Sposób na wirusa. Językowy Uber z lektorem czekającym na łączach

mat. pras.

Tutlo oferuje naukę angielskiego w modelu na żądanie, bez umawiania się na lekcje. W ten sposób języka uczy już ponad 300 lektorów, a platforma szykuje się do wejścia na nowe rynki.

Pomysł na ten startup jest z pozoru niesłychanie prosty, użytkownicy mają lekcje angielskiego na żądanie, a lektorzy uczą bez wcześniejszego umawiania się. Czyli model Ubera przeniesiony na kolejny rynek. Wpadli na niego Damian Strzelczyk i Tomasz Jabłoński.

– Impulsem do stworzenia Tutlo były osobiste doświadczenia. Prowadząc Startup Academy, chcieliśmy poprawić swoje umiejętności językowe. Wtedy dużo podróżowaliśmy i poszukiwaliśmy metody nauki dopasowanej do naszego trybu życia. Oferty szkół stacjonarnych czy nawet zajęcia z lektorem w naszym biurze okazały się dla nas nieefektywne – mówi Damian Strzelczyk. – Szukaliśmy elastycznego rozwiązania, które byłoby dostosowane do naszego harmonogramu, bez tracenia czasu na dojazdy. Pomyśleliśmy o kursach online, nie znaleźliśmy takich, które pozwalają na rozmowę z lektorem na żywo – dodaje.

Lekcje na żądanie

Wymyślili platformę Tutlo, elastyczne rozwiązanie, które umożliwia naukę z lektorem na żądanie i w czasie rzeczywistym. W tym modelu to lektorzy czekają na uczniów.

Pojawiły się pierwsze wyzwania, czyli brak funduszy i programistów. – Na szczęście w projekt budowania testowej platformy Tutlo udało nam się zaangażować programistów. W ten sposób bez inwestowania większych środków mogliśmy sprawdzić, czy nasze rozwiązanie spotka się z zainteresowaniem – wspominają założyciele.

CZYTAJ TAKŻE: Łącza rozgrzane do czerwoności. W Polsce ruch jak w dni świąteczne

Programiści stworzyli platformę w zamian za udziały, a Tutlo rozpoczęło współpracę z Angloville – spółką organizującą wyjazdy językowe. – Dzięki tej współpracy zaproponowaliśmy nasze rozwiązanie absolwentom programów wyjazdowych Angloville. W pierwszym roku działalności to właśnie uczniowie Angloville kupili nasz produkt i to pomogło przetrwać najtrudniejszy okres – mówią dzisiaj.

Wyzwaniem okazało się też zapewnienie stałej dostępności lekcji. – Lektorzy, z którymi współpracowaliśmy, szybko się demotywowali, kiedy nie mieli kogo uczyć. Były też momenty, gdy na platformie było zbyt wielu uczniów, a nie mieliśmy wystarczającej liczby lektorów – mówi.

Stale rośnie popularność usług na żądanie – wygodne przejazdy Uberem, telewizja z Netflixem czy nauka języka angielskiego właśnie z Tutlo

Klienci mieli też opory przed pierwszą lekcją online. – To zmotywowało nas do otworzenia stacjonarnych punktów sprzedaży, w których można poznać platformę, porozmawiać z konsultantem o potrzebach językowych, odbyć lekcję próbną i podpisać umowę. W 2018 r. otworzyliśmy salon w Warszawie, a późnej kolejne w największych polskich miastach – mówi.

Stale rośnie popularność usług na żądanie – wygodne przejazdy Uberem, telewizja z Netflixem czy nauka języka angielskiego właśnie z Tutlo – dodają szefowie startupu.

Zagraniczne plany

Udziałowcami są poza założycielami Michał Kelles-Krauz, Michał Żak i Andrzej Makarewicz. To osoby fizyczne i firma nie ma inwestora.

W 2018 r. Tutlo zaczęło także rozwijać dział sprzedaży B2B, który zajmuje się wdrażaniem kursów angielskiego do firm. Firma nadal rośnie i zatrudnia nowych pracowników. W Tutlo pracuje 120 osób i 300 lektorów z całego świata – USA, UK, RPA, Australii czy Kanady. Z platformy korzysta już ponad 7 tys. klientów indywidualnych, a ponad 300 firm oferuje Tutlo jako benefit pracowniczy.

Firma, finansując działalność, nie korzystała z dotacji unijnych ani funduszy inwestycyjnych. W tym momencie spółka jest w pełni rentowna, a wypracowywane zyski przeznacza na dalszy rozwój platformy i marketing.

CZYTAJ TAKŻE: Wirus może doprowadzić do przeciążenia sieci? Kluczowe są… dzieci

Założyciele nie planują wyjścia z biznesu, stawiają na rozwój i przeznaczają duże budżety na działania badawczo-rozwojowe, które pozwalają na stałą modernizację UX w oparciu o zebrane opinie. Rozwijana jest także technologia obsługi interaktywnych sesji lekcyjnych pomiędzy użytkownikami platformy. – Planujemy również ekspansję na zagraniczne rynki – mówią.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

SI ma ciągotki do rasizmu i homofobii

Pomimo szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji, wykazuje ona wiele zaskakujących braków. Zachowuje się rasistowsko, seksistowsko ...

Super Mario nie żyje

Zmarł Mario Segale, pierwowzór bohatera jednej z najbardziej kultowych gier wszechczasów. Urodzony w 1934 ...

FaceApp to ryzykowna aplikacja? Może gromadzić więcej danych niż byś chciał

Przeżywająca renesans popularności FaceApp może mieć dostęp do większej ilości danych niż mogą sądzić ...

Polacy odcinają się od kabli

Coraz więcej Polaków korzysta z urządzeń mobilnych. W minionym roku z internetem za pomocą ...

Zaskakujący wynik rankingu. Najszybsi i najskuteczniejsi hakerzy

Sponsorowani przez Rosję hakerzy są dużo szybsi niż inne tego typu grupy – twierdzi ...

Większość brytyjskich produkcji ma zniknąć z Netfliksa. Ale nie przez Brexit

Subskrybenci Netfliksa powinni szybko obejrzeć swoje ulubione brytyjskie filmy i seriale, ponieważ niedługo mogą ...