Na czym skupia się dziś dział innowacji w Orange? Jaka jest jego rola w organizacji tak dużego operatora telekomunikacyjnego?
Posiadanie własnego zaplecza badawczego to teraz kluczowa przewaga konkurencyjna. Nie robimy tego z przywiązania do tradycji, ale z głębokiego przekonania. Dziedziny, którymi się zajmujemy – sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo czy technologie kwantowe – wymagają powrotu do nauk podstawowych, takich jak matematyka i fizyka. Ta wiedza daje nam wolność w wyborze partnerów i dostawców, ponieważ sami projektujemy naszą technologiczną przyszłość.
Utrzymujemy bardzo wysoki poziom inwestycji w tym obszarze. Globalny budżet na innowacje i badania wynosi ok. 600 mln euro rocznie. Nasz zespół liczy 700 badaczy, a portfolio patentowe obejmuje 11 tys. pozycji. Codziennie zgłaszamy jeden nowy patent i publikujemy jedną znaczącą pracę naukową. Chcemy, aby badania były sercem całego łańcucha innowacji w Orange.
Czy innowacje w Orange to przede wszystkim przełomowe technologie, czy raczej umiejętne łączenie istniejących rozwiązań w nowe usługi dla klientów?
W badaniach koncentrujemy się na tworzeniu zupełnie nowych technologii. Oczywiście nie robimy wszystkiego sami – wierzymy w koncepcję otwartych innowacji, dlatego współpracujemy z dużymi firmami przemysłowymi oraz start-upami. W Polsce analizowanych jest rocznie 200 start-upów, którym umożliwiamy dostęp do międzynarodowej sieci Orange. Nie ma sensu tworzyć od zera czegoś, co już istnieje i działa wydajnie. Jednak w samym zespole badań zajmujemy się głównie rozwiązaniami pionierskimi.
Fizyczna sztuczna inteligencja (physical AI), systemy cyber-fizyczne, systemy agentowe oraz technologie kwantowe – te dziedziny mają potencjał, by całkowicie odmienić sposób, w jaki się komunikujemy i korzystamy z technologii.
Skupiliśmy nasze priorytety badawcze wokół trzech głównych filarów: przyszłości sieci, cyberbezpieczeństwa oraz sztucznej inteligencji. We wszystkich tych projektach od samego początku uwzględniamy kwestie społecznej odpowiedzialności biznesu. CRS jest u nas bardzo szeroki – od inkluzywności cyfrowej po optymalizację zużycia energii przez infrastrukturę. Jest to trwale zakorzenione w naszej praktyce inżynieryjnej.
Jaką rolę w procesie tworzenia innowacji odgrywa dziś sztuczna inteligencja?
Potencjał transformacyjny AI jest ogromny i dotyczy również pracy samych badaczy. W Orange używamy AI, aby uzupełniać ludzkie kompetencje, a nie je zastępować. To dla nas nowe, potężne narzędzie w zarządzaniu siecią, prowadzeniu biznesu i nauki.
W badaniach wykorzystujemy AI m.in. do automatyzacji powtarzalnych zadań. Przykładowo, doktoranci na pierwszym roku mogą użyć narzędzi AI do błyskawicznego przeglądu literatury naukowej i zestawienia publikacji, co pozwala im szybciej przejść do właściwej pracy twórczej. Jesteśmy jednym z liderów w budowaniu technologii AI wśród telekomów. Od dawna promujemy koncepcję odpowiedzialnej i „oszczędnej” AI, szukając równowagi między modelami generatywnymi a narzędziami czysto optymalizacyjnymi.
W jaki sposób AI pomaga Orange w zarządzaniu firmą - czy optymalizuje sieć, obniża koszty, przewiduje potrzeby klientów?
AI wspiera procesy, ale nie „zarządza” firmą – od tego są liderzy i dyrektorzy. Wdrożyliśmy już autorskie rozwiązanie „Live Intelligence” dla naszych pracowników, które oferujemy również klientom biznesowym. To system suwerenny: dane są przechowywane w naszej chmurze i nie opuszczają firmy.
Wprowadziliśmy także indeks węglowy, który uczy pracowników, ile energii zużywa się, korzystając z narzędzi AI. Obecnie ok. 80 tys. z naszych ponad 120 tys. pracowników regularnie korzysta z tych rozwiązań. Pokazujemy naszym klientom, że „pijemy własny sok pomarańczowy” – sami używamy usług, które im sprzedajemy. Przy skali 340 milionów klientów na całym świecie mamy ogromną odpowiedzialność za to, jak promujemy i wdrażamy te usługi w sposób zrównoważony.
W jaki sposób Orange dba o etyczne i odpowiedzialne wykorzystanie sztucznej inteligencji?
Bardzo wcześnie, bo już 5-6 lat temu, opracowaliśmy kartę etyki wdrażania AI. Posiadamy również zewnętrzną Radę ds. Etyki Danych i AI, w skład której wchodzą znani naukowcy, filozofowie i ekonomiści. Spotykamy się z nimi dwa razy w roku, poddając pod dyskusję konkretne przypadki użycia AI. Dzięki temu możemy korygować nasze działania i zachować odpowiedni dystans, dbając o pełną zgodność m.in. z unijnym aktem o sztucznej inteligencji (AI Act).
Czy Orange buduje własne systemy AI, czy opiera się na współpracy z zewnętrznymi partnerami, w tym amerykańskimi czy chińskimi?
Stosujemy oba podejścia. Jako gigantyczna organizacja musimy być otwarci na innowacje zewnętrzne, aby sprostać wszystkim potrzebom naszych klientów. Czasem tworzymy własne modele, czasem dostosowujemy rozwiązania partnerów. Kluczowa jest tu jednak nasza pełna odpowiedzialność za proces wdrożenia i rygorystyczne przestrzeganie standardów etycznych oraz prawnych.
Orange działa w wielu krajach. Czy innowacje powinny być tworzone centralnie, czy lokalnie? Jaką rolę w tym ekosystemie odgrywa Polska?
Dla mnie kluczowe jest to, aby badania miały charakter międzynarodowy. Mamy 13 laboratoriów, z czego 5 znajduje się poza Francją. To właśnie w Polsce działa nasz największy międzynarodowy ośrodek badawczy. Z 300-osobowego zespołu Orange Innovation Poland, zespół badawczy w Polsce to 50 osób i jest największą jednostką badawczą w Grupie Orange poza Francją. Polska ma też swój autorski program badawczy CURIE, który jest kierowany przez polski zespół w międzynarodowym środowisku. Zajmuje się zgłębianiem wpływu na siebie człowieka i technologii, w szczególności sztucznej inteligencji.
Nasz model zakłada jeden wspólny program badawczy, ale jesteśmy połączeni globalnie i zakorzenieni lokalnie. Polskie zespoły czerpią z lokalnego ekosystemu – uczelni i instytutów – ale ich praca ma znaczenie dla całej grupy Orange. To unikalna pozycja: polski inżynier może pracować nad rozwiązaniem, które zostanie wdrożone we wszystkich krajach, w których operujemy.
Jak Pani ocenia wkład polskiego zespołu? Nad czym obecnie pracują polscy inżynierowie?
To grupa o niezwykle wysokim poziomie naukowym, co bezpośrednio przekłada się na zdolność do szybkiego dostarczania innowacji. W Polsce reprezentowane są niemal wszystkie nasze ścieżki badawcze.
Polska jest naszym kluczowym hubem wiedzy w Europie Wschodniej
Choć w badaniach nie o wszystkim możemy mówić publicznie, polscy inżynierowie koncentrują się na takich zagadnieniach jak: odporność i zrównoważony rozwój sieci, systemy agentowe AI, technologie kwantowe, robotyka oraz systemy cyber-fizyczne. Polska jest naszym kluczowym hubem wiedzy w Europie Wschodniej. Co do przyszłości – rola tego działu już teraz jest ogromna i robimy wszystko, aby nasze inwestycje badawcze były stabilne i trwałe, budując zaufanie naszych partnerów.
5G miało być rewolucją, tymczasem wiele obietnic wciąż nie zostało spełnionych. Czy odczuwa Pani pewne rozczarowanie tą technologią?
To pytanie raczej nie do mnie. Z perspektywy badawczej mogę jednak powiedzieć, że stale wnosimy ogromny wkład w rozwój standardów sieciowych. Wierzymy w otwarte standardy i otwarte architektury, bo to one gwarantują nam odporność infrastruktury w przyszłości. Nie chcemy narzucać technologii na siłę. Szukamy równowagi między potrzebami klientów a efektywnością naszych inwestycji.
Czy nadal można rozwijać 5G, oferując nowe usługi, czy raczej już przygotowujecie się do ery 6G? Czym będzie nowa technologia?
W rozwoju sieci nie ma czegoś takiego jak „wielki wybuch”. To proces ewolucyjny, co dotyczy również badań naukowych. Niezależnie od generacji – 5G czy 6G – zawsze szukamy sposobów na poprawę odporności, zmniejszenie zużycia energii czy zwiększenie elastyczności sieci.
Bardzo ważnym trendem jest „softweryzacja” i przenoszenie funkcji sieci do chmury. To pozwala nam ulepszać usługi krok po kroku. 6G prawdopodobnie będzie technologią chmurową i opartą na AI, co jeszcze bardziej ułatwi automatyczne zarządzanie infrastrukturą. Ale ta droga zaczęła się już teraz.
Jak widzi Pani przyszłość operatorów w erze dominacji gigantów technologicznych jak Google czy Meta? Czy grozi im rola tylko „rur” przesyłających dane?
Widzę tę przyszłość w jasnych barwach. Rywalizacja z graczami OTT (over-the-top) nie jest nowa, ale technologie takie jak AI czy kwanty dają nam szansę na nowe rozdanie. Mamy unikalną pozycję w łańcuchu innowacji – jesteśmy u podstaw wszystkiego, nasze sieci są niezbędne. Mamy też coś, czego nie mają giganci z USA: znamy osobiście naszych 340 milionów klientów. To potężna przewaga konkurencyjna.
Gdyby miała Pani wskazać technologie, które najbardziej Panią dziś ekscytują – co by to było?
Wskazałabym na fizyczną sztuczną inteligencję (physical AI), systemy cyber-fizyczne, systemy agentowe oraz technologie kwantowe. Te dziedziny mają potencjał, by całkowicie odmienić sposób, w jaki się komunikujemy i korzystamy z technologii.