Gry mobilne nadają tempo

Gra Honour of Kings stworzona przez Tencent na urządzenia mobilne
Justin Chin/Bloomberg

Jeszcze kilka lat temu segment gier mobilnych traktowany był jako margines całego rynku. Dziś stanowi jego największą część. Przybywa płacących użytkowników, reklamy są w odwrocie.

– W 2021 r., kiedy wartość całego rynku wzrośnie do 180 mld dolarów, segment mobilny ma stanowić już blisko 60 proc. – mówi Kathee Chimowitz, ekspertka z firmy BoomBit. Dodaje, że jeśli chodzi o tegoroczne niespodzianki, to warto wspomnieć o dwóch. Pierwszą jest ogromny sukces gry „Fortnite”, a drugą fakt, że już w tym roku Chiny przegoniły Stany Zjednoczone i stały się największym rynkiem gier mobilnych na świecie.

Premiery pod lupą

Dominująca pozycja Tencenta, właściciela m.in. „Supercella” i co najmniej kilku najlepiej zarabiających na liście top 10 gier mobilnych, pozostaje niezagrożona. Podobnie jak produkcje kolejnych gigantów, takich jak EA czy Activision Blizzard.

– Kilka tytułów trzyma silne pozycje od zawsze, inne pojawiają się i znikają, zastępowane przez kolejne krótkoterminowe hity – mówi Jacek Głowacki, menedżer ze studia iFun4All. Dodaje, że wśród najlepiej zarabiających i najpopularniejszych gier mobilnych znajdzie się miejsce dla „Minecrafta”, wspomnianego już „Fortnite’a”, „Candy Crush Sagi”, „Clash of Clans”, „Crossy Road”, „Clash Royale”, „Pokemon GO” czy „Angry Birds”. A lista najbardziej oczekiwanych gier mobilnych?

CZYTAJ TAKŻE: Dzieci przyklejone do smartfona

– Sądzę, że znalazłoby się miejsce dla „Dead Cells”, „The Elder Scrolls: Blades”, „H1Z1”, „Frag” czy „Command & Conquer: Rivals” – wymienia Głowacki. Spośród polskich produkcji warto zwrócić uwagę chociażby na gry wędkarskie od studia Ten Square Games.

Jeden trend nie podlega dyskusji: gracze stają się coraz bardziej wymagający. Z roku na rok przybywa płacących użytkowników, dlatego producenci coraz rzadziej stawiają na tytuły monetyzujące się przez reklamy, a częściej wybierają mikropłatności. – To widoczny trend, co oznacza, że gracze potrzebują coraz lepszych jakościowo produktów i są w stanie za tę jakość płacić. – twierdzi Michał Ręczkowicz, prezes PrimeBit Games.

Na ekrany smartfonów trafiają też klasyczne hity jak Super Mario Bros.
Zdjęcie: Takaaki Iwabu/Bloomberg

Ostra walka o gracza

Konkurencja w segmencie mobilnym jest ogromna. O klienta, który za grę zapłaci kilka dolarów, trzeba konkurować z całym praktycznie światem. Powód? Niskie bariery wejścia w ten segment.

Tymczasem branża informuje, że w czerwcu Google zmieniło algorytmy pozycjonowania gier. – W efekcie wielu mniejszych deweloperów straciło na tym od 50 do nawet 80 proc. dotychczasowych przychodów na systemach Android – mówi Mateusz Zawadzki, zarządzający studiem Ultimate Games.

CZYTAJ TAKŻE: Wysyp globalnych hitów

Dodaje, że ci, którzy zarabiali dużo, zarabiają jeszcze więcej. Stracili natomiast mniejsi producenci, którzy muszą teraz bardziej wspomagać się płatną reklamą.

W ostatnim czasie daje się zauważyć trend wzrostowy w tzw. kategorii hyper-casual. Te zdecydowanie mniej rozbudowane tytuły pod względem mechaniki zdobyły serca milionów graczy na całym świecie. Ma to oczywiście swoje przełożenie na globalne rankingi w Google Play i App Store. – Nie zmienia to jednak faktu, że duże tytuły oparte na rozgrywkach online, gdzie czas sesji jest zdecydowanie dłuższy, wciąż nie zmieniają swoich pozycji na liście najlepiej zarabiających gier mobilnych. Takim produktem ma być nasz „Top Speed 2” – mówi Damian Fijałkowski, współzałożyciel studia T-Bull.

CZYTAJ TAKŻE: Gry coraz bardziej rozszerzone

Wtóruje mu Remigiusz Kościelny, szef firmy Vivid Games. – Dużą popularnością na rynku cieszą się gry typu hyper-casual, na które wydatek zwraca się za pomocą wyświetlania reklam, aczkolwiek swoje uznane miejsce mają również duże gry pokroju „Fortnite”, których monetyzacja oparta jest głównie na mikropłatnościach – zaznacza Kościelny.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Startupy 2019. Remote-how chce zdalnej pracy dla każdego

Warszawski startup w styczniu br. wypuści na rynek pierwszy program edukacji i certyfikacji pracy ...

Ocena ryzyka chemicznego na miarę XXI wieku

Dr Agnieszka Gajewicz-Skrętna z Uniwersytetu Gdańskiego we współpracy z japońskim National Institute for Environmental ...

McDonald`s kupuje startupy, by zrewolucjonizować sprzedaż big maca

Koncern wybrał się z workiem pieniędzy na zakupy w Krzemowej Dolinie, a na celownik ...

Deepfake zniszczy politykę, biznes i życie prywatne ludzi

Ćwierć miliona dolarów – tyle padło łupem oszustów, którzy w pierwszym dotąd udokumentowanym przestępstwie ...

Właściciel Pyszne.pl przejmuje brytyjskiego potentata

Właściciel polskiego serwisu Pyszne.pl łącząc się z brytyjskim Just Eat tworzy grupę dostarczającą posiłki ...

E-giganci telewizji szybko rosną poza USA

Netflix i Prime Video Amazonu poprawiają wyniki dzięki ekspansji na nowe rynki. Do 15,79 ...