Zaplanowany na piątek debiut giełdowy SpaceX może przejść do historii jako największe IPO świata. Spółka chce pozyskać 75 mld dol. kapitału, przebijając Saudi Aramco, które podczas swojego debiutu w 2019 r. zebrało 29,4 mld dol. Oznaczałoby to, że SpaceX pozyskałoby ponad 2,5 razy więcej kapitału niż dotychczasowy rekordzista. Przy cenie emisyjnej wynoszącej 135 dol. kapitalizacja SpaceX osiągnęłaby około 1,77 bln dol. To wycena wyższa niż w przypadku Alphabetu i Amazona, choć nadal niższą od Microsoftu, Apple, a zwłaszcza najcenniejszej na świecie Nvidii (4,9 bln dol. kapitalizacji).

Od rakiet do sztucznej inteligencji

Pozyskane pieniądze mają zostać przeznaczone nie tylko na rozwój działalności kosmicznej, ale również na ambitne projekty związane ze sztuczną inteligencją oraz infrastrukturą obliczeniową.

Jeszcze kilka lat temu SpaceX było postrzegane przede wszystkim jako producent rakiet i operator usług kosmicznych. Rakiety Falcon pozwoliły firmie zdominować rynek komercyjnych startów, a kolejnym krokiem ma być rozwój ponad 120-metrowego Starshipa.

Drugim filarem biznesu jest Starlink, zapewniający firmie miliardy dolarów powtarzalnych przychodów (11,4 mld dolarów w 2025 r., co stanowi 61 proc. przychodów firmy).

Czytaj więcej

Bezos chciał dogonić Muska. Gigantyczna rakieta eksplodowała podczas testu

Kluczowa zmiana nastąpiła jednak wraz z rozwojem sztucznej inteligencji. Integracja SpaceX z xAI oraz platformą społecznościową X stworzyła ekosystem obejmujący dane użytkowników, modele AI, infrastrukturę komunikacyjną i technologie kosmiczne.

W efekcie firma przestała być wyłącznie przedsiębiorstwem kosmicznym. Coraz częściej postrzegana jest jako dostawca infrastruktury niezbędnej do funkcjonowania przyszłego świata nowoczesnych technologii i jeden z potencjalnych filarów gospodarki opartej na AI.

Inwestorzy kupują wizję przyszłości

Firma SpaceX osiągnęła w ubiegłym roku przychody na poziomie 18,6 mld dol., notując jednocześnie stratę netto wynoszącą 4,9 mld dol. Z kolei w pierwszym kwartale bieżącego roku firma miała 4,7 mld dol. sprzedaży, ale poniosła stratę netto w wysokości 4,3 mld dol. W bilansie wykazuje aktywa warte 102 mld dol., lecz posiada również zadłużenie sięgające 60,5 mld dol. Przy wycenie 1,77 bln SpaceX byłoby warte niemal 95 razy więcej niż wynoszą jego roczne przychody. Tymczasem większość największych spółek technologicznych notowana jest przy znacznie niższych wskaźnikach.

Skąd więc tak olbrzymia wycena firmy? Analitycy podkreślają, że nie wynika wyłącznie z sukcesów rakiet Falcon czy sieci Starlink. Inwestorzy wyceniają przede wszystkim potencjał przyszłych przedsięwzięć związanych ze sztuczną inteligencją.

Aby uzasadnić tak wysoką wycenę, SpaceX musiałoby nie tylko utrzymać dominację w sektorze kosmicznym i rozwijać Starlinka, lecz także stać się jednym z kluczowych dostawców infrastruktury dla rynku AI. Inwestorzy zakładają więc, że firma będzie w przyszłości zarabiała wielokrotnie więcej niż obecnie.

Jednym z najbardziej ambitnych pomysłów są orbitalne centra danych zasilane energią słoneczną, które miałyby ograniczyć koszty energii i chłodzenia. Jeśli koncepcja okazałaby się opłacalna, SpaceX mogłoby stać się ważnym dostawcą infrastruktury dla rynku sztucznej inteligencji.

Czytaj więcej

Największa rakieta świata zdała egzamin. Sukces SpaceX przed wejściem na giełdę

Jim Cramer, były menedżer funduszu hedgingowego, a obecnie gospodarz programu Mad Money w CNBC, przekonuje, że wycena SpaceX może sięgnąć 5 bln dol. jeszcze w dniu debiutu.

Nie brakuje jednak sceptyków. Część ekonomistów ostrzega, że rynek sztucznej inteligencji przypomina pod pewnymi względami bańkę internetową z przełomu wieków. Wiele firm AI nadal nie generuje zysków, a obecne wyceny opierają się głównie na oczekiwaniach dotyczących przyszłości. W dodatku wycena SpaceX w stosunku do przychodów jest wyższa niż w przypadku którejkolwiek ze spółek zaliczanych do tzw. „Wielkiej Siódemki” technologicznej: Alphabetu, Amazona, Apple, Mety, Nvidii, Microsoftu i Tesli. – Nie ma wątpliwości, że wycena jest niezwykle wysoka – ocenia Samuel Kerr, szef działu badań rynku kapitałowego w Mergermarket.

Inwestorzy mogą obawiać się też, że zarobione miliardy zostaną bezpowrotnie przepalone w wyniku realizacji kosmicznych marzeń Muska, jak osadnictwo na Marsie i uczynienie ludzkości „gatunkiem międzyplanetarnym”. Krytycy nazywają plany masowej kolonizacji Marsa „niebezpieczną iluzją” i marketingowym nadużyciem.

Musk zachowa pełną kontrolę

Dodatkowe kontrowersje budzi struktura właścicielska SpaceX. Mimo wejścia na giełdę Elon Musk zachowa niemal pełną kontrolę nad przedsiębiorstwem. Po zakończeniu IPO będzie posiadał około połowy akcji spółki, ale dzięki uprzywilejowanym udziałom zachowa ponad 82 proc. głosów. W praktyce oznacza to, że inwestorzy kupujący akcje uzyskają udział w potencjalnych zyskach, lecz nie będą mieli realnego wpływu na strategiczne decyzje. Losy spółki pozostaną w dużej mierze uzależnione od decyzji Muska.

Czytaj więcej

SpaceX ujawnia kulisy największego IPO w historii. Musk stawia wszystko na AI

Bez wątpienia głównym beneficjentem debiutu SpaceX jest sam Elon Musk. Jeśli zakończy się powodzeniem, wartość należącego do niego pakietu akcji może wzrosnąć do około 840 mld dol. Taka kwota przewyższa łączny majątek trzech kolejnych najbogatszych ludzi świata na liście Forbesa – założycieli Google (Larry'ego Page'a i Sergeya Brina) oraz twórcy Oracle (Larry'ego Ellisona).

Po doliczeniu udziałów w Tesli oraz innych przedsięwzięciach całkowity majątek przedsiębiorcy mógłby przekroczyć 1,1 bln dol. To w przybliżeniu tyle, ile wynosi prognozowany na ten rok polski PKB (1,13 bln, na koniec ubiegłego roku był to okrągły bilion).

Jeszcze dziesięć lat temu majątek Muska szacowano na niespełna 15 mld dol. Przekroczenie progu biliona oznaczałoby jeden z najszybszych wzrostów prywatnego majątku w historii współczesnego biznesu.

Taki wynik uczyniłby Muska pierwszym udokumentowanym bilionerem w historii, dystansując zdecydowanie kolejnych miliarderów na liście najbogatszych – drugi Jeff Bezos, założyciel Amazona i rywalizującej z Muskiem w kosmosie Blue Origin to „tylko” nieco ponad 200 mld dol. majątku. Jednocześnie jeszcze bardziej zwiększyłby się wpływ Elona Muska na globalny rynek technologiczny, sektor kosmiczny oraz rozwój sztucznej inteligencji. To właśnie dlatego zbliżające się IPO SpaceX obserwują nie tylko inwestorzy, ale również regulatorzy i politycy po obu stronach Atlantyku.