Fiskus dobiera się do firm telekomunikacyjnych

Bloomberg

Cyfrowy Polsat i Play dostały niekorzystne decyzje fiskusa. Analitycy zwracają jednak uwagę, że problemy tego typu mają też inne firmy, a telekomy w Polsce ominęły specjalne podatki.

Cyfrowy Polsat zapłacił w końcu lipca ponad 70 mln zł z tytułu zysków od obligacji emitowanych w latach 2011 i 2012, a we wtorek wieczorem grupa Zygmunta Solorza podała, że naczelnik Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego wydał decyzję, na mocy której ma zapłacić 25,1 mln zł podatku za 2013 r.

CZYTAJ TAKŻE: Koniec wojny cenowej polskich telekomów

Jak czytamy, „urząd zakwestionował prawo do zwolnienia z obowiązku pobrania zryczałtowanego podatku dochodowego od niektórych płatności odsetkowych dokonanych w 2013 r.”. Od tej decyzji grupa zamierza się odwołać.

Fiskus kontroluje też Playa. Pod koniec lipca telekom podał, że według urzędu skarbowego powinien zapłacić 12 mln zł podatku z tytułu zysków z 2013 r. Zapowiedział odwołanie i uspokajał inwestorów, że dysponuje na tyle dużą tarczą podatkową, że kwoty tej płacić nie będzie musiał.

To nie koniec spraw podatkowych dotyczących tych firm. W sprawozdaniu za I kwartał Play podał, że oprócz kontroli dotyczącej roku 2013 toczy się jeszcze postępowanie dotyczące 2014 r. Cyfrowy Polsat informował zaś, że małopolski urząd prowadzi jeszcze jedno analogiczne postępowanie dotyczące 2014 r. Czekał także na publikację rozstrzygnięcia w sporze o 40,6 mln zł plus odsetki za 2011 r. z urzędem mazowieckim.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja planuje podatek od smartfonów

Przedstawiciele firm pytani przez „Rz”, czy w ostatnim czasie w ich spółkach wszczęte zostały nowe postępowania wobec tych opisywanych w sprawozdaniach finansowych – nie chcą komentować sytuacji.

Giełdowi analitycy różnie mówią o działaniach fiskusa. Skrajne opinie wypowiadane są wyłącznie anonimowo i brzmią np. tak: „Jest z czego ściągać w telekomach, czyli bogatego po łydkach”.

Jest jednak też inne spojrzenie. Dominik Niszcz, ekspert Raiffeisen International Banku, uważa, że telekomy nie są obiektem specjalnej uwagi fiskusa.

Jako przykład kraju, który wprowadził podatek od telekomów, podaje Węgry. Stało się to w 2010 r., a podatek wynosił do 6,5 proc. obrotu brutto

– Kontrolowane są podmioty, które stosowały skomplikowane struktury, np. ze spółkami zarejestrowanymi za granicą, często kwestionowane są też odliczenia VAT. Patrząc szerzej na GPW, wiele podmiotów z różnych sektorów informuje ostatnio o negatywnych decyzjach organów podatkowych – mówi Niszcz.

CZYTAJ TAKŻE: Miliard z podatku cyfrowego mocno zawyżony

Podkreśla, że polskie telekomy – być może dlatego, że są ważnym płatnikiem do budżetu, gdy biorą udział w aukcjach na częstotliwości – ominęły znane z innych państw europejskich pomysły, aby obłożyć sektor dodatkową daniną.

Jako przykład kraju, który wprowadził podatek od telekomów, podaje Węgry. Stało się to w 2010 r., a podatek wynosił do 6,5 proc. obrotu brutto (z pominięciem VAT). W 2012 r. Komisja Europejska wystąpiła przeciw Węgrom do sądu, ale z czasem zarzuty wycofała. Podobnie jak w wypadku analogicznej daniny w Hiszpanii. Zmieniła podejście, gdy Europejski Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się w analogicznej sprawie po stronie Francji. Rząd w Hiszpanii pobiera 0,9 proc. od obrotu brutto telekomu, a francuski – 0,9 proc. od przychodów ogółem. Daniny te wprowadzono, aby uzupełnić luki budżetowe powstałe po zdjęciu płatnych reklam z publicznych telewizji.

Świeżym przykładem kraju, który opodatkował telekomy, jest Rumunia, gdzie danina ma niecały rok. Została wprowadzona pod koniec 2018 r. i wynosi 3 proc. od obrotu. Pobiera go odpowiednik Urzędu Komunikacji Elektronicznej – ANCOM. Według lokalnych mediów podatek ten ma być jednym z powodów, dla których niemiecka grupa telekomunikacyjna Deutsche Telekom zamierza sprzedać część aktywów w Rumunii. W lipcu rząd zaproponował złagodzenie obciążenia do maksymalnie 2 proc., ale trudno wiązać tę decyzję z planami DT. Ważniejsze dla tamtejszych władz wydaje się, że telekomy podniosły ceny.

CZYTAJ TAKŻE: Będzie podatek cyfrowy we Francji. Ameryka protestuje

Do innych firm, wobec których urzędy celno-skarbowe mają roszczenia i których problemy są znane z racji tego, że należą one do grona firm giełdowych i publikujących informacje na ten temat, należą w tym roku m.in. firmy chemiczne: producent sody Ciech (kontrolowany przez Kulczyk Investments) czy Krakchemia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

NC+ przestaje istnieć. Teraz będzie Platforma Canal+

Platforma satelitarna Nc+  zmieni nazwę na „Platforma Canal+”. Taką informację ITI Neovision, spółka prowadząca ...

Microsoft nie będzie już wspierał Windows 7. Co to oznacza?

2019 to ostatni rok, w którym domowi użytkownicy Windows 7 będą dostawać darmowe aktualizacje ...

Smartfon z automatu wypadnie niczym puszka coli

Maszyny do sprzedaży napojów, batonów czy pamiątkowych monet nikogo już nie dziwią. Moda na ...

Google pracuje nad własnym smartfonem z elastycznym ekranem

W amerykańskim urzędzie patentowym pojawił się dowód na to, że Google nie chce przegapić ...

Nokie wysyłały dane do Chin. Trwa dochodzenie

Finlandia rozpoczęła dochodzenie przeciwko właścicielowi Nokii. Chodzi o podejrzenie przekazywania danych osobowych na serwer ...

Wielka awaria Twittera

Od wczorajszego wieczora użytkownicy z całego świata skarżą się na problemy z Twitterem oraz ...