Rynek gier przeżywa zawirowania, ale cały czas rośnie. Jest już większy niż łączne wydatki na streaming wideo i muzyki oraz bilety do kina.
– Rynek jest mocno wypełniony, o czym przekonują się mali, ale i duzi twórcy gier. Najlepszym przykładem może być „Concord”. Gra przez wiele lat była tworzona przez Sony, włożono w nią ogromne pieniądze, a zamknięta została po dwóch tygodniach – mówi Jarosław Kotowski, wiceprezes Play of Battle.
Czekając na „Wiedźmina”
Nad Wisłą w zeszłym roku uwaga graczy była skierowana na 11 bit studios. Na rynek trafiła druga część „Frostpunka”, ale wypadła poniżej oczekiwań. Kluczowym projektem tego studia na 2025 r. jest „The Alters”.
– Premiera planowana jest w najbliższych miesiącach. Dodatkowo w 2025 r. do sprzedaży trafi „Moonlighter 2”, czyli tytuł z naszego wydawnictwa, którego pierwsza odsłona zadebiutowała w maju 2018 r. i była naszym największym jak dotychczas hitem wydawniczym – zapowiada Dariusz Wolak, odpowiadający za relacje inwestorskie w 11 bit studios.
Czytaj więcej
Hit od Amazona to zjawisko – powstał na kanwie gry, a ta dzięki popularności serialu wróciła do łask. Eksperci sądzą, iż ten miks kultury gamingu i...
Wyobraźnię graczy najbardziej rozpala czwarta część „Wiedźmina” (data premiery nie jest znana, eksperci obstawiają lata 2026–2027). Opublikowany w grudniu sześciominutowy zwiastun odbił się na świecie szerokim echem, zbierając w zdecydowanej większości pozytywne opinie. Najwięcej emocji wzbudza wybór głównego bohatera gry. Nie będzie nim wiedźmin Geralt z Rivii, ale jego przybrana córka, Ciri. Eksperci ten wybór chwalą, podkreślając że Ciri to kluczowa i wyrazista postać książek Andrzeja Sapkowskiego, dobrze już znana graczom z najpopularniejszej trzeciej części „Wiedźmina”.
– Rok 2025 będzie dla nas okresem dalszego rozwoju projektów, w szczególności najbardziej zaawansowanego „Wiedźmina IV”, który obecnie jest w fazie produkcji – informuje Marek Bugdoł, menedżer ds. relacji inwestorskich CD Projektu. Dodaje, że studio jest bardzo zadowolone z odbioru pierwszego zwiastuna.
– Zarówno oglądalność, wzmianki w globalnych mediach, jak i pozytywne komentarze pokazują, że uniwersum „Wiedźmina” jest żywe i budzi ogromne zainteresowanie, a sama gra jest wyczekiwana przez wielu graczy – mówi.
Czas porządków u producentów gier
Po covidowej euforii z okresu 2020–2021 następne lata okazały się dla branży bolesnym zdarzeniem z rzeczywistością. – Mam wrażenie, że branża znajduje się na rozdrożu po latach decyzji napędzanych korporacyjną chciwością i złym zarządzaniem. Skończyła się gorączka złota, co samo w sobie jest dobrą wiadomością. Niestety, cierpią na tym ludzie. Liczne zwolnienia, które miały miejsca w dwóch ostatnich latach nie skończyły się – uważa Piotr Babieno, prezes Bloober Teamu. Najnowsze informacje potwierdzają, że ma rację. Studio Huuuge właśnie zapowiedziało grupowe zwolnienia. Pracę straci ponad 100 osób.
– Mam głęboką nadzieję, że obecnie następuje przemiana, w której deweloperzy stawiają na jakość i tworzenie unikalnych, zapadających w pamięć produkcji, dzięki czemu będzie szansa przebić się przez ten informacyjny i rozrywkowy zgiełk – mówi szef Bloobera. Dodaje, że firmy, które postawiły na fundamenty i jakość mają dużo większe szanse.
Krakowskie studio ma powody do zadowolenia. Zeszłoroczna premiera „Silent Hill 2” okazała się sukcesem, zbierając rewelacyjne opinie. – Gra Bloober Teamu pokazała, że nie należy bać się robienia remake’ów, nawet gier uchodzących za kultowe – komentuje Mateusz Śmieżewski, prezes Gamivo.
W tym roku priorytetem dla Bloobera są prace nad „Cronos: The New Dawn”. – To zupełnie nowe IP, które łączy survival horror z elementami science fiction – sygnalizuje szef studia.
Gry mobilne mają się coraz lepiej
Gier jest tak dużo, że każdy może znaleźć interesującą go tematykę. I tak na przykład fani boksu już nie mogą się doczekać premiery „Real Boxing 3” tworzonego przez Vivid Games.
– Widzimy bardzo dobry czas na świecie dla tej kategorii po sukcesie wielkich wydarzeń jak walka Mike Tysona z Paulem Loganem organizowana m.in. przez Netflix czy grudniowa impreza w Riyhad z udziałem Tysona Furego i Oleksandra Usyka. Tworzymy produkt, która ma szansę stać się komercyjnym hitem – mówi Piotr Gamracy, szef Vividu.
Rynek gier mobilnych stopniowo wraca do zwyżek i pozostaje największym segmentem branży. – Długoterminowe prognozy dla tego sektora są obiecujące, a szybki rozwój technologii wspiera go – mówi Andrzej Ilczuk, szef Ten Square Games. Ale zastrzega też, że istotny wpływ na rozwój tego sektora ma sytuacja makroekonomiczna i geopolityczna, która rodzi obawy kolejnych konfliktów zbrojnych i handlowych.
– Z naszej perspektywy szczególnie istotna jest sytuacja w USA oraz jej wpływ na kondycję amerykańskiego konsumenta – podsumowuje prezes.