Według raportu serwisu rekrutacyjnego HeadHunter w rosyjskim sektorze publicznym - ministerstwach i podległych strukturach liczba ofert pracy w tym obszarze podwoiła się od czasu agresji na Ukrainę 24 lutego.
Na przykład jest o 111 proc. więcej ofert pracy na stanowisko administratora systemu, 101 proc. na stanowisko specjalisty ds. pomocy technicznej i 120 proc. – inżyniera strony internetowej.
W obszarze bezpieczeństwa komputerowego popyt wzrósł o 69 proc. W sumie od 24 lutego do 15 marca 2022 r. opublikowano 2,7 tys. propozycji etatów informatycznych w sektorze publicznym, czyli o 108 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Wynagrodzenie wynosi średnio 40-50 tysięcy rubli (5,7 tys zł - 7,1 tys zł). Podległe Roskomnadzorowi Główne Centrum Częstotliwości Radiowych poszukuje szefa działu IT. Proponowane wynagrodzenie to blisko 100 tys rubli (14,4 tys zł). W regionach też rośnie zapotrzebowanie na specjalistów technicznych.
- Wzrost liczby wakatów związany jest ze zmniejszeniem wsparcia ze strony firm usługowych, które wcześniej świadczyły usługi utrzymania i rozwoju witryny – wyjaśnia gazecie Kommersant Siergej Matusewicz, dyrektor ds. rozwoju technologii internetowych w Artezio (część grupy Lanit). Sektor publiczny często zwracał się do nich o utrzymanie infrastruktury, co pozwoliło im nie zwiększać kadr.
Czytaj więcej
Rosyjskie strony rządowe zmagają się z bezprecedensowymi cyberatakami – donosi agencja informacyjna TASS. Szczegóły nie są znane, ale agencja wskaz...
- Wzrost wakatów w sektorze publicznym wiąże się również z trudną sytuacją w zakresie zastąpienia importu. Liczba ataków DDoS na sektor publiczny gwałtownie wzrosła, co wymaga większej uwagi, a co za tym idzie, większej liczby specjalistów – mówi Julia Zaria, szefowa marketingu w CrossTech Solutions Group.
- Kwestia opracowywania i wdrażania krajowych produktów cyfrowych jest szczególnie dotkliwa, a agencje rządowe będą nadal przyciągać pracowników - mówi Ekaterina Dementiewa, dyrektor ds. HR producenta oprogramowania MyOffice.
Od początku wojny z Ukrainą przemysł rosyjski zaczął tracić cenny personel. Pracownicy firm informatycznych zaczęli szybko opuszczać Rosję. Odpływ kadr został już odnotowany przez rosyjskie startupy z obszaru cyberbezpieczeństwa.
- W związku z sankcjami i wydarzeniami, które je sprowokowały, w środowisku informatycznym wzrosła liczba osób chcących wyjechać – potwierdza Nikołaj Komlew, przewodniczący Rady Rosyjskiej Izby Gospodarczej ds. Rozwoju Gospodarki Cyfrowej - Rosyjski biznes IT i państwo rozumieją, że drenaż mózgów jest szkodliwy dla przemysłu i gospodarki kraju jako całości.