Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest podejście producentów gier do AI.
- Czy gracze zaakceptowali tę technologię.
- Jak AI Act wpłynie na rynek gier.
- Co się będzie działo na targach Gamescom.
Branża gier stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu zaufania wobec AI. Obawy wyrażają nie tylko gracze, ale również sami twórcy. Już 52 proc. z nich uważa, że sztuczna inteligencja negatywnie wpływa na ich branżę, podczas gdy rok wcześniej twierdziło tak 30 proc. ankietowanych, a dwa lata temu niespełna 20 proc. – wynika z tegorocznego raportu GDC. Najbardziej pesymistyczni są artyści wizualni i techniczni, projektanci gier, scenarzyści i programiści.
Czytaj więcej
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opracowuje strategię dla branży gier. Czy jest potrzebna? Zdania są podzielone. Ale w jednym eksperci...
AI już zmienia sposób grania
Niezależnie od tych obaw, ekspansja AI w grach jest faktem i nie ma od niej odwrotu. Steruje zachowaniem przeciwników, poziomem trudności, ekonomią rozgrywki czy tworzeniem światów. Ten rodzaj technologii gracze zaakceptowali już dawno.
– Kontrowersje zaczynają się natomiast przy AI generatywnej, wykorzystywanej do tworzenia grafik, dialogów, głosów, muzyki, kodu i prototypów. Największy sprzeciw budzą: grafika, muzyka i narracja, natomiast większą akceptację mają zastosowania funkcjonalne – mówi Justyna Walo, menedżerka w ITDS, członkini AI Chamber. W jej ocenie AI jest dla branży przełomem, ponieważ fundamentalnie zmienia sposób tworzenia gier. Skraca proces produkcji, obniża koszt eksperymentowania i pozwala twórcom szybciej testować nowe pomysły. Największą zmianą jest przesunięcie wartości. Im szybciej i taniej powstaje gra, tym więcej zależy od pomysłu, świata przedstawionego i emocji, które wywoła u gracza. Paradoksalnie zatem im więcej AI w procesie tworzenia, tym cenniejsza staje się ludzka kreatywność.
– Technologia będzie akceptowana tylko wtedy, gdy realnie wzbogaci doświadczenie odbiorcy, a nie posłuży wyłącznie optymalizacji kosztów produkcji. W grach, podobnie jak w filmach czy muzyce, odbiorcy nie płacą za sam produkt, lecz za emocje, historię i wizję autora – podsumowuje przedstawicielka AI Chamber.
Branża musi zmierzyć się z AI
Branża gier ma za sobą trudne lata. Po covidowej euforii (2020-2021) przyszło mocne wyhamowanie i ochłodzenie nastrojów. Wiele premier poniosło porażkę. Studia zaczęły likwidować projekty i zwalniać pracowników. Tylko w Polsce zatrudnienie w branży gier spadło w ciągu dwóch lat z 15,3 tys. do 14,5 tys. osób, a przychody firm z niemal 6 mld zł do 5,5 mld zł. Zniknęło co najmniej 120 studiów, czyli około jednej czwartej funkcjonujących jeszcze kilka lat temu – wynika z raportu The Game Industry of Poland. Teraz nastroje w branży się poprawiły, ale rynek pozostaje bardzo konkurencyjny. Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że sektor ma charakter globalny. W efekcie studia znad Wisły konkurują ze światowymi gigantami. Czas pokaże komu AI pomoże bardziej.
– Dotychczas najwięcej korzyści prawdopodobnie uzyskali duzi wydawcy, którzy od dekad posiadają w portfolio kultowe klasyki. Od strony produktowej wystarczyło zaledwie odświeżyć te tytuły przed publikacją kolejnych edycji – mówi wiceprezes 7Levels, Krzysztof Król. Zaznacza natomiast, że przy powstawaniu nowych gier, najlepsze tytuły stanowią więcej niż tylko wypadkową elementów graficznych oraz rozgrywki. Jeśli ktoś zaprojektuje produkcję, która będzie mogła w pełni być przygotowana przez AI, to zapewne nie odniesie sukcesu.
Gracze często zarzucają studiom nieszczerość w kwestii wykorzystywania AI w procesie twórczym. – Mimo że Valve w styczniu tego roku zmieniło zasady, uchylając obowiązek ujawniania przez deweloperów używania asystentów kodu (jako narzędzi poprawiających efektywność), ponad połowa graczy uważa, że korzystanie z takich narzędzi powinno być oznaczane na kartach gry w Steamie – mówi Szymon Bryła, prezes One More Level. Dodaje, że o ile część aktywności, np. wspomaganie programowania czy wyprzedzające tworzenie prototypów i tymczasowych assetów, znajduje akceptację większości graczy, angażowanie AI w obszary kreatywne jest zdecydowanie negatywnie oceniane.
Krytyka dotyczy też niskiej jakości produktów, usług i szwankującej komunikacji. – Było to doskonale widoczne w ostatnich tygodniach, kiedy zarówno Sony (decyzja o wycofaniu się z fizycznej dystrybucji gier w 2028 r.), jak i Microsoft (zamknięcie polskiego oddziału i wynikłe z tego błędy językowe w komunikacji) były intensywnie krytykowane przez redaktorów oraz konsumentów – podkreśla Król. Jego zdaniem nastroje użytkowników może zmienić AI Act, obowiązujący od 2 sierpnia. Oznaczanie treści, które są edytowane przez AI, może znacząco wpłynąć na strategie marketingowe wydawców oraz sposób prowadzenia biznesu. Nowe przepisy wymuszą na firmach zmianę podejścia do AI, w tym również uporządkowania kwestii wykorzystania tej technologii przez pracowników.
Czytaj więcej
Od dziś każdy z nas powinien wiedzieć, czy rozmawia z człowiekiem, czy z botem. Oznaczane też muszą być deepfake'i – podkreśla dr Paula Skrzypecka,...
Gracze chcą wiedzieć, gdzie jest AI
Duże emocje związane z AI sprawiają, że wiele studiów o wykorzystaniu tej technologii w swoich projektach mówi niechętnie. Wolą poczekać na rozwój sytuacji. Tymczasem zdaniem ekspertów nie jest to najlepsza strategia. Gracze mocno cenią transparentność i szczerą komunikację.
– Otwarcie komunikujemy, że rozwijany przez nas projekt badawczo-rozwojowy w obszarze AI, realizowany we współpracy z naukowcami Uniwersytetu Jagiellońskiego, ma zostać zaimplementowany w jasno określonym wymiarze w kolejnej grze studia, rozwijanej pod nazwą Project Swift. Rozwijany model ma zostać wykorzystany do zarządzania bohaterami niezależnymi, czyniąc rozgrywkę mniej powtarzalną i przewidywalną, a tym samym bardziej angażującą. Nasze podejście, jak do tej pory, spotyka się z pozytywnym odbiorem społeczności – twierdzi szef One More Level. Deklaruje jednocześnie, że studio nie zamierza wykorzystywać AI w obszarze kreatywnym.
– Również jako gracze stoimy na stanowisku, że to ludzka kreatywność, w jej wszystkich wadach i zaletach, widocznych w dziełach stworzonych przez ludzkie umysły, czyni gry prawdziwie wyjątkowymi i wartymi poświęcania im czasu – podsumowuje.
Symbolicznym testem dotyczącym wykorzystania AI i podejścia graczy będą zbliżające się targi Gamescom w niemieckiej Kolonii. Odbędą się w dniach 26-30 sierpnia. Studia z całego świata będą prezentować nowe projekty i opowiadać o swoich planach. Można śmiało założyć, że wątek technologiczny, w tym AI, będzie tam mocno obecny.