UKE: Orange nie będzie musiał oferować konkurentom dostępu do infrastruktury FTTH?

Bloomberg

Wartość polskiego rynku dostępu internetu przekroczyła już 5 mld zł –
ogłosiło UKE.

2 lipca zakończyły się rozpoczęte w marcu i potem przedłużone, pierwsze konsultacje decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej zmniejszającej obciążenia regulacyjne Orange Polska w segmencie LLU, a już we wtorek po południu UKE rozpoczął drugie konsultacje w tej sprawie.

Tym razem jednak regulator idzie dalej. O ile wcześniej planował zwolnienie Orange Polska z obowiązku udostępniania infrastruktury w modelu LLU w 26 gminach, tym razem chce dodatkowo ograniczyć obowiązki d. TPSA w 255 gminach, kierując się analizą konkurencyjności w segmencie dostępu do Internetu w standardzie NGA. Z treści decyzji wynika, że Orange nie będzie miał obowiązku udostępniania konkurentom rozwijanej obecnie infrastruktury światłowodowej na odcinku „w pełni światłowodowej” pętli abonenckiej.

„Zmiany dotyczą przede wszystkim rozszerzenia analizy o dodatkowe badanie poszczególnych obszarów gminnych pod kątem stanu konkurencji w zakresie sieci dostępu nowej generacji (NGA). Tym samym spośród obszarów regulowanych wyodrębniona została grupa 255 obszarów gminnych, na których regulacja w zakresie w pełni światłowodowych pętli abonenckich zostanie ograniczona do obowiązku dostępu do infrastruktury pasywnej oraz obowiązku rachunkowości regulacyjnej” – podaje UKE.

„Zróżnicowanie 3055 obszarów gminnych stanowiących rynek lokalny obejmujący obszar Polski z wyłączeniem 26 obszarów rynku 3a/2014 jest duże, zwłaszcza ze względu na rozwój infrastruktury NGA, w szczególności infrastruktury FTTH – z tego powodu Prezes UKE zdecydował o pogłębieniu analizy dla pozostałych obszarów rynku 3a” – uzasadnia urząd w projekcie decyzji.

Z dalszej lektury projektu wynikałoby jednak, że Orange nie będzie musiał udostępniać światłowodów na odcinku pętli abonenckiej na mocy oferty ramowej (obowiązki telekomu określa załącznik do decyzji):

„Odejście od nakładania obowiązku oferty ramowej w zakresie dostępu do w pełni światłowodowych lokalnych pętli abonenckich (…), odpowiada więc aktualnie stwierdzonym problemom rynkowym związanym z opóźnieniami w rozwoju sieci światłowodowych, zapotrzebowaniem użytkowników na nowoczesne usługi, a tym samym na inwestycje w sieci w technologii FTTH, oraz obecnemu stanowi rozwoju takich sieci, zarówno w dużych miastach, jak i na obszarach wiejskich, gdzie koszty wdrożeń FTTH są dodatkowo znacznie wyższe” – czytamy w projekcie decyzji.

Na potrzeby pierwotnej wersji decyzji UKE zamierzał zderegulować te gminy, w których spełnione były jednocześnie cztery kryteria:

1. na danym obszarze gminnym działa przynajmniej trzech (w tym Orange Polska) operatorów świadczących detaliczną usługę szerokopasmowego dostępu do Internetu;

2.na danym obszarze gminnym udział procentowy liczby klientów Orange Polska na rynku dostępu lokalnego w stałej lokalizacji na poziomie detalicznym do całości liczby klientów nie przekracza 40 proc.;

3.zachodzi sytuacja, w której przynajmniej 65 proc. lokali na danym obszarze gminnym posiada dostęp do infrastruktury przynajmniej trzech operatorów (w tym Orange Polska S.A.);

4.nie więcej niż 10 proc. lokali na danym obszarze gminnym nie posiada dostępu do Internetu.

Z kolei na potrzeby nowej analizy gmin pod kątem istnienia konkurencji w segmencie NGA, UKE wziął pod uwagę łącznie następujące kryteria:

1. Orange Polska nie osiąga 40 proc. sprzedaży usługi dostępu szerokopasmowego świadczonej w oparciu o sieci tradycyjne i sieci dostępu nowej generacji (NGA) oraz jest inny operator alternatywny z wyższym udziałem rynkowym niż Orange Polska;

2. na danym obszarze gminnym nie więcej niż 10 proc. gospodarstw domowych nie posiada dostępu do Internetu;

3. Orange Polska nie osiąga 40 proc. sprzedaży usługi dostępu szerokopasmowego w oparciu o sieci dostępu nowej generacji (NGA) oraz jest inny operator alternatywny z wyższym udziałem niż Orange Polska w ogólnej sprzedaży usług szerokopasmowych w oparciu o sieci dostępu nowej generacji (NGA).

UKE wyłonił 255 gmin, w których jest taka sytuacja. Regulator podkreśla, że silną pozycję mają na tych obszarach operatorzy telewizji kablowej. Jak podaje:

* średni udział sprzedaży usługi dostępu szerokopasmowego świadczonej w oparciu o sieci tradycyjne i sieci dostępu nowej generacji (NGA) największego operatora alternatywnego, na wyróżnionych 255 obszarach gminnych, wynosi średnio 53,5 proc..

* Średni udział sprzedaży usługi dostępu szerokopasmowego świadczonej w oparciu o sieci dostępu nowej generacji (NGA) Orange Polska wynosi na wyróżnionych 255 obszarach gminnych 15,1 proc..

W gminach tych przy tym zaledwie 2,6 proc. lokali nie posiada dostępu do Internetu, a 68,7 proc. z nich ma dostęp do sieci i usług dwóch lub większej liczby dostawców.

Wśród 255 gmin są największe miasta w Polsce, w tym m.in. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Gdynia, Wrocław, czy Katowice i Poznań.

Deregulacja Orange Polska na rynkach hurtowych budzi obawy mniejszych operatorów, ale raczej nie dlatego, że chciałyby korzystać z infrastruktury telekomu na warunkach zawartych w decyzjach UKE. Chodzi raczej o większą swobodę działania d. TPSA.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Z Wrocławia w kosmos ze znanym miliarderem

Polska spółka planuje wynieść na orbitę ponad tysiąc nanosatelitów obserwacyjnych. Projekt zainteresował już miliardera ...

Karol Mazurek: Współpraca banków z fintechami jest teraz modna

Wszyscy chcą działać w zwinny sposób, a ciężko zmienia się duże i osadzone w ...

Tysiące smartfonów Polaków do naprawy

Prawie połowa badanych deklaruje, iż ich smartfon został w przeszłości uszkodzony lub zalany – ...

Polski startup zlikwiduje kolejki w sklepach

Spółka ITMAGINATION opracowała z wykorzystaniem sztucznej inteligencji system, który pozwala znacząco obniżyć czas spędzany ...

Internet gnębi centra handlowe

Liczba wizyt w sklepach i ich obroty spadają nie tylko przez niedzielny zakaz. Miliony ...

Francja uzbroi satelity w lasery i karabiny maszynowe

Francja tworzy kosmiczne siły zbrojne. Przeznaczy na ten projekt 700 milionów euro. Stworzenie sił ...