Polska spółka IT debiutuje, gdy na giełdach leje się krew

Bloomberg

Dostarczający oprogramowanie Spyrosoft trafił z debiutem na trudny okres. Na razie jednak popyt na akcje spółki jest zdecydowanie wyższy od podaży.

Od poniedziałku koronawirus wywołuje na europejskich giełdach falę przeceny. Dziś znów przybrała na sile. Przed południem główny indeks warszawskiej giełdy traci 5 proc., a NCIndex – wskaźnik rynku alternatywnego – jest aż 10 proc. pod kreską. W tym trudnym otoczeniu rynkowym dziś zadebiutowała na NewConnect trzecia spółka w tym roku – to informatyczny Spyrosoft. Na razie handel jego akcjami nie ruszył. Przed południem teoretyczny kurs otwarcia wynosi 33,5 zł, co oznacza wzrost o 235 proc. w stosunku do ceny odniesienia.

Spółka podkreśla, że decyzja o wejściu na giełdę została podjęta głównie z myślą o jej współpracownikach, którzy dzięki temu mogli nabyć akcje serii C (emisję przeprowadzono na początku 2019 r.). Z możliwości tej skorzystało ponad 150 osób. Konrad Weiske, prezes Spyrosoftu podkreśla, że spółka świetnie sobie radzi i nie potrzebuje wsparcia zewnętrznych inwestorów, by dalej się rozwijać.

CZYTAJ TAKŻE: Producenci gier zarabiają na koronawirusie. Ale na giełdach rzeź

Do obrotu na NewConnect wprowadzono dziś 150 tys. akcji serii A2, 18,9 tys. serii B oraz 10,866 tys. serii C, co stanowi łącznie około 17 proc. kapitału zakładowego spółki. Działa ona w Polsce i zagranicą. W minionym roku utworzyła oddziały w Chorwacji oraz w Detroit w USA. Z kolei w zeszłym miesiącu powstało biuro w Monachium.

Wrocławski dostawca oprogramowania obecny jest na rynku od 2016 r. Zatrudnia ponad 470 osób. Chce dalej zwiększać zatrudnienie. W 2019 r. wypracował 71,5 mln zł przychodów, czyli o 124 proc. więcej niż w 2018 r. Zysk netto wzrósł prawie dwukrotnie do 5,4 mln zł.

Spyrosoft to firma założona w 2016 roku we Wrocławiu, działająca w branży IT i zajmująca się wytwarzaniem oprogramowania – od gotowych,wbudowanych rozwiązań, po systemy oparte na chmurach publicznych, dostosowane do specjalistycznych potrzeb  klientów.

Polska firma podkreśla, że mimo mniejszej skali działalności z powodzeniem konkuruje ze światowymi liderami branży IT. –  Stawiamy na globalizację naszej działalności i obecność na kolejnych rynkach zagranicznych – mówi Konrad Weiske, prezes Spyrosoftu.  Dodaje, że w minionym roku powstały spółki zależne w Chorwacji i USA. Teraz biura znajdują się we Wrocławiu, w Białymstoku i Krakowie, a także w Londynie, Brunszwiku, Monachium, Zagrzebiu i Detroit. W roku 2018 eksport stanowił około 55 proc. sprzedaży spółki, a rok później już 73 proc. Główne rynki zbytu to Polska, Wielka Brytania, Niemcy i USA.

– Inwestujemy w rozwój własnych rozwiązań i produktów, przekuwając  doświadczenie we własność intelektualną. Nasze oczekiwania dotyczące sprzedaży usług IT w Polsce i za granicą są optymistyczne. Rynek ten zmienia się w bardzo szybkim tempie i zdaniem analityków  roczny wzrost szacowany na lata 2019-2022 utrzyma się na poziomie 6,25 proc., co dla nas jest bardzo dobrą wiadomością –  mówi Konrad Weiske.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czy Facebook oszalał? Chcą już nawet haseł do e-maili

Serwis społecznościowy Marka Zuckerberga nie zwalnia tempa – po całej serii oskarżeń skierowanych pod ...

Koronawirus uderzył w „handlarza narkotykami”

Kontrowersyjna gra „Drug Dealer Simulator” jednak nie zadebiutuje w pierwszym kwartale. Premiera odbędzie się ...

Dziś już każdy może być Davidem Hasselhoffem

Audi, BMW, Ford, Seat czy Toyota to tylko niektóre z marek, jakie „zaszywają” w ...

Twitter uderzy w trolli. Testuje nowe funkcje

Nowe funkcje mają dać użytkownikom większą kontrolę nad tym, kto może odpowiadać na ich ...

Airbnb ugięło się. Rozjaśni swoje ceny

Wspólne działanie Komisji Europejskiej i krajowych urzędów ochrony konsumenta zmusiło amerykańską platformę rezerwacyjną Airbnb ...