Łazik Perseverance ma wylądować na powierzchni Marsa 18 lutego. Został wystrzelony w lipcu 2020 roku.

Według inżynierów NASA najtrudniejsze dla Perseverance będzie przejście przez atmosferę planety. Potrawa to około 7 minut. Podczas lądowania łazik osiągnie prędkość spadania wynoszącą około 20 tys. km/h. Na wysokości 11 km otworzy się 21,5-metrowy spadochron. Następnie, jeśli wszystko pójdzie dobrze, łazik wyląduje w kraterze Jezero o średnicy ok. 50 km i będzie szukać oznak dawnego życia oraz zajmie się zbieraniem próbek skał, które będą przechowywane we wnętrzu pojazdu do przybycia kolejnej sondy a następnie trafią na ziemię. Naukowcy uważają, że na Marsie w tym miejscu niegdyś było jezioro wypełnione woda.

NASA wierzy, że dzięki Perseverance uda się znaleźć dowody na to, że na Czerwonej Planecie mogły żyć jakieś organizmy. Naukowcy liczą, że będzie to prawdziwy przełom.

NASA chce też przetestować podczas tej misji technologie dla przyszłej bezzałogowej i załogowej eksploracji Marsa.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejne misje lecą na Marsa. Arabowie szybsi od Chińczyków

Łazik Perseverance jest udoskonaloną wersją łazika Curiosity. NASA zbudowała nowy pojazd w oparciu o doświadczenia użytkowania Curiosity. I wyposażyła nowy łazik w nowoczesne instrumenty badawcze, m.in. pierwszy marsjański helikopter Ingenuity, który ma wykonać do 5 lotów nad powierzchnią planety. Jeśli przejdzie pomyślnie fazę testów, to w przyszłości drony mają wspomagać łaziki marsjańskie w eksplorowaniu planety.

NASA udało się z sukcesem wysłać na Marsa już cztery łaziki: Curiosity w 2012 roku, InSight w roku 2018 oraz łaziki w bliźniaczych misjach Spirit i Opportunity z 2004 roku.

CZYTAJ TAKŻE: NASA wysłała na Marsa… helikopter. Rewolucja w kosmosie

Na orbicie Marsa są obecnie także dwie inne misje bezzałogowe wystrzelone w lipcu 2020 roku: chińska Tianwen-1 oraz sonda Hope wysłana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.