Dwukilometrowy tunel pod Miami miał kosztować miliard dolarów, a inwestycja potrwać aż cztery lata. A to ze względu na trudne warunki geologiczne i wapienne skały. Jak pisze The Verge, Elon Musk, założyciel Tesli i SpaceX, powiedział burmistrzowi Miami Francisowi Suarezowi, że inna jego firma, The Boring Company, może tego dokonać za 30 mln dol. i w ledwie pół roku.

Francis Suarez nagrał nawet film i umieścił na YouTube, w którym zachwyca się wizją tunelu z jeżdżącymi w środku Teslami.

CZYTAJ TAKŻE: Sztandarowy projekt Elona Muska w tarapatach

„Auta i ciężarówki tkwiące w korkach generują megatony toksycznych gazów i drobnych cząstek zanieczyszczeń. Nasz tunel rozwiąże problem i będzie przykładem dla świata” – napisał z kolei w tweecie Elon Musk.

Biznesmen założył The Boring Company w 2016 r., a jej najbardziej zaawansowanym projektem jest system tuneli pod Las Vegas o nazwie Loop (z ang. pętla). Ma przewozić pasażerów pod ziemią w autonomicznych samochodach Tesli. Pierwszy tunel wyceniany na ponad 52 mln dol. ma być gotowy w tym roku.

Miliarder już jednak zapowiedział, że tunel będzie rozbudowany na całe miasto – ma obsługiwać kasyna i hotele oraz lotnisko. Firma prowadzi również negocjacje dotyczące tunelu w hrabstwie San Bernardino w Kalifornii. Fiaskiem zakończyła się natomiast koncepcja budowy w podziemnej trasy w Chicago, a także w Los Angeles.