Reklama

Zdalny dostęp to wdzięczny cel ataku

Ponieważ ekrany digital signage zazwyczaj zarządzane są online, muszą być szczególnie zabezpieczone przed atakami.

Publikacja: 20.02.2017 20:50

Zdalny dostęp to wdzięczny cel ataku

Foto: 123RF

Już kilka razy zdarzyło się, że duże ekrany w centrach handlowych prezentowały treści, delikatnie mówiąc, niezgodne z intencjami firmy, zazwyczaj była to pornografia. – Zarządzaniem siecią ekranów zajmują się u nas głównie mniejsze firmy, które nie podchodzą szczególnie rygorystycznie do kwestii bezpieczeństwa danych – mówi przedstawiciel firmy, która zainstalowała w swoich placówkach sieci ekranów.

Firmy mają do wyboru np. bardziej statyczny model prezentowania treści: zaprogramowaną na długi czas sekwencję emitowanych filmów. Można też na bieżąco zmieniać zawartość przekazu poprzez zdalny dostęp, co wymaga zastosowania szeregu zabezpieczeń. W innym przypadku firma ryzykuje wystawienie się na cel ataku hakerskiego.

– Dostęp zdalny jest dość prosty do złamania, a ryzyko wizerunkowej wpadki jest w tym przypadku dość łatwe do przewidzenia – przyznaje kolejna firma. Często nie chodzi nawet o szczególnie kosztowne zabezpieczenia, ale odpowiednie ustawienia urządzenia.

Sprawa się komplikuje, gdy ekran zbiera jakiekolwiek informacje na temat użytkowników. Jeśli mają być one przesyłane na bieżąco, wówczas centrala musi być przygotowana na regularne wysyłki sporych pakietów danych, z którymi trzeba wiedzieć, co zrobić.

Analiza dużych zbiorów nie jest wcale tak prosta, a jeśli firma chce faktycznie wykorzystywać w działalności dane zbierane choćby za pośrednictwem ekranów reklamowych, musi zainwestować w rozwój systemów analitycznych i rozwijanie kompetencji osób, które mają na ich podstawie wyciągać wnioski. Czasami ekrany magazynują dane w wewnętrznej pamięci i tylko co jakiś czas są one zbierane do bazy.

Reklama
Reklama

Poziom wiedzy na temat zagrożeń związanych z przesyłem danych wciąż w naszym kraju nie jest za wysoki. Z badania HP Polska i Intelu wynika, że dla niemal co trzeciej firmy w Polsce kwestie bezpieczeństwa danych nie są szczególnym priorytetem.

Jednocześnie zdaniem 65 proc. badanych, aby podnieść poziom bezpieczeństwa informacji w firmie, warto zainwestować w rozwiązania do archiwizacji danych oraz backupu. Taka sama grupa mówi o konieczności wdrożenia specjalistycznych narzędzi z dziedziny ochrony danych.

Możliwości jest coraz więcej. IBM niedawno ogłosił uruchomienie nowej platformy dla centrów zarządzania bezpieczeństwem w sieci. Według danych IBM Research zespoły zajmujące się bezpieczeństwem spędzają rocznie ponad 20 tys. godzin, przesiewając informacje dotyczące zdarzeń w sieci – a tych w średniej wielkości firmie może być nawet 200 tys. dziennie – starając się odróżnić realne zagrożenie od fałszywych alarmów. Potrzeba wprowadzenia inteligentnych rozwiązań do centrów zarządzania bezpieczeństwem będzie więc kluczowa, by zespoły mogły opanować rosnącą liczbę incydentów, których liczba – według analityków – w ciągu pięciu lat się podwoi.

– Inwestycje w technologię kognitywną Watson w obszarze cyberbezpieczeństwa pozwoliły nam rozwinąć kilka innowacji w ciągu zaledwie 12 miesięcy – mówi Marcin Spychała, ekspert ds. bezpieczeństwa w IBM. – Wierzymy, że właśnie połączenie wiedzy specjalistów zajmujących się cyfrowymi zagrożeniami i możliwości sztucznej inteligencji jest tym, co zdefiniuje walkę z przestępczością online – dodaje.

IT
IT
Szał na „Stranger Things” nie słabnie. Jest teatr, będą kolejne produkcje
IT
KSC: rok zamiast pół roku. Najpierw ponadpartyjny kompromis, potem spór o dostawcę wysokiego ryzyka
IT
Ostrzeżenia IMGW przed mrozem i śniegiem. Meteorolodzy wskazali datę „drugiego uderzenia”
IT
Ferie zimowe 2026 w nowej odsłonie. Ważna zmiana w harmonogramie
IT
„Prawilne Polki” pod lupą Brukseli. Rząd uderza w TikToka za propagandę Polexitu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama