Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sztuczna inteligencja na nowo definiuje koncepcję komputera osobistego?
- Czym jest Googlebook i czy zastąpi laptopy z systemem Windows?
- Jaka nowa kategoria sprzętu, określana jako Personal AI Supercomputers, wkracza na rynek i co to oznacza dla użytkowników?
Przez ostatnie cztery dekady definicja komputera osobistego pozostawała niemal nienaruszona, bo niezależnie od tego, czy pracowaliśmy na kolejnych odsłonach systemu Windows, czy w środowisku macOS, fundamenty obsługi były podobne: pulpit, foldery, okna aplikacji oraz programy, które człowiek musiał własnoręcznie włączyć, skonfigurować i nakarmić informacjami. Rewolucja AI może sprawić, że taki sprzęt przejdzie do historii. Na rynku debiutuje bowiem zupełnie nowa kategoria sprzętu.
Google stawia na komputer AI
Na rynku debiutują właśnie dwie zupełnie różne, lecz komplementarne wizje. W obu komputer przestaje być biernym narzędziem czekającym na kliknięcie myszą, stając się swoistym domem dla cyfrowych asystentów. Pierwszy ze sprzętów pokazał Google. Gigant chce przedefiniować pojęcie mobilnego komputera, wprowadzając linię Googlebook – urządzenia, których przedsprzedaż ruszyła w cenie od 899 dol., powstały we współpracy z czołowymi producentami (Acer, Asus, Dell, HP i Lenovo). Do ich globalnej promocji koncern zaangażował Henry’ego Cavilla, aktora znanego z ról Wiedźmina i Supermana. Aby pokazać możliwości maszyny gwiazdor na nowym sprzęcie ma zaprojektować własną grę wideo.
Choć nowe laptopy wyposażono w ekrany OLED do 2,8K, obudowy z magnezu czy włókna węglowego oraz procesory Intela i Qualcomma z jednostkami NPU o wydajności ponad 45 TOPS, sedno zmiany tkwi w oprogramowaniu. Googlebook, podobnie jak we wcześniejszych Chromebookach, całkowicie omija Windows. System oparto na fundamentach Androida połączonych ze środowiskiem ChromeOS. Został od podstaw zaprojektowany z myślą o modelu Gemini AI i łączności ze smartfonem. Na komputerze kooperacja z botem ma być naturalna – funkcja Magic Pointer pozwala wywołać Gemini poruszeniem kursora nad dowolnym fragmentem ekranu, umożliwiając błyskawiczne tłumaczenie czy organizację kalendarza, narzędzie Rambler zamienia swobodny strumień mowy w sformatowane notatki i zadania, zaś opcja Create My Widget tworzy widżety na bazie poleceń w języku naturalnym.
Na sprzęcie ma być uruchamiana platforma Antigravity i narzędzia typu Claude Code do autonomicznego kodowania.
Ekran staje się niepotrzebny
Jeszcze bardziej futurystyczną wizję w życie zamierza wcielić Ghost.ai. Firma z San Francisco, prowadzona przez 19-letniego Zaina Javaida, wsparta została właśnie 11 mln dol. m.in. przez fundusz Andreessen Horowitz. Start-up rozwija urządzenie Ghost Core. Jego przedsprzedaż ruszyła (kosztuje 3499 dol.).
Czytaj więcej
Drożyzna na rynku komponentów komputerowych osiągnęła poziom, który dla wielu entuzjastów oznacza koniec wieloletniego hobby. Gwałtowny rozwój infr...
Sprzęt nie posiada żadnego ekranu, to stacjonarny sześcian ze stali nierdzewnej stawiany na półce, z którym człowiek komunikuje się wyłącznie głosem lub tekstowo, za pośrednictwem smartfona. Core to swoisty autonomiczny dom dla agentów AI, działających całą dobę. Wewnątrz kryje się karta Nvidia RTX Pro 4000 Blackwell z 24 GB pamięci, procesor AMD Ryzen 5 7600, 64 GB pamięci RAM i dysk 1 TB. Taka moc pozwala na lokalne uruchamianie modeli o wielkości ponad 30 mld parametrów (fabrycznie wgrano Gemma 4 31B od Google i Qwen 3.8 od Alibaby), bez łączenia się z zewnętrznymi centrami danych. Agent monitoruje e-maile, finanse, kalendarze oraz dane z inteligentnego domu i opasek medycznych, wykazując się własną inicjatywą – potrafi np. ostrzec przed chorobą, zestawiając podwyższone tętno ze zmęczeniem po zarwanej nocy. Wątpliwości może budzić ryzyko gromadzenia wielu wrażliwych danych w jednym urządzeniu, a także ograniczenia modeli działających lokalnie. Niewątpliwie jednak debiut Ghost Core otwiera nową erę, w której tradycyjny komputer osobisty ustępuje pola autonomicznym maszynom AI.
Core i Googlebook nie są same. Taką kategorię sprzętu, określaną jako Personal AI Supercomputers oraz Desktop Agent Computers, rozwija też Nvidia. Mowa o DGX Spark, kompaktowym komputerze (wymiary zaledwie 15 × 15 cm) z superchipem Grace Blackwell GB10 (maszyna oferuje 1 petaflop mocy obliczeniowej i pozwala uruchamiać lokalnie modele językowe o wielkości do 200 mld parametrów bez wysyłania zapytań do chmury).