To będzie strategia pola walki z elementami geopolityki i działań militarnych. Projekt ma być jednak czymś więcej niż tylko cyfrową rozrywką. Ma to być bowiem pierwsza nad Wisłą produkcja dedykowana ekspertom i analitykom, także tym z ośrodków wojskowych. Za wyjątkowym przedsięwzięciem stoją łódzki game developer Play of Battle oraz warszawski wydawca – Noobz from Poland.

Śmietanka ekspertów

Dla Noobz from Poland, firmy, w którą zainwestował Digital Bros, włoska spółka z branży gier wideo, wątki strategiczne i militarne w grach nie są pierwszyzną – na koncie ma parę produkcji tego typu, w tym „Total Tank Simulator”. Ale dla Play of Battle (gra będzie pod tym samym tytułem) ów projekt będzie debiutem. Studio ma ambicję stać się ekspertem od tzw. wargamingu i zajmować się przygotowywaniem koncepcyjnym strategicznych symulacji współczesnego pola walki. Produkcje, które miałyby trafiać np. do profesjonalnych odbiorców, jako narzędzie do analiz geopolitycznych i badania scenariuszy wydarzeń.

Pierwszy projekt typu Grand Strategy Wargame ma koncentrować się na teatrze wojny w Europie Środkowej i Wschodniej. Działania w ramach produkcji Play of Battle objęłyby więc obszar tzw. Międzymorza Bałtycko-Czarnomorskiego, położonego między Odrą, Karpatami, Zatoką Ryską, Dnieprem, Odessą i Krymem. Zadanie trudne, ale spółka, która bierze ów temat na celownik, powstała m.in. z inicjatywy George’a Friedmana, światowej sławy analityka, zajmującego się geopolityką oraz stosunkami międzynarodowymi, założyciela instytutu Geopolitical Futures.

CZYTAJ TAKŻE: Czołgi z gry komputerowej wyjeżdżają do realu

W nim drzemie największy potencjał debiutującej produkcji. Friedman był bowiem pionierem w dziedzinie skomputeryzowanych gier wojennych, tworzonych na użytek Pentagonu oraz armii Stanów Zjednoczonych. Jest on także autorem książek z listy bestsellerów „New York Timesa”, jak m.in.: „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”, „Flashpoints: The Emerging Crisis in Europe” czy „The Future of War and The Intelligence Edge”. Dr Friedman przez ponad 20 lat pełnił także rolę dyrektora generalnego firmy Stratfor (był jej założycielem ćwierć wieku temu), prywatnej agencji wywiadu, nazywanej niekiedy „cieniem CIA”.

Ale za projektem stoi wiele innych znanych nazwisk. Cały koncept symulatora zainicjował Zbigniew Pisarski, założyciel Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, a do współpracy przy przedsięwzięciu zaprosił śmietankę ekspertów: Jacka Bartosiaka, adwokata i eksperta ds. geostrategii i bezpieczeństwa (właściciela firmy Strategy & Future, zajmującej się symulacjami strategicznymi), prof. Pawła Wojciechowskiego, byłego ministra finansów, wiceministra spraw zagranicznych, ambasadora przy OECD, generała broni Waldemara Skrzypczaka, Jarosława Grzywińskiego, byłego prezesa GPW czy znanego historyka prof. Normana Daviesa.

Po pieniądze do sieci

Gra wojenna ma powstać dzięki pieniądzom internautów. Kampania crowdfundingowa prowadzona na platformie Crowdway to jednak pierwszy krok – Play of Battle poważnie myśli bowiem o giełdowym debiucie. Na razie spółka koncentruje się na stworzeniu bardzo wysokiego poziomu realizmu, charakterystycznego dla gier wojennych realizowanych w wojsku i przemyśle obronnym. Ale jednocześnie ma oferować grywalność gwarantującą rozrywkę indywidualnym fanom cyfrowej rozrywki (gra ma być dostępna na komputery na platformie Steam).

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy zablokowali premierę polskiej gry. Przez… swastyki

– Pomagałem zaprojektować grę wojenną, w której Stany Zjednoczone i Polska były wrogami. Teraz będziemy mieli okazję zaprojektować grę wojenną, w której Polska i USA są przyjaciółmi. Pierwsza gra była dla wojska, ta gra będzie dla graczy – podkreśla George Friedman.

Rozgrywka „Play of Battle” ma toczyć się w latach 2008–2030 i przedstawiać najbardziej aktualne i realistyczne możliwości rozwoju relacji międzynarodowych, oddając realia współczesnego konfliktu zbrojnego. Gra będzie oferowała możliwość „sterowania” jednym z państw.