Polski startup wesprze piłkarską reprezentację nr 1 na świecie

Adobe Stock

Spółka ITMagination stworzyła dla piłkarskiej reprezentacji Belgii zaawansowany informatyczny system, który pomoże trenerom w opracowaniu skutecznej taktyki – ustaliła „Rzeczpospolita”. Polskie startupy mają teraz świetną passę na świecie.

Startup ITMagination wchodzi na europejskie salony. Niespecjalnie doceniany w Polsce zdobył kontrakt w Belgii. Spółka dostarczyła właśnie Królewskiemu Belgijskiemu Związkowi Piłki Nożnej prototyp specjalnego oprogramowania wykorzystującego analitykę Big Data. System ten ma wspierać przygotowanie wariantów taktycznych dla meczów rozgrywanych przez drużynę narodową tego kraju, która sklasyfikowana jest na 1. miejscu w rankingu FIFA.

CZYTAJ TAKŻE: Polski startup zlikwiduje kolejki w sklepach

O firmie ITMagination głośno stało się w ub.r., gdy opracowała dla Orlenu aplikację JustDrive do płatności za tankowanie bez wysiadania z samochodu. Jednak tuż po uruchomieniu tej innowacyjnej usługi koncern z niej zrezygnował. Teraz zespół z warszawskiego startupu udowadnia, że z tego zawirowania wyszedł silniejszy.

Polska na celowniku

Głównym celem aplikacji dla reprezentacji Belgii jest analiza dotychczasowych taktyk zespołu, by tworzyć skuteczne strategie na kolejne mecze. Aplikacja ułatwia wymianę wiedzy między trenerami oraz dzielenie się informacjami z zawodnikami. – Na potrzeby jej stworzenia konsultowaliśmy się m.in. z trenerami UEFA – mówi Michał Sarna, Software Team Manager w ITMagination.

Jak tłumaczy, dzięki wykorzystaniu zaawansowanej analityki danych zespoły będą mogły sprawdzać swoje wcześniejsze wyniki i na podstawie tej analizy ustalać oraz rozwijać nowe taktyki. System przeanalizuje np. ruch zawodników. Dzięki niemu podczas odprawy przedmeczowej trenerzy będą mogli też sprawnie prezentować składy drużyn, omawiać możliwe warianty taktyczne, a także wymieniać się ze sobą opiniami i uwagami. Rozwiązanie ITMagination już zainteresowało szkoleniowców w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie startupy wreszcie rozpychają się na świecie

Ale przykładów sukcesów rodzimych startupów w ostatnim czasie jest więcej. Wystarczy wspomnieć o autorskim systemie e-leasingu aut opracowanym przez Carsmile. Polska firma dostarczyła to rozwiązanie francuskiej grupie Cofidis, która wchodzi właśnie na polski rynek z ofertą leasingu online, a system od Carsmile wykorzysta jako filar ekspansji. – Stworzyliśmy mechanizm umożliwiający uzyskanie finansowania na samochód całkowicie online, bez wychodzenia z domu i bez dostarczania papierowych dokumentów – tłumaczy Łukasz Domański, prezes Carsmile. – Inteligentny algorytm weryfikuje tożsamość użytkownika, analizuje zawarte we wniosku dane finansowe i automatycznie odpytuje bazy dłużników. Następnie wydaje wstępną decyzję kredytową. Gdy jest ona pozytywna, w panelu klienta udostępniana jest umowa leasingowa – opisuje stworzony przez Carsmile system.

CZYTAJ TAKŻE: Goldman Sachs wsparł ekspansję polskiego startupu. Będzie o nim głośno

W Cofidis, spółce z grupy Credit Muttuel, obsługującej na świecie ponad 30 mln klientów, nie ukrywają, że rozwiązanie polskiego startupu pozwoli wypełnić lukę technologiczną oraz dostosować usługę leasingu do wymagań nowoczesnych i mobilnych użytkowników. – Oczekują oni natychmiastowej decyzji i możliwości załatwienia wszystkich formalności kilkoma kliknięciami. E-leasing jest odpowiedzią na ich potrzeby – podkreśla Marcin Szulc, dyrektor generalny Cofidis w Polsce.

Licencje na swoje innowacyjne rozwiązanie zamierza sprzedawać również startup XTPL. Wrocławska firma, która tworzy technologię umożliwiającą ultraprecyzyjne drukowanie nanomateriałów (technologia ta ułatwi produkcję nowej generacji monitorów, ekranów dotykowych i ogniw fotowoltaicznych), prowadzi rozmowy na temat komercjalizacji swoich projektów z kilkoma dużymi graczami. Jak wskazuje Filip Granek, prezes XTPL, są wśród nich czołowi dostawcy linii produkcyjnych dla tego sektora. Nie zdradza, o kogo chodzi, ale przekonuje, iż w tej grupie jest m.in. międzynarodowy koncern notowany na amerykańskiej giełdzie, którego przychody w 2018 r. przekroczyły 4 mld dol. Kolejny z potencjalnych partnerów to duży koreański producent wyświetlaczy. – Wszystkie te podmioty są zainteresowane współpracą z nami właśnie w modelu licencyjnym – zaznacza Granek.

Choć rodzime firmy od inwestorów z roku na rok pozyskują coraz większe pieniądze, to wciąż jest to jedynie ułamek tego, co regularnie trafia np. do startupów z Niemiec, Francji i Wlk. Brytanii.

Ale na tym nie koniec. Ostatnie dni przyniosły informację, że startup Scope Fluidics opracował dwa innowacyjne systemy do diagnostyki medycznej, które – jako jedyne z Polski – znalazły się w gronie siedmiu najbardziej przełomowych produktów tego typu. Do takiej elitarnej grupy firmę z Warszawy wybrano w konkursie American Association for Clinical Chemistry. Jak wyjaśnia współzałożyciel startupu prof. Piotr Garstecki, uznanie zdobył służący do wykrywania zakażeń szpitalnych system PCR One i rozwiązanie BacterOMIC, które pozwala na określenie bakterii odpornych na antybiotyki.

W europejskim ogonie

Mimo trwającej świetnej passy młodych, innowacyjnych firm z naszego kraju, których usługi cieszą się na świecie coraz większym zainteresowaniem, trudno o hurraoptymizm. Jak wynika z raportu „European Innovation Scoreboard 2019” pod względem innowacyjności nasz kraj w UE zajmuje czwarte miejsce od końca.

CZYTAJ TAKŻE: Polska firma zwalcza najgroźniejszy gang świata MS-13

Co więcej, o prawdziwym sukcesie na rynku startupów świadczy skala inwestycji w takie innowacyjne podmioty. Choć rodzime firmy od inwestorów z roku na rok pozyskują coraz większe pieniądze, przy czym tylko w II kwartale br. było to rekordowe ponad 444 mln zł, to wciąż jest to jedynie ułamek tego, co regularnie trafia np. do startupów z Niemiec, Francji i Wlk. Brytanii. Wystarczy wspomnieć, że tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy br. w tym ostatnim kraju do startupów popłynęło 6,7 mld dol.

Dla porównania od początku 2018 r. polskie startupy pozyskały od inwestorów ok. 200 mln dol. Europejski rynek tego typu inwestycji w samym II kw. 2019 r. osiągnął wartość 8,7 mld dol. (na kwotę tę złożyło się 825 transakcji; w Polsce było ich zaledwie 18).

 

Rodzime startupy wychodzą za granicę

Młode firmy z Polski coraz częściej planują rozwój na międzynarodowych rynkach. Z badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że trzy na dziesięć startupów już sprzedają produkty na rynkach międzynarodowych (poza UE), a 45 proc. dostarcza swoje rozwiązania do odbiorców w Europie. Wśród startupów sprzedających produkty tylko na rynku krajowym jedynie 6 proc. próbowało wyjść za granicę. Niemniej jednak niemal 45 proc. rozważa rozwój w tym kierunku. Najczęściej deklarowane zmiany, jakie musiałyby nastąpić w firmie, aby ta mogła obsługiwać odbiorców zagranicznych, to dopracowanie ostatecznej wersji produktu i poszerzenie kontaktów za granicą – wskazuje raport UKE. Badane startupy twierdzą, że wejście na nowe rynki daje możliwości szybszego rozwoju (70 proc.).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Brak wiedzy najczęstszą przyczyną obaw firm przed chmurą

Odsetek polskich przedsiębiorstw korzystających z usług chmurowych wzrósł w zeszłym roku o 6 pkt ...

Laser sprawdzi na światłach, czy piłeś

Inteligentny monitoring miejski sam przeanalizuje obraz i powiadomi służby. Podczas postoju na światłach laser ...

Asseco rozpycha się w energetyce

Największa polska grupa informatyczna kupiła hiszpańską spółkę Tecsisa, która dostarcza rozwiązania IT dla sektora ...

Zakupy Polaków będą teraz bardziej inteligentne

Tradycyjni sprzedawcy w starciu z konkurencją ze strony e-commerce chętnie sięgają po nowe technologie. ...

Leszek Czarnecki wchodzi w e-sport

Profesjonalne rozgrywki w gry wideo to nie tylko nowa dyscyplina sportu, czy rozrywki, ale ...

Chiński gigant płatności mobilnych podbija Europę

Największa na świecie platforma płatności mobilnych Alipay coraz szybciej rozrasta się w Europie. W ...