Naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w Eindhoven zbudowali roboty o kształcie i wielkości piłek tenisowych. Roje takich urządzeń mogą być użyte do mapowania i monitorowania podziemnego systemu kanalizacji miejskiej. Roboty będą także w stanie wykryć wszelkie nieszczelności i zaalarmować odpowiednie służby.

CZYTAJ TAKŻE: Roboty naprawiają już rury bez rozkopywania ulic

Każdy z nich zawiera mikroprocesor, czujnik, kartę pamięci i baterię. Można je zaprogramować do wykrywania dźwięków, nietypowej temperatury, ciśnienia, przyspieszenia i rotacji przepływu wody i wykrywania pól magnetycznych. Aby oszczędzać energię, czujniki mogą być ustawione na aktywowanie robota tylko przy nagłej zmianie warunków w otoczeniu, np. przy syczeniu związanym z wyciekiem wody lub przyspieszonym przepływie. Robot zwiększy wtedy szybkość, z jaką wykonuje pomiary – pisze newscientist.com.

– Przy nieszczelnej kanalizacji konieczna jest precyzja. Trzeba dokładnie wiedzieć, gdzie kopać – mówi profesor Peter Baltus, kierownik projektu tworzenia minirobotów.

CZYTAJ TAKŻE: Przyszłość futbolu? Zobacz jak roboty grają w piłkę

Naukowcy chcieliby ich użyć do mapowania kanalizacji wodnej znajdującej się pod miastami. Wiele instalacji ma 50–100 lat i jest nieopisanych, a jeśli już są, to niedokładnie, co w przypadku awarii ma ogromne znaczenie. Ogromną zaletą robotów jest to, że mogą zbierać pomiary bez konieczności wyłączania sieci, przez którą podróżują. Mogą być też wykorzystane np. do kontroli rurociągów w zakładach chemicznych.