja wiąże się przede wszystkim z poprawą jakości świadczenia usług medycznych, możliwością podejmowania lepszych decyzji klinicznych i poprawą relacji między lekarzem a pacjentem. System informatyczny jest w stanie szybko i dokładnie przeskanować historię choroby pacjenta i wybrać z niej istotne informacje, do których lekarz nie miałby szansy dotrzeć podczas jednej wizyty, bo wymagałoby to od niego przejrzenia kilkudziesięciu lub nawet kilkuset dokumentów. Wdrożenie i uruchomienie rozwiązań informatycznych umożliwia szybszy kontakt pacjenta z lekarzem i niewątpliwie przyczyni się do podniesienia efektywności systemu min. poprzez skrócenie kolejek oczekujących.

W jaki sposób?

W USA, które są pionierem cyfryzacji w medycynie, większość lekarzy w swojej pracy korzysta z bezpiecznych aplikacji na smartfona i za ich pomocą komunikuje się z pacjentem. Pacjent może wysłać lekarzowi wiadomość o symptomach i zdalnie otrzymać odpowiedź, czy opisana sytuacja wymaga szerszej konsultacji. Jeśli tak, lekarz może od razu zlecić badania i wyznaczyć ich termin. Po wykonaniu badań lekarz ma natychmiastowy dostęp do ich wyników. Kolejnym krokiem może być zdalne wyznaczenie pacjentowi terminu wizyty. Cały proces odbywa się on-line, a pacjent unika oczekiwania w kolejce do rejestracji.

Mówi się jednak, że amerykańscy lekarze mają już dosyć cyfrowej medycyny, a szpitale werbując ich do pracy reklamują się jako te nie korzystające z dokumentacji medycznej.

USA elektroniczną dokumentację medyczną (EDM) wdrażały jako jeden z pierwszych krajów używając programów, które jedynie rejestrowały dane pacjenta. Dziś wiele placówek nadal korzysta z programów, które są skomplikowane w obsłudze. Doszło do sytuacji, że 30-40 proc. personelu medycznego w USA jest wypalona zawodowo m.in. w związku z korzystaniem z narzędzi informatycznych, które są traktowane jako kolejne obciążenie biurokratyczne. Okazało się, że niektóre programy wymagają nawet 450 kliknięć, by wprowadzić dane pacjenta, co w każdym jest w stanie zabić chęć do pracy. Stąd prowadzona m.in. przez agendy rządowe akcja „meaningful use”, która zmierza do tego, by dane wprowadzało się łatwiej, a system był w stanie szybko je przetworzyć i wyświetlić informację kliniczną istotną dla lekarza. Doświadczenie USA to lekcja dla Europy i Polski, gdzie obecnie podejmowane są intensywne działania dotyczące informatyzacji systemów ochrony zdrowia, w tym wdrażania elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). Podczas projektowania systemów przede wszystkim skupić należy się na tym, by stanowiły one wsparcie w prowadzeniu terapii.

Czyli bazujemy głównie na doświadczeniach Amerykanów?

Zawsze warto uczyć się na cudzych błędach, a nie na własnych. Warto zauważyć, że w badaniu Najwyższej Izby Kontroli na temat jakości prowadzenia dokumentacji medycznej pojawiły się sygnały od lekarzy, którzy przyjmując pacjenta po raz pierwszy, nie mają czasu przejrzeć wszystkich dokumentów z historii choroby. Traktuję to jako zapowiedź tego, że wszyscy będziemy wymagać więcej od narzędzi IT.

Dostawcy usług korzystają z tych doświadczeń i są już na polskim rynku rozwiązania będące w stanie przeskanować historię dokumentów danego pacjenta i wyświetlić lekarzowi podsumowanie istotne z punktu widzenia jego specjalności. Projektując nowe rozwiązania stale zacieśniamy współpracę z różnymi grupami zainteresowanych np.: stowarzyszeniami pacjenckimi, przedstawicielami zawodów medycznych czy dostawców rozwiązań informatycznych. Chcemy poznać opinię bezpośrednich uczestników i odbiorców wprowadzanych zmian.

Jak wiele polskich placówek medycznych korzysta dziś z EDM?

Choć ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia nakłada obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w formie elektronicznej od 1 stycznia 2018 r., wiele podmiotów korzysta z niej od dawna. Z przeprowadzonego przez CSIOZ w 2016 r. badania dotyczącego poziomu informatyzacji podmiotów leczniczych wynika, że jest on o ponad 10 proc. wyższy niż w 2014 r., kiedy z EDM korzystało 25 proc. szpitali (dziś ponad 41 proc.). Z kolei placówek udzielających stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne, jest 26 proc. Zgodnie z wynikami badania ankietowego, już dziś 54,73 proc. szpitali korzysta również z rozwiązań telemedycznych w zakresie diagnostyki obrazowej wymieniając zdjęcia rentgenowskie, zapisy z badań USG czy rezonansu za pomocą programów czy informatycznych nośników danych.

Jak wygląda informatyzacja Polski na tle innych krajów?

To, jak prezentujemy się na tle innych krajów europejskich, widać w dostępnych rankingach konsumenckich dotyczących ochrony zdrowia, które badają również poziom zinformatyzowania. Niestety, w ostatnim rankingu Polska plasuje się na przedostatnim miejscu w Europie, choć pamiętajmy, że na miejsce rankingowe mocny wpływ ma min. poziom nakładów na ochronę zdrowia. Trudno też porównywać usługi telemedyczne czy związane z elektroniczną dokumentacją medyczną, bo prawodawstwo w Europie jest zróżnicowane w tym zakresie.

Kiedy z e-recepty skorzystamy w ramach całej Unii Europejskiej?

W ramach transgranicznej opieki zdrowotnej Unia Europejska chce wprowadzić dwie usługi z zakresu medycyny cyfrowej – transgraniczną możliwość realizacji recepty i wysłania tzw. patient summary, czyli dokumentu zawierającego najbardziej istotne informacje kliniczne o pacjencie – alergie, przebyte operacje, implanty czy skróconą historię medyczną. Nie wiadomo, kiedy dokument miałyby zacząć obowiązywać, ale ostatnie pieniądze będą alokowane na ten cel do krajów członkowskich w 2023 r. Do europejskiego systemu recept elektronicznych chcemy wejść, jak tylko wprowadzimy krajową wersję e-Recepty. Proces informatyzacji ułatwia nam fakt, że nasz system prawny jest przygotowany do wprowadzenia EDM. Również w obszarze telemedycyny zmiany, wprowadzone pod koniec 2015 r. w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia i innych ustawach, plasują nas w europejskiej awangardzie.

Co się zmieniło?

Przede wszystkim uregulowaliśmy sytuację tzw. outsourcingu w ochronie zdrowia, który miał miejsce od zawsze, ale jeszcze pół roku temu teoretycznie był nielegalny, bo dostęp do tajemnicy lekarskiej zgodnie z przepisami prawa miał wyłącznie lekarz, a informatyk odpowiedzialny za konserwację systemu informatycznego w którym zbierane i przetwarzane są informacje teoretycznie takiego dostępu mieć nie mógł. To się zmieniło. To sprawia, że należymy do europejskich liderów, jeśli chodzi o legislację i ustanowienie jasnych wytycznych w zakresie EDM. Dobrą sytuację w porównaniu z innymi krajami mamy też, jeśli chodzi o jednolite identyfikatory, które pozwolą właściwie zidentyfikować zarówno pacjentów i lekarzy, jak i podmioty, które świadczą usługi medyczne, co nie jest taką oczywistą sprawą w innych krajach. Nasz PESEL pozwoli uniknąć sytuacji, jakie zdarzają się np. w USA, gdzie nie ma jednolitego identyfikatora i dochodzi do zdarzeń, gdy w jednym mieście mieszka kilka osób o tym samym imieniu, nazwisku i dacie urodzenia, jednej z nich przypisuje się np. pięć operacji wycięcia nerki. Kolejną przewagę stanowi duża liczba serwerowni jaką dysponuje polska administracja publiczna (jest to absolutnie potencjał do wykorzystania) i prawne umocowanie standardu EDM jakim jest implementacja międzynarodowego standardu HL7 CDA, który CSIOZ wskazał podmiotom leczniczym już dwa lata temu.

Mogą Ci się również spodobać

Komputery na raty. Gigantyczny wzrost sprzedaży

Wzrost sprzedaży ratalnej laptopów przez internet wyniósł w Polsce ponad 800 proc. – podaje ...

Webinary dają zarobić. Pandemia podkręciła zyski

44 proc. organizatorów webinarów na nich zarabia, dla 12 proc. to główne źródło dochodów. ...

Bloomberg

Snapchat pod lupą Departamentu Sprawiedliwości

Firma Snapchat poinformowała, że Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wraz z SEC (Komisją Papierów Wartościowych ...

Przelatujące drony będą identyfikowane

Amerykański urząd lotnictwa FAA zaproponował przepis, który pozwoli zdalnie namierzać większość dronów w obszarze ...

Żydzi rządzą światem, Czarny Piotruś – teraz to nie przejdzie

Facebook rozszerza listę zakazanych treści o antysemickie stereotypy i tzw. blackface, czyli przedstawienie białych ...

Polska aplikacja na smartfona ma leczyć bezsenność

Pierwsza polska aplikacja terapiabezsenności.pl uzyskała status wyrobu medycznego. Zgodnie z raportem The Insight Partners ...