Cyfrowy Polsat może rozwijać się organicznie i wypłacać solidną dywidendę

Rpkom.pl: Jakie są pana plany wobec Grupy Cyfrowy Polsat jako głównego akcjonariusza? Mam na myśli zmiany własnościowe, może doproszenie nowego akcjonariusza do współpracy?

Zygmunt Solorz, założyciel i główny akcjonariusz Cyfrowego Polsatu:

– Moją intencją jest, aby firma pozostała w rękach mojej rodziny na pokolenia. Dlatego już kilka lat temu zdecydowałem się przekazać posiadane przeze mnie akcje Cyfrowego Polsatu pośrednio do fundacji rodzinnej, której konstrukcja prawna uniemożliwia sprzedaż kontrolnego pakietu akcji. Chcę, by moje dzieci i wnuki mogły funkcjonować w stworzonym przeze mnie biznesie, ale naszą główną rolą jest sprawowanie nadzoru właścicielskiego z poziomu rad nadzorczych. Zarządzanie powierzyłem sprawdzonym i zaufanym menedżerom, których znam od wielu lat, którzy sprawnie i skutecznie zarządzali moimi firmami.

Pytam, bo Cyfrowy Polsat zapowiedział zmiany w zarządzie, w tym oddanie sterów Mirosławowi Błaszczykowi i wycofanie się  pana syna Tobiasa do nadzoru. Czemu akurat teraz? Czy przekazanie sterów synowi kilka lat temu było przedwczesne?

– Wspólnie podjęliśmy te decyzje, Tobias kierował Grupą przez kilka ostatnich lat, znacznie dłużej niż wielu innych prezesów w wielu innych firmach. I jak już wspominałem, naszą – czyli moją oraz moich synów Tobiasa oraz Piotra – rolą jest pełnienie nadzoru właścicielskiego z poziomu rad nadzorczych. Najważniejsze jest to, że Grupa Polsat została przygotowana na dalszy rozwój i kolejne wyzwania oraz, że jako jedyna z dużych podmiotów na rynku mediów i telekomunikacji pozostała polską firmą.

Jakie cele stawia pan przed nowym szefem Cyfrowego Polsatu?
– Naszym celem na pewno jest dalszy rozwój i umacnianie naszej pozycji największej polskiej grupy na rynku medialno-telekomunikacyjnym oraz oczywiście skuteczna polityka finansowa i zmniejszania zadłużenia. A to wyglądało w ostatnich latach bardzo korzystnie. Z biznesowego punktu widzenia Cyfrowy Polsat stał się bardzo stabilnym i przewidywalnym przedsiębiorstwem  o powtarzalnych – co kluczowe – wynikach finansowych. Można powiedzieć, że niczym duży, solidny bank. A taka instytucja nie tylko może, ale wręcz powinna moim zdaniem zapewniać powtarzalne wypłaty dla akcjonariuszy, że tak to ujmę niczym dobrze, a nawet bardzo dobrze oprocentowana lokata.

Do czego pan zmierza?
– Mówię oczywiście o dywidendzie. Już poinformowałem zarząd Cyfrowego Polsatu o moich intencjach, jako większościowego akcjonariusza w tym zakresie. Zaproponowałem, aby zmienił politykę dywidendową spółki i rozpatrzył propozycję wypłacenia akcjonariuszom przez najbliższe 3 lata prawie 2 mld złotych w formie dywidendy. Ujmując to precyzyjniej, mój postulat to wypłata co roku sporo ponad pół miliarda złotych dla akcjonariuszy. Miałoby to być minimum 4 proc. liczone ze średniej kapitalizacji spółki z grudnia 2018 roku, a więc w sumie przez 3 lata prawie 3 złote na akcję.

Niektórych może zaskoczyć, że w przededniu przetargów na częstotliwości i budowy sieci 5G decyduje się pan na taki ruch. Jak chce pan pogodzić inwestycje i – jeśli dobrze rozumiem – wyższą wypłatę, niż spodziewa się rynek po obecnej polityce dywidendowej?
– Moim zdaniem Grupa będzie mogła organicznie rozwijać się oraz realizować swoje cele i jednocześnie ma potencjał, aby w ciągu 3 lat dzielić się z akcjonariuszami zyskiem prawie 2 mld złotych.

Tłumacząc zmiany w zarządzie Cyfrowego Polsatu powiedział pan, że grupa musi przygotować się na nowe wyzwania. Jakie działania miał pan na myśli i jakie wyzwania?
– Kiedyś intuicja podpowiadała mi, że przyszłością będzie symbioza mediów i telekomunikacji. Kiedy przejmowałem Polkomtel mówiłem o tym, że LTE będzie dostępne w całej Polsce. A dzisiaj uważam, że dostęp do szybkiego szerokopasmowego internetu powinien mieć każdy dom i każda rodzina w Polsce.

Miałem rację w dwóch pierwszych przypadkach, a teraz chcemy zrealizować kolejny krok – dostarczenie szybkiego internetu do każdego domu czy mieszkania w Polsce. Chcemy też rozbudować naszą pozycję na rynku treści, żeby dostarczać je razem z naszym internetem.

To co się zmienia to sposób dystrybucji treści, mamy dzisiaj co prawda takie globalne koncerny jak np. Google czy Facebook, ale naszą przewagą jest doskonała znajomość polskiego rynku i umiejętność właściwego rozpoznania potrzeb polskich widzów, czy internautów. Chcemy więc  dostarczać internet do każdego polskiego domu, a razem z nim możliwie bogaty kontent, zarówno zagraniczny jak i nasz rodzimy polski – począwszy od sportowego, przez filmy, seriale, programy dla dzieci i całej rodziny.

Jakie jest pana spojrzenie na technologię  i sieci 5G? Czy to jest główny temat dla Polkomtela, czy są inne, ważniejsze sprawy? Jakie?
– Koncentrujemy się na tym o czym mówiłem, czyli dostarczeniu internetu i naszych treści do każdego domu w Polsce. Co do 5G, to nasze stanowisko jest takie, że aby skutecznie i szybko wdrożyć w Polsce tę technologię, trzeba myśleć o jednej sieci i jednej infrastrukturze. Tym bardziej, że jedna sieć to cztery razy mniej nadajników i problemów z tym związanych niż gdyby każdy z czterech dużych operatorów chciał budować oddzielnie. Trwają dyskusje i zobaczymy co z tego wyniknie. Na pewno jest to również bardzo ważny projekt z punktu widzenia interesów państwa, więc nie można na to patrzeć jedynie przez pryzmat interesów poszczególnych operatorów, zwłaszcza że dwóch z nich ma pośrednio w swoim akcjonariacie rządy innych państw.

Sądzi pan, że obawy dotyczące Huawei wyrażane przez różne kraje są zasadne?
– Trudno mi oceniać decyzje innych krajów i to czym kierują się w swoich działaniach. Trwa pewna rywalizacja na poziomie globalnymi i nas czyli Polski jak widać również to nie ominęło. Nie wiem co z tego wyniknie, mieliśmy przecież spektakularne zatrzymanie w Polsce w tej kwestii, ale do tego jak do każdego biznesu należy podchodzić rozważnie i z chłodną głową.

Załóżmy jednak, że rząd zakazuje korzystania z produktów wobec tego dostawcy w Polsce. Co by to oznaczało dla Cyfrowego Polsatu? Huawei przekonuje, że koszty infrastruktury będą dużo wyższe.
– Przede wszystkim mamy wielu dostawców i nie jesteśmy uzależnieni tylko od jednego. Jednak jak mówiłem, potrzebne jest strategiczne i racjonalne podejście do tej kwestii.

Na sprzedaż jest Radio Zet. Czy  pana grupa wzięła udział w tym procesie i złożyła ofertę?
– Szczerze powiedziawszy, to warunki cenowe o których mówiło się w mediach, czyniłyby według mnie tę inwestycję nierentowną z punktu widzenia Grupy Polsat.

Koncern Naspers zdecydował o zamknięciu serwisu Showmax w Polsce. Co z nim dalej będzie pana zdaniem? 
– Przede wszystkim jeżeli chodzi o Showmax, to nie widzę sensu w nabywaniu całej firmy czy aplikacji. Według mnie dla Grupy interesująca mogłaby być właśnie ich biblioteka programowa, gdyż jak wspominałem chcemy dostarczać najwyższej jakości kontent. A część oferty Showmaxu na pewno byłaby atrakcyjna dla naszych widzów.

A może jest przeciwnie? Cyfrowy Polsat ma za dużo aktywów i na przykład planuje wyzbyć się infrastruktury lub oddać ją w zarządzanie?
– W biznesie nigdy nie mów nigdy, ale według mojej wiedzy w chwili obecnej nie ma takiego konkretnego planu. Gdyby jednak zdecydowano się sprzedać infrastrukturę, to i tak Grupa miałaby zapewniony do niej dostęp. A dodatkowo dzięki temu Cyfrowy Polsat mógłby np. spłacić i znacznie obniżyć swoje zadłużenie, co wpłynęłoby też pozytywnie na wyniki finansowe. Zawsze kluczowe będzie jednak dla nas zapewnienie i zagwarantowanie sobie dostępu do odpowiedniej infrastruktury. A czy będzie to infrastruktura własna, zewnętrzna czy jak np. w przypadku sieci 5G wspólna czy też publiczna – to ma znaczenie drugorzędne.

Był pan wymieniany w kontekście tzw. afery KNF. Jak to się skończyło?
– To co mieliśmy do powiedzenia w tej sprawie, już powiedzieliśmy.

Czy polityka przeszkadza panu w prowadzeniu biznesu telewizyjnego i zachowania obiektywizmu stacji? Bardziej niż kiedyś?
– Nie, dlaczego. Polsat – z czego jestem bardzo zadowolony jest uznawany w badaniach opinii publicznej za najbardziej obiektywną i rzetelną stację telewizyjną w Polsce. To czym mamy się przejmować? Mamy w Polsce do czynienia z bardzo ostrym sporem politycznym i nie ma powodu, aby Polsat angażował się w ten konflikt.

Dziękujemy za rozmowę.

Mogą Ci się również spodobać

Beata Kozidrak w reklamie serialu Netflixa. Klip zdobywa ogromną popularność

Netflix sięga po kolejną polską gwiazdę, żeby wypromować swój serial. W filmie reklamowym najnowszego, ...

Składany samsung od piątku w Polsce. Przyszłość to smartfony holograficzne

Po długim okresie zastoju we wdrażaniu nowatorskich rozwiązań w telefonach komórkowych producenci ponownie stanęli ...

Elastyczne smartfony czekają w kolejce. Samsung ma kolejny pomysł

Samsung swoim telefonem ze zginanym ekranem Galaxy Fold rozpoczął wyścig producentów w tej  nowej ...

Czas inteligentnych pistoletów. W Ameryce to rewolucja

Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przedstawił pomysł na wykorzystanie danych biometrycznych przy sprzedaży ...

Polacy coraz chętniej płacą zegarkiem

Jesteśmy piątym krajem w Europie i szóstym na świecie pod względem liczby transakcji za ...

Wyjątkowo perfidny sposób hakerów. Tego się nikt nie spodziewał

Badacze z firmy Kaspersky zaobserwowali, że cyberprzestępcy wykorzystują rosnące zainteresowanie grami wideo, rozprzestrzeniając szkodliwe ...