Można handlować niewolnikami i torturować. Ta gra wywołała burzę

Google usunął bardzo kontrowersyjną grę o nazwie Slavery Simulator ze swojego sklepu z aplikacjami, po tym, jak wywołała oburzenie w Brazylii.

Aktualizacja: 28.05.2023 16:42 Publikacja: 27.05.2023 17:07

Niewolnictwo  w Brazylii zniesiono dopiero w 1888 roku, znacznie później niż w USA

Niewolnictwo w Brazylii zniesiono dopiero w 1888 roku, znacznie później niż w USA

Foto: library of congres

Gra, która pozwalała „kupować i sprzedawać” czarnych niewolników, została uruchomiona przez firmę Magnus Games 20 kwietnia. Gra została pobrana ponad tysiąc razy, zanim została usunięta - podały lokalne media.

W opisie gry deweloper chwalił się, że użytkownicy mogą „wymieniać, kupować i sprzedawać niewolników”. Pozwolono również graczom na zadawanie różnych form tortur czarnym niewolnikom – pisze BBC.

W grze oferowano wybór albo wyzwolenia niewolników albo wykorzystania ich do własnego wzbogacenia się. „Zapobiegajcie zniesieniu niewolnictwa i gromadźcie bogactwo” - wzywano.

W momencie usunięcia gra miała ocenę czterech na pięć gwiazdek, a jedna recenzja brzmiała: „Świetna gra dla zabicia czasu, ale myślę, że przydałoby się więcej opcji tortur”.

Użytkownicy mediów społecznościowych w Brazylii nie kryli oburzenia z powodu gry, a wielu prominentnych polityków wezwało urzędników do utrzymywania produkcji firm technologicznych „na wyższym poziomie”.

Czytaj więcej

Polska gra numerem 1 na świecie. Budzi kontrowersje

„Rażący rasizm” - napisała na Twitterze Renata Souza, czarnoskóra aktywistka i regionalna polityk z Rio de Janeiro. „Obraz ilustrujący grę przedstawia białego mężczyznę otoczonego czarnymi mężczyznami. To absurdalnie brutalne. Google i deweloper muszą odpowiedzieć za to przestępstwo nienawiści i rasizmu.

Z kolei Denise Pessoa, parlamentarzystka z rządzącej partii PT, napisała na Twitterze: „To absurdalne, że dostępna jest gra, która szerzy okrucieństwo i mowę nienawiści wobec czarnych. Nasz kraj został zbudowany z krwi czarnej ludności. Ludzie byli zabijani, torturowani. Symulator niewolnictwa to nie żart”.

Prokuratura Brazylii poinformowała, że wszczęła dochodzenie w sprawie tego, w jaki sposób gra - zwana po portugalsku Simulador de Escravidão - mogła zostać umieszczona w sklepie Google Play.

Tymczasem brazylijskie Ministerstwo ds. Równości Rasowej poinformowało, że zorganizowało spotkanie z Google, aby pomóc w opracowaniu polityki „antyrasistowskiej moderacji treści”. Dodano, że deweloperzy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności prawnej.

Google, Magnus Games

W oświadczeniu dla BBC rzecznik Google poinformował, że Sklep Play nie zezwala na „aplikacje, które promują przemoc lub podżegają do nienawiści wobec osób lub grup ze względu na rasę lub pochodzenie etniczne, lub które przedstawiają lub promują nieuzasadnioną przemoc lub inne niebezpieczne działania. W przypadku stwierdzenia naruszeń firma podejmie odpowiednie działania”.

Magnus Games nie odpowiedział na prośbę o komentarz, ale w opisie gry firma stwierdziła, że została ona „stworzona wyłącznie w celach rozrywkowych, a studio potępia niewolnictwo w jakiejkolwiek formie”. „Cała zawartość gry jest fikcyjna i nie jest związana z konkretnymi wydarzeniami historycznymi. Wszystkie zbiegi okoliczności są przypadkowe” - napisano.

Brazylia jest krajem, który wciąż zmaga się ze swoim dziedzictwem niewolnictwa, które zostało zniesione dopiero w 1888 roku. Ponad cztery miliony ludzi zostało porwanych z Afryki do Brazylii. W 1822 roku 1,5 miliona z 3,5 miliona ludzi mieszkających w kraju było niewolnikami.

Gry & e-Sport
Palestyńczyk mści się za rodzinę. Gry wideo szybko reagują na wydarzenia
Gry & e-Sport
„Niezwyciężony” według Lema z dobrymi ocenami. Gorzej z zainteresowaniem graczy
Gry & e-Sport
Dziś premiera „Niezwyciężonego”. To gra oparta na powieści Stanisława Lema
Gry & e-Sport
Idris Elba o swojej roli w „Cyberpunku". „Gwiazdy w grach wideo to znak czasu”
Gry & e-Sport
Dziś debiut „Widma wolności”. „Cyberpunk” odżył i znów napędza CD projekt