Czarny piątek to także pseudookazje i cyberoszuści. Najpopularniejsze triki

Na całym świecie Czarny piątek jest zakupowym szaleństwem, zwłaszcza w USA i elektronice użytkowej. Coraz bardziej jednak to święto konsumpcji przenosi się do internetu.
Bloomberg

Sklepy już ruszają z pierwszymi okolicznościowymi promocjami. Jednak w tym okresie aż o 18 proc. rośnie także aktywność cyberprzestępców. A wiele „okazji” to po prostu kłamstwo handlowców.

Choć do czarnego piątku jeszcze kilka dni, to już na tydzień wcześniej zaczęły się pierwsze promocje. Zwyczaj ten zyskuje także w Polsce szybko na popularności, ale ma też swoją ciemną stronę. Z opracowania firmy PayPal wynika, że o ile klienci online tego dnia potrafią wydać nawet kilkaset procent więcej niż zwykle, o tyle rośnie także zagrożenie ze strony cyberprzestępców. Przełom listopada i grudnia to czas, w którym odnotowuje się aż o 18 proc. więcej prób oszustw niż w innych okresach roku.

CZYTAJ TAKŻE: Rekordowy Dzień singla. Polacy ruszyli na internetowe zakupy do Chin

– To właśnie w trakcie wyprzedaży czujność jest szczególnie istotna – gdy robimy zakupy w biegu, na gorąco i chcemy jak najszybciej upolować okazje – mówi Marcin Glogowski, dyrektor zarządzający PayPal w Europie Środkowo-Wschodniej. – Podczas wyprzedaży korzystamy przede wszystkim z promocji w sklepach odzieżowych i obuwniczych. Na drugim miejscu znalazły się kosmetyki i perfumy, a na trzecim – sprzęt elektroniczny. Chętnie kupujemy też urządzenia do kuchni i produkty AGD – dodaje.

Doba niczym tydzień

Zakupowe szaleństwo trwa jednak dłużej niż jeden dzień, co widać na przykładzie Black Friday – zwiększone zainteresowanie klientów wyprzedażami zaczyna się już w środę, szczyt osiąga w piątek, by dopiero w sobotę spaść do poziomu z wtorku.

Allegro już w poniedziałek 25 listopada rusza z Black Week, podczas którego klienci będą mogli wybierać spośród 25 milionów przedmiotów w 300 tysiącach ofert w cenach niższych do 70 proc. Zainteresowanie tą okazją rośnie bardzo mocno. – Najwięcej zakupów w sklepach na platformie Shoper odnotowaliśmy w ubiegłym roku w Black Friday po godz. 21. Do tego dochodzi skuteczność nowych technologii – mówi Oliwia Tomalik, menedżer marketingu Shoper. – Sprzedawcy potrafią dotrzeć z reklamą swojej oferty precyzyjnie do osób nią zainteresowanych. I choć każdy zaprasza do siebie, to wszyscy grają do jednej bramki, budując świadomość czarnego piątku, a na ostatniej prostej dołączają jeszcze media, opisując ten fenomen – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Black Friday, czyli wielki wyścig na obniżki

Jak podaje Shoper, rok temu w Czarny Piątek w porównaniu z piątkiem tydzień wcześniej sklepy z platformy zanotowały wzrost ruchu o 32 proc. Liczba zamówień skoczyła o 142 proc., a wartość – o 190 proc. Zdecydowanie najwyższa tego dnia była sprzedaż kosmetyków, stanowiły ponad 1/4 wartości wszystkich transakcji. Dużym wzięciem cieszyła się też odzież i elektronika, a także artykuły z branż dom i ogród oraz dziecięcej.

Jak informuje firma, niektóre ze sklepów na platformie podczas Black Friday w dobę zarobiły więcej niż normalnie w tydzień.

Wabik z gwiazdką

Konsumenci muszą też być ostrożni, bo wiele sklepów, bazując na ogólnym nastawieniu na polowanie na okazje, zwyczajnie w ten dzień klientów oszukuje. Z badania Dealavo i Deloitte z ubiegłego roku wynika, że w 800 analizowanych sklepach ceny spadły średnio jedynie o 3,5 proc. Rok wcześniej było to co prawda 1,3 proc., więc progres niewątpliwie jest, ale do przecen sięgających 20 czy nawet 50 proc. droga jest bardzo daleka.

CZYTAJ TAKŻE: Wydatki internetowe Polaków szybko rosną. Ale jest problem

Jak to możliwe? Sklepy stosują stałe sposoby, np. przed czarnym piątkiem podnoszą ceny, aby potem rabat wyglądał bardziej imponująco. Wprowadzają też nowe linie z od razu atrakcyjnymi cenami, które jednak z rzeczywistością nie mają za wiele wspólnego – na przykład opakowanie jest mniejsze niż standardowo albo produkt pozbawiony jest wielu funkcjonalności w stosunku do pierwotnej wersji. Czasami imponujący rabat z bannera jest dostępny np. tylko w ramach transakcji wiązanej z innym produktem.

Przełom listopada i grudnia to czas, w którym odnotowuje się aż o 18 proc. więcej prób oszustw niż w innych okresach roku

– Hasła typu „minus 90 proc.” opatrzone są najczęściej gwiazdką i dotyczą jedynie wybranego asortymentu. A tym wybranym jest najczęściej jakiś jeden produkt od kilku sezonów zalegający na półkach magazynowych – mówi dr Mariusz Woźniakowski z Katedry Marketingu Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. – Trzeba pamiętać, że większość konsumentów wyposażona jest w narzędzie mogące skutecznie zweryfikować atrakcyjność każdej oferty promocyjnej – smartfon. W związku z tym, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań, najlepiej porównywać ceny bieżące u różnych handlowców i patrzeć na ceny produktów (szczególnie tych droższych) w określonym przedziale czasowym – radzi.

Święto w sieci

Rabaty w Polsce są wciąż cieniem okazji, na jakie polują Brytyjczycy czy Amerykanie. Wielu z nich bierze nawet specjalnie dzień wolny w pracy i czasami spędza pod sklepem całą noc, bo tylko wybrańcy z czołówki kolejki mogą skorzystać z najatrakcyjniejszych promocji.

CZYTAJ TAKŻE: Allegro rozpoczyna ostrą walkę z Chińczykami

– Tradycyjnie Black Friday to święto wyprzedaży w sklepach stacjonarnych. Tego dnia w Stanach Zjednoczonych króluje sprzedaż elektroniki i różnego rodzaju sprzętu do domu. W poniedziałek duże akcje rabatowe organizują sklepy internetowe – mówi Aneta Gergont-Gałązka, dyrektor marketingu w Wonga Polska. – W Polsce Black Friday i Cyber Monday wyglądają nieco inaczej. Specjalne ceny są oferowane niekiedy cały tydzień i akcja jest bardziej popularna w sieci. W tych dniach Polacy często kupują gwiazdkowe prezenty. Najczęściej wybierają ubrania oraz AGD i RTV – dodaje.

 

OPINIA

dr Marcin Awdziej, Akademia Leona Koźmińskiego

Czarny piątek jest tradycją handlową, która przywędrowała z USA, polegającą pierwotnie m.in. na dłuższych godzinach otwarcia sklepów. W Polsce się przyjęła – mamy „czarne weekendy”, a nawet „czarne tygodnie”. Z badań przeprowadzonych w 2018 r. przez Deloitte wynikało, że w porównaniu z piątkiem 16 listopada – czyli tydzień przed wielkim świętem zakupów – ceny podczas Black Friday były niższe średnio o 3,5 proc., a większe obniżki wprowadzały przeważnie duże sieci handlowe. Niemniej promowanie Black Friday jako dnia znaczących obniżek w większości przypadków okazuje się zabiegiem promocyjnym. Niekiedy duże rabaty mają na celu przyciągnięcie konsumentów do sklepów w nadziei, że przy okazji kupią oni jeszcze inne, niekoniecznie przecenione produkty.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Koniec z „potworami”. Dron, który zabija ze skutecznością 98 proc.

Chińczycy wraz z koncernem Bayer zbudowali armię dronów, która ma za zadanie zwalczać szkodniki ...

Uczniowie muszą uważać. Plaga wirusów w e-podręcznikach

Powrót do szkoły może okazać się wyjątkowo niebezpieczny. Jak donoszą eksperci Kaspersky Lab, cyberprzestępcy ...

Portugalczyk oskarża Huawei o kradzież, a Huawei USA o nękanie

Huawei zarzucił Waszyngtonowi, że wykorzystuje wszystkie dostępne narzędzia, aby zakłócać działalność biznesową firmy i ...

Uber: Chcesz jechać w ciszy? To płać

Nie lubisz wdawać się w rozmowy z kierowcą i wolisz odbyć podróż w milczeniu? ...

Handlarze broni reklamują ją i sprzedają przez… Snapchata

Snapchatem zainteresowali się handlarze nielegalną bronią. Amerykańskie organy ścigania wzięły się ostro za walkę ...

Wynajem domu to za mało. Airbnb wchodzi w transport

Airbnb jak Uber? Najpopularniejszy serwis wynajmu mieszkań i domów chce wprowadzić strategiczne zmiany. Platforma, ...