Inżynierowie NextVR pracowali oni m.in. nad produkcją i transmisją meczów koszykówki i najważniejszych wydarzeń NBA w wersji VR. Apple nie ujawniło warunków umowy, ale serwis 9to5Mac szacuje, że producentów iPhone’ów za przejęcie zapłacił 100 mln dol.
CZYTAJ TAKŻE: Apple żąda wycofania książki Sadowskiego. Rękopis ma być zniszczony
Apple już poprosił inżynierów NextVR o przeniesienie do Cupertino, czyli do swojej centrali. Firma kierowana przez Tima Cooka na razie nie zdradza jakie ma plany względem VR. Od kilku lat krążą plotki, że Apple pracuje nad „rozszerzonym” smartfonem, ale szczegóły nigdy nie były podane.
Gigant na pytania CNBC o transakcję, odpowiedział jedynie: „Apple od czasu do czasu kupuje mniejsze firmy technologiczne. Generalnie nie omawiamy naszych celów ani planów”.
CZYTAJ TAKŻE: Konserwatyści ostro atakują: Apple uderza w religię
Eksperci sugerują, że Apple nie zamierza raczej koncentrować się na przenoszeniu wydarzeń sportowych do świata wirtualnego. Na stronie internetowej NextVR można przeczytać bowiem informację, że startup teraz „zmierza w nowym kierunku”. Zarząd spółki napisał ponadto, że dziękuje dotychczasowym partnerom i fanom na całym świecie za rolę, jaką odegrali w tworzeniu tej niesamowitej platformy dla sportu i rozrywki w wirtualnej rzeczywistości”.
Nieoficjalnie mówi się, że już trwają prace nad okularami rozszerzonej rzeczywistości z logo nadgryzionego jabłka. Podobno jest już nawet wersja koncepcyjna urządzenia o nazwie Apple Glasses. Koncern mógłby swoje okulary AR wypuścić na rynek już w 2021 lub 2022 r.