Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym Google zastąpi Chromebooki i co wyróżnia nową kategorię laptopów?
  • Jaką rolę odgrywa sztuczna inteligencja Gemini w konstrukcji Googlebooków?
  • Jaki jest harmonogram wdrożenia nowej platformy sprzętowej Google?

Opracowane przez Google urządzenia mają zdefiniować na nowo sposób, w jaki korzystamy z komputerów osobistych. Wcześniej to Chromebooki wyznaczały pewien trend, teraz ton nadać mają Googlebooki. Pierwsze modele sprzętu od partnerów takich jak Acer, Dell czy Lenovo zadebiutują już jesienią.

Kluczem będą Android i AI

Podczas wydarzenia „The Android Show: I/O Edition”, zorganizowanego tuż przed nadchodzącą konferencją Google I/O 2026, gigant z Mountain View ogłosił strategiczny zwrot. Sameer Samat, prezes działu ekosystemu Androida, określił go jako największą zmianę w ofercie laptopów od 15 lat. Googlebook nie jest jedynie odświeżeniem znanej formuły, ale próbą stworzenia nowej klasy urządzeń „AI-first”, w których sztuczna inteligencja Gemini przestaje być dodatkiem, a staje się fundamentem interakcji z użytkownikiem.

Nowa platforma sprzętowa wspierana jest przez najpotężniejszych graczy na rynku. Acer, ASUS, Dell, HP oraz Lenovo potwierdziły już, że ich pierwsze urządzenia z serii Googlebook trafią do sprzedaży w IV kwartale br. Choć szczegóły techniczne poszczególnych modeli pozostają owiane tajemnicą, wiadomo, że ich sercem będzie zupełnie nowy system operacyjny.

Googlebook jest rynkowym finałem długo wyczekiwanego „Projektu Aluminium”. To ambitne przedsięwzięcie miało na celu unifikację dwóch systemów: ChromeOS i Androida. Choć przedstawiciele Google zastrzegają, że „Aluminium” to jedynie nazwa kodowa, a oficjalny branding systemu poznamy w późniejszym terminie, jego założenia są jasne. Nowy system operacyjny opiera się na stosie technologicznym Androida, integrując w sobie pełną przeglądarkę Chrome oraz zasoby sklepu Google Play.

Kiedy Googlebook trafi na nasze biurka?

Największą innowacją jest jednak głęboka integracja z ekosystemem mobilnym. Użytkownicy Googlebooków zyskają możliwość uruchamiania aplikacji ze swojego smartfona bezpośrednio na ekranie laptopa, bez konieczności ich lokalnej instalacji. System pozwoli również na natychmiastowy dostęp do plików zapisanych w pamięci telefonu, co ma wyeliminować bariery między urządzeniami mobilnymi a komputerem.

Czytaj więcej

Google uruchamia finansową platformę AI. To może być rewolucja w inwestowaniu

Kluczowym elementem interfejsu będzie „Magic Pointer”. To inteligentny kursor opracowany we współpracy z Google DeepMind, który posiada świadomość kontekstową. Wystarczy potrząsnąć wskaźnikiem myszy nad dowolnym elementem na ekranie, aby Gemini wyświetliło sugestie, podsumowania lub akcje powiązane z daną treścią. Personalizację pracy ułatwi funkcja „Create your Widget”, pozwalająca na tworzenie niestandardowych widżetów przy użyciu poleceń w języku naturalnym. Dzięki temu Gemini może automatycznie pobierać dane z Gmaila czy Kalendarza, budując spersonalizowane pulpity informacyjne „szyte na miarę”.

Harmonogram wdrożenia nowej platformy budzi pewne kontrowersje. Mimo zapowiedzi premiery w 2026 r. pojawiają się sygnały, że szeroko na rynek sprzęt trafi znacznie później. Sameer Samat potwierdził, że prace przebiegają zgodnie z planem, choć dokumenty ujawnione w trakcie spraw antymonopolowych sugerują, że pełna dostępność konsumencka Googlebooków może zostać przesunięta aż na rok 2028. Więcej szczegółów na temat specyfikacji Googlebooków oraz nadchodzącego Androida 17 ujawnionych zostanie 19-20 maja podczas konferencji Google I/O w Mountain View.