Nowe dowody osobiste mogą kusić przestępców

MSWiA/YouTube

Dowody osobiste, wydawane na podstawie wniosków złożonych od 4 marca, mają już warstwę elektroniczną. Posiadacze nowych dokumentów muszą uważać na swoje dane osobowe – przestrzegają eksperci.

Dzięki wbudowanemu chipowi właściciel e-dowodu będzie mógł komunikować się elektronicznie z administracją publiczną. E-dowód umożliwi logowanie się do ePUAP, elektroniczne podpisywanie dokumentów czy korzystanie z automatycznych bramek granicznych na lotniskach.

To kontynuacja nieukończonego w pierwotnym terminie projektu pl.ID, zapoczątkowanego jeszcze w 2008 r. Resort cyfryzacji przekonuje teraz, że jedną z głównych zalet e-dowodu jest jego bezpieczeństwo. Wykorzystane zabezpieczenia mają uniemożliwić dostęp – bez wiedzy i zgody właściciela dokumentu – do zapisanych na nim danych.

CZYTAJ TAKŻE: Wojna z hakerami nigdy się nie skończy, ale poddać się nie można

To jednak nie znaczy, że ryzyko nie istnieje. Eksperci ChronPESEL.pl uważają, że technologie wykorzystane do stworzenia nowego dokumentu mogą zwiększyć ryzyko utraty danych. Podkreślają, że teraz mamy wielu dostawców poszczególnych aplikacji służących do łączenia się z e-dowodem. Weryfikacja ich bezpieczeństwa i wypełnianie ewentualnych luk będzie więc dość czasochłonnym procesem. Pytanie, czy w momencie wdrożenia e-dowodu poziom jego zabezpieczeń jest wystarczający.

E-dowód umożliwi logowanie się do ePUAP, elektroniczne podpisywanie dokumentów czy korzystanie z automatycznych bramek granicznych na lotniskach

Gorące dyskusje towarzyszyły też niedawno uruchomieniu systemu Twój e-PIT. Początkowo ochrona danych nie była wystarczająca. Po alarmujących sygnałach resort finansów uszczelnił system logowania się do usługi.

W przypadku cyberprzestępców najsłabszym ogniwem jest człowiek. Najczęściej to właśnie nasze błędy, nieuwaga bądź brak wiedzy otwierają drzwi hakerom. Niedawno głośno było o należącej do PGZ spółce Cenzin, która straciła kilka milionów złotych, bo pieniądze przelała na konto podmienione przez oszustów. Wcześniej osoba podszywająca się pod firmę Impel wyłudziła od warszawskiego metra 560 tys. zł. Z kolei Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich przelał złodziejom, którzy udawali firmę Unibep, kwotę 3,7 mln zł. Lista wyłudzeń jest niestety długa.

CZYTAJ TAKŻE: Przełom w cyfryzacji służby zdrowia

Niekiedy wiadomości nie spływają z firmowych adresów – to powinno wzbudzić szczególną ostrożność. Portal niebezpiecznik.pl przypomina sytuację, w której firma została oszukana, bo przestępcom udało się dostać na skrzynkę gmail jednego z menedżerów. Dział IT nie zgodził się na skonfigurowanie mu na prywatnym smartfonie służbowej skrzynki, załatwiał więc sprawy z prywatnej. Przestępcy, po zapoznaniu się z archiwalnymi konwersacjami, weszli w jedną z nich, dotyczącą autoryzacji comiesięcznych faktur dla jednego z dostawców i podstawili działowi finansów swoją wersję faktury – opisuje niebezpiecznik.pl.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sieć Walmart znalazła skuteczny sposób na złodziei

Amerykańska sieć handlowa Walmart instaluje w swoich sklepach system kamer wyposażonych w sztuczną inteligencję ...

Biohacking, czyli początek ery cyborgów

Futurystyczna wizja staje się realna. W Szwecji, która przewodzi trendowi cyfrowego „ulepszania” ludzi, specjalne ...

Roboty rozwiążą problem braku miejsc parkingowych

Koniec stresów z szukaniem miejsca do zaparkowania na zatłoczonym parkingu lotniskowym. Pierwszy do akcji ...

Super Mario nie żyje

Zmarł Mario Segale, pierwowzór bohatera jednej z najbardziej kultowych gier wszechczasów. Urodzony w 1934 ...

Netflix zrobi serial na podstawie „Stu lat samotności” Gabriela Garcíi Marqueza

Zmarły pięć lat temu pisarz konsekwentnie odrzucał propozycje ekranizacji „Stu lat samotności”, obawiając się, ...

Hakerka wykradła dane 106 mln klientów. Wpadła, bo się chwaliła

Dane 106 mln klientów firmy Capital One zostały skradzione. Policja ma już sprawcę. Pokrzywdzeni ...