Zbliża się finał walki o normy promieniowania dla sieci komórek. Kto wygra?

Najprawdopodobniej w piątek resorty zdrowia i cyfryzacji opublikują projekt rozporządzenia podnoszącego normy promieniowania elektromagnetycznego dla sieci komórkowych w kraju.

To ciągle nieoficjalne informacje, ale jest bardzo prawdopodobne, że jeszcze przed weekendem Ministerstwo Zdrowia przedstawi do publicznych konsultacji projekt rozporządzenia określającego nowe normy promieniowania elektromagnetycznego (tzw. PEM).

Zgodnie z obowiązującą od 25 października nowelizacją tzw. megaustawy przygotowanie rozporządzenia leży obecnie w gestii tego ministerstwa, ale bierze w nim udział również Ministerstwo Cyfryzacji. Obowiązujące obecnie rozporządzenie, wydane przez ministra środowiska, obowiązuje do końca roku.

CZYTAJ TAKŻE: Normy promieniowania dla nadajników komórkowych w górę. Będą protesty?

Jak mówiła nam wcześniej wiceminister cyfryzacji Wanda Buk, resort zaproponował, aby podnieść limity PEM zgodnie z zaleceniami ICNIRP, opartymi na rekomendacjach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Oznaczałoby to w niektórych przypadkach nawet stukrotne poluzowanie norm obowiązujących operatorów komórkowych (z 0,1 W/mkw. do 10 W/mkw.). Czy właśnie taka będzie skala ostatecznej zmiany – okaże się po konsultacjach.

Telekomy od dawna nie ukrywają, że zależy im na nowych limitach. Argumentują, że bez ich zmiany pogorszy się drastycznie jakość usług, szczególnie w miastach, a sieci 5G nie będą mogły ruszyć. Mówią przy tym o harmonizacji norm z już stosowanymi przez inne kraje Unii Europejskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Apple i Samsung mają problem. Chodzi o promieniowanie

W tej sprawie uważać trzeba bowiem na każde słowo. Sieci komórkowe mają bowiem przeciwników, silnie kontestujących jakiekolwiek korzystne dla sektora zmiany dotyczące nadajników. Trudno powiedzieć, jak liczne jest to grono i czy naprawdę obawia się technologii. W poprzedniej kadencji Sejmu miało swoich zwolenników wśród posłów Kukiz’15.

W ostatnich dniach jeden z przeciwników 5G opublikował wywiad z profesorem Markiem Zmyślonym z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Zmyślony opowiada się przeciwko zmianom norm PEM i wyraża przekonanie, że i bez tego można będzie uruchomić sieci 5G. Jest też zdania, że uruchomienie tej technologii powinno być poprzedzone badaniami. To właśnie brak badań sprawdzających wpływ sieci 5G na zdrowie ludzkie podnoszą sceptycy mobilnych rozwiązań.

CZYTAJ TAKŻE: Sieć 5G ruszyła w Rumunii. A co z Polską?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wyzwanie rzucone bakteriom

Otwiera się nowa droga w diagnostyce mikrobiologicznej. Naukowcy z Instytutu Chemii Fizycznej PAN opracowują ...

ExCEED – organiczna „Dolina Krzemowa” na mapie Polski

W Politechnice Śląskiej powstaje Centrum Doskonałości w Elektronice Organicznej jako strategiczny punkt rozwoju nauki ...

Prezes Hyper Poland: Hyperloop może połączyć CPK z Warszawą i Łodzią

Za siedem-dziesięć lat hyperloop mógłby pojawić się w Polsce. Nasze szacunki mówią, że potrzeba ...

Niemiecki gigant inwestuje w polski startup. I pomoże w ekspansji

RemoteMyApp pomoże Deutsche Telekom, największemu telekomowi w UE wdrożyć platformę cloud gamingową i uzupełnić ...

Zmiana prezesa w 11 bit studios. Będą „ambitniejsze projekty”

Przemysław Marszał przejmuje stery studia. Zastąpi Grzegorza Miechowskiego, który pozostanie w zarządzie. Deklaruje, że ...

Za hamburgera zapłacisz bitcoinem

Burger King może być pierwszą na świecie globalną siecią fast foodów przyjmującą płatności w ...