Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany Google Genie może przynieść w branży gier?
- Dlaczego Google Genie budzi obawy wśród inwestorów i producentów gier?
- Które studia mogą skorzystać, a które ucierpieć na implementacji Google Genie?
- Co o przyszłości AI w branży gier sądzą eksperci z różnych studiów deweloperskich?
Kilka miliardów złotych wyparowało z giełdowej wyceny CD Projektu w ciągu jednego dnia w ślad za informacjami o nowym projekcie Genie od koncernu Google. Potężna przecena dotknęła też akcje zagranicznych gigantów oraz mniejszych polskich producentów gier. Zapytaliśmy przedstawicieli branży, czy rzeczywiście jesteśmy świadkami zmierzchu sektora.
Czytaj więcej
Naukowcy odkryli, że ludzki mózg rozumie mowę w sposób zaskakująco podobny do zaawansowanych syst...
Genie to na razie narzędzie, nie rewolucja
Project Genie to prototyp aplikacji, który generuje, wprowadza zmiany i pozwala eksplorować trójwymiarowe wirtualne światy, tworzone na podstawie opisu tekstowego lub przesłanych obrazów.
– To innowacja, która zaskakuje, ale pamiętajmy: na razie mamy do czynienia z obiecującym poligonem doświadczalnym, a nie gotowym produktem. Rynek zareagował na wyrost, zapominając, że wdrożenie takich rozwiązań na masową skalę zajmuje lata. Poczekałbym również na twarde dane dotyczące kosztów i zasad współpracy, bo to one, a nie techniczne dema, określą przyszłość tej technologii – mówi Przemysław Marszał, prezes 11 bit studios. Wtóruje mu Robert Baranowski, szef Purple Ray Studio. Podkreśla, że Genie nie zmienia kluczowego faktu, że dobre gry powstają z pomysłu oraz świadomych decyzji projektowych.