Czego można spodziewać się po nowej odsłonie Play NOW?

Klienci sieci Plus mogą korzystać z oferty Cyfrowego Polsatu i Ipli. Orange Polska sprzedaje nc+ w formie satelitarnej i internetowej. Do nowej odsłony usługi płatnej telewizji szykują się zaś Play Communications i T-Mobile Polska. Czego należy się spodziewać po mobilnych operatorach w tym względzie?

Analitycy giełdowi mają na razie niezbyt wygórowane oczekiwania wobec usługi płatnej telewizji Play NOW, której nową odsłonę przygotowuje Play Communications, właściciel sieci komórkowej Play.

Jak mówi Konrad Księżopolski, szef analityków w Haitong Banku, rynek płatnej telewizji jest bardzo konkurencyjny, a Play nie dysponuje własnymi produkcjami i działać będzie na zasadzie dystrybutora, jak telewizje kablowe.

Tyle że operatorzy komórkowi nie szukają zbytnio konkurencji z klasycznymi dystrybutorami linearnej telewizji, jaką znamy. Stawiają na wideo na żądanie w połączeniu z dostępną za darmo cyfrową telewizją naziemną, której oferta rośnie. Powód jest prosty – wideo na żądanie ma nadal potencjał wzrostu.

Według danych firmy PMR na początku ubiegłego roku z serwisów wideo na żądanie korzystało mniej niż 10 proc. gospodarstw domowych. 45 proc. respondentów oglądało w ten sposób treści wideo maksymalnie raz w miesiącu, 39 proc. wiele razy w miesiącu, a 16 proc. nawet kilka razy w tygodniu.
Liczby te rosną (PMR nie opublikował nowszych danych), ale nadal są niewielkie i dają pole do popisu.

Paweł Puchalski, szef analityków w Biurze Maklerskim Santander, sądzi, że nowy produkt może pomóc firmie w stabilizacji miesięcznego rachunku od abonenta (ARPU), a nawet go lekko podnieść, ale nie stanie się to jego zdaniem szybciej niż w 2020 r.

Nowym elementem w ofercie Playa będzie dekoder, który – jak mówił w wywiadzie nam udzielonym Jean-Marc Harion, prezes telekomu – ma pozwolić na oglądanie zawartości programowej na ekranie telewizora.

Prace nad tym urządzeniem trwają jednak dłużej, niż zakładano. Jean-Marc Harion zapowiadał, że testy urządzenia zaczną się tuż po publikacji wyników za III kwartał i nowej strategii firmy. Ostatecznie telekom zdecydował się pokazać dekoder na razie tylko analitykom finansowym.

Teraz przedstawiciele firmy zapowiadają, że usługa Play NOW w nowej wersji trafi do testów konsumenckich najprawdopodobniej w styczniu.
Honorata Zachwatowicz, odpowiedzialna w spółce za projekt telewizyjny, tłumaczy, że produkt jest skomplikowany i wymaga dogłębnego sprawdzenia, zanim firma pokaże go światu.

Według menedżerki Play nie kupuje bowiem gotowego rozwiązania, ale bierze udział w jego przygotowaniu, czyli, mówiąc inaczej, „szyje” go na własne potrzeby.

Z rozmowy ze specjalistką wynika, że nie należy się spodziewać, aby Play wraz z dekoderem wprowadził rewolucję w sposobie sprzedaży bibliotek poszczególnych serwisów VoD, np. poprzez wprowadzenie jednej wspólnej opłaty za dostęp do określonej liczby „seansów” zagregowanej biblioteki.

Zachwatowicz tłumaczy, że dziś polityka dostawców serwisów, takich jak HBO, Showmax czy Netflix, z którym Play rozpoczął współpracę 30 listopada, polega na tym, aby użytkownicy mieli nieograniczony dostęp do ich zasobów.

Z kolei przygotowanie oferty a la carte, pozwalającej użytkownikowi na wybór konkretnych pozycji z całej listy, byłoby dla niego zbyt kosztowne: za obejrzenie filmu musiałby – zdaniem Zachwatowicz – zapłacić kilkanaście złotych. Dziś za kilka razy więcej uzyskuje dostęp do pełnej biblioteki niejednego serwisu.

To nie oznacza, że Play nie ma żadnego nowego pomysłu. Według Honoraty Zachwatowicz telekom zaproponuje użytkownikom aplikację pozwalającą na płynne przechodzenie między serwisami. Stawia też na rozbudowywanie oferty, w której nie ma np. Amazon Prime, coraz większego konkurenta starszych stażem globalnych serwisów.

– Oferta telewizji Playa będzie produktem agregującym kontent, ale na razie trudno ocenić, czy zdobędzie dużą popularność – komentuje Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Centrobanku. – W płatnej telewizji mamy już dość nasycony rynek i zdobycie klientów nie będzie łatwe, choć kwestia dostępu z różnych urządzeń powinna działać na plus. Zobaczymy, jakie nakłady marketingowe spółka zdecyduje się ponieść na tę usługę – dodaje Niszcz.

Zachwatowicz zapewnia, że to, iż Play nie pokazał do tej pory nowej oferty, nie oznacza, że czeka na ruch T-Mobile Polska, który również szykuje coś nowego. Telekom ten jako pierwszy nawiązał współpracę z Netfliksem.

– Widzimy rosnącą popularność usług wideo i wideo na żądanie wśród naszych klientów. Ilość danych przesyłanych na potrzeby tych usług rośnie dynamicznie, obserwujemy także stały, stabilny wzrost liczby subskrypcji aktywowanych i opłacanych za pośrednictwem T-Mobile – mówi Piotr Żaczko z biura prasowego operatora. Liczb nie zdradza.

Z dotychczasowych komentarzy zarządu T-Mobile wynika, że nowa telewizja będzie uzupełnieniem światłowodowego internetu, który operator będzie oferować dzięki dostępowi do infrastruktury Orange Polska, a z czasem także z łączy hurtowego operatora Nexera.

Mogą Ci się również spodobać

Wielki producent smartfonów wchodzi do Polski

W cieniu pandemii Realme, mało znany nad Wisłą chiński producent smartfonów, pojawił się w ...

Polacy kupują coraz droższe prezenty. Co jest popularne?

W tym roku św. Mikołaj ma nie skąpić. Przyniesie dużo elektroniki: laptopy Acer i ...

Kreml ma pomysł na rosyjski sektor high-tech. Uratuje go małżeństwo

W Rosji powołany został rzecznik praw firm wysokich technologii. Zajmie się m.in. likwidacją zbędnych ...

Lekarze najbardziej narażeni na zarażenie. Naukowcy mają pomysł

Urządzenie wyglądające jak router do wi-fi jest w stanie zdalnie monitorować stan zdrowia chorego ...

Prezes Google w Polsce

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zorganizowało w poniedziałek spotkanie przedstawicieli rządów państw Europy Środkowo-Wschodniej w ...

Apple i Samsung mają problem. Chodzi o promieniowanie

Dziennikarze „Chicago Tribune” testowali popularne modele telefonów pod względem emitowanego promieniowania. Wyniki mocno namieszały ...