Polscy producenci gier marzą o Hollywood. Czas na ekranizacje

Komercyjny sukces serialu Netflixa „Wiedźmin” sprawił, iż game developerzy nad Wisłą planują ekranizację swoich tytułów. Kilka filmów mogłoby być hitami.

Publikacja: 08.11.2022 01:00

Moda na tworzenie ekranizacji gier nabiera rozpędu. Dla studiów filmowych to szansa na stworzenie ka

Moda na tworzenie ekranizacji gier nabiera rozpędu. Dla studiów filmowych to szansa na stworzenie kasowego hitu, jak np. „Lara Croft. Tomb Rider”, a dla studiów gamingowych – nowe źródło przychodów

Foto: shutterstock

Świat cyfrowej rozrywki coraz częściej przenika się ze światem wielkiego ekranu. Choć już dziś gry wideo generują większe przychody i przyciągają szerszą publikę niż kina czy platformy streamingowe, to wizja budowy IP (własności intelektualnej w postaci gry), z potencjałem rozwoju właśnie o widzów, rozpala głowy game developerów. Trend nie jest nowy, ale jeszcze nigdy nie był tak dynamiczny. W Polsce ścieżki wytyczył CD Projekt, ale Hollywood ciągnie już kolejne rodzime studia, w tym Bloober Team i CI Games.

Powstaną filmy o medium i snajperze?

Czy powstaną film sensacyjne i fantasy na bazie gier „Sniper Ghost Warrior” lub „Lords of the Fallen”? Niewykluczone. Jeden z największych producentów gier w naszym kraju ogłosił nową strategię, która zakłada dostosowywanie swoich kluczowych tytułów do nowych formatów. Chodzi m.in. właśnie o filmy oraz TV. Spółka szczegółów nie zdradza, ale nie trudno wyobrazić sobie ekranizację jej kluczowych tytułów.

– Szukamy firm, które mają duże doświadczenie w tych formatach i pomogłyby nam przenieść do nich nasze IP – zapowiada Marek Tymiński, prezes CI Games.

Studio poszłoby więc w ślady CD Projektu, który pokazał, że w tej branży znalezienie synergii z innymi kanałami sektora rozrywki to przepis na sukces. Twórcy „Wiedźmina” i „Cyberpunka” nawiązali współpracę z Netfliksem, w efekcie czego powstał popularny serial „Anime Cyberpunk: Edgerunners” (zadebiutował na platformie 13 września br.). Wcześniej wsparcie – za sprawą netfliksowego serialu – dostała wspomniana gra o przygodach Geralta z Rivii (przy czym polskie studio nie było stroną uczestniczącą w produkcji filmu). CD Projekt nie zamierza na tym poprzestać i deklaruje ekspansję franczyz w stronę ekranu, zarówno małego, jak i dużego. Spółka w zaktualizowanej strategii oficjalnie podała, że „przygląda się możliwościom, które oferuje przemysł filmowy i telewizyjny”. Przedstawiciele game developera wskazują, że serial „Anime Cyberpunk: Edgerunners”, który powstał we współpracy z japońskim Studio Trigger, dowiódł, iż „tworzenie wysokiej jakości treści dla fanów jest słuszną drogą”. – Robimy to wszystko, by zapewnić nowe, ekscytujące sposoby na kontakt z naszymi markami – zaznacza Michał Nowakowski, członek zarządu CD Projektu, odpowiedzialny za rozwój biznesu.

Czytaj więcej

Polacy stworzą patriotyczną grę o pierwszym królu. Rząd ją sfinansuje

Wiadomo natomiast, że powstanie film na podstawie gry „Medium”. Za ekranizację hitu Bloober Team odpowiadać ma Platige, zaś nadzorem kreatywnym zajmą się Tomasz Bagiński (w 2002 r. jego film „Katedra” był nominowany do Oscara w kategorii krótkometrażowy film animowany, on też był producentem wykonawczym „Wiedźmin” od Netflixa) oraz Piotr Babieno, twórcy krakowskiego studia. Ten ostatni zaznacza, że ostatnie hity platform streamingowych, które powstały na podstawie gier „Cyberpunk” czy „Arcane”, pokazały, że to doskonały czas dla takich produkcji. – Zespół pracujący nad koncepcją serialu poczuł, że pracuje nad czymś wyjątkowym – dodaje Babieno.

„Medium” to jedna z najbardziej popularnych gier z gatunku horror psychologiczny (wydana w styczniu ub.r.), a jej akcja ma miejsce w postkomunistycznej Polsce, gdzie główna bohaterka (medium Marianna) pomaga zbłąkanym duszom odnaleźć spokój.

Bloober Team już od dawna ciągnie do kina. Hollywoodzka wytwórnia Project Nerd Boss zainteresowała się dwa lata temu ich grą „Layers of Fear”, z kolei Zero Gravity (w filmografii ma np. „Chaos” z Jasonem Stathamem i Wesleyem Snipesem), wzięło na celownik adaptację gry „Observer”.

A rodzimych kandydatów na hit ekranu zapewne będzie jeszcze przybywać. Taki jest globalny trend.

Kino otwarte dla graczy

Aż trudno uwierzyć, ale ów trend swoje początki ma równo cztery dekady temu. To bowiem właśnie w 1982 r. premierę miał „Tron” Stevena Lisbergera. Dziś to prawdziwa klasyka science-fiction (produkcja rozpoczęła się w 1976 r., gdy Lisberger zafascynował się grą PC „Pong”), a opowiada historię hakera, który zostaje zdematerializowany i przeniesiony do wnętrza komputera.

W kolejnych latach następował prawdziwy wysyp takich produkcji, wystarczy wspomnieć o takich kinowych przebojach, jak „Lara Croft. Tomb Rider”, „Mortal Kombat”, „Wing Commander”, „Hitman”, „Prince of Persia”, a także „Silent Hill”, „Tekken”, „Resident Evil”, „Warcraft” czy „Battleship: Bitwa o Ziemię”, „Assassin's Creed” i „Need for Speed”, a nawet – jak mogłoby się wydawać trudnych do przeniesienia na ekran – produkcjach „Pokémon” oraz „Sonic”. Swoją szansę na tym rynku dostrzegł Netflix, który nie tylko kooperuje z CD Projekt, ale również z innymi międzynarodowymi game developerami – stworzył już produkcję np. na bazie gry „Dota”, a ostatnio, wspólnie z Riot Games, zekranizował „League of Legends” (przy czym serial „Arcane” skupia się na małym wycinku olbrzymiego świata „LoL”).

Świat cyfrowej rozrywki coraz częściej przenika się ze światem wielkiego ekranu. Choć już dziś gry wideo generują większe przychody i przyciągają szerszą publikę niż kina czy platformy streamingowe, to wizja budowy IP (własności intelektualnej w postaci gry), z potencjałem rozwoju właśnie o widzów, rozpala głowy game developerów. Trend nie jest nowy, ale jeszcze nigdy nie był tak dynamiczny. W Polsce ścieżki wytyczył CD Projekt, ale Hollywood ciągnie już kolejne rodzime studia, w tym Bloober Team i CI Games.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gry & e-Sport
Palestyńczyk mści się za rodzinę. Gry wideo szybko reagują na wydarzenia
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Gry & e-Sport
„Niezwyciężony” według Lema z dobrymi ocenami. Gorzej z zainteresowaniem graczy
Gry & e-Sport
Dziś premiera „Niezwyciężonego”. To gra oparta na powieści Stanisława Lema
Gry & e-Sport
Idris Elba o swojej roli w „Cyberpunku". „Gwiazdy w grach wideo to znak czasu”
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Gry & e-Sport
Dziś debiut „Widma wolności”. „Cyberpunk” odżył i znów napędza CD projekt