Batalia o program Polska Cyfrowa Bis. Kto podzieli unijne miliardy?

Kraje Unii Europejskiej liczą na 5 mld euro z podatku cyfrowego, który mieliby zapłacić internetowi potentaci, głównie amerykańscy.
Bloomberg

Resort cyfryzacji zabiega o budowę Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa Bis. Chciałby zgromadzić w nim ponad 2,2 mld euro. Nie będzie łatwo.

Choć jeszcze nie wiadomo, ile pieniędzy Polska dostanie z Unii Europejskiej na lata 2021-2027, zaczęły się międzyresortowe targi. Ministerstwo Cyfryzacji stara się, aby w kolejnych latach móc nadzorować równie istotny program, jakim jest Program Operacyjny Polska Cyfrowa. POPC Bis to też walka o to, aby resort nie został zmarginalizowany. Wiadomo już, że w wyniku tzw. umowy koalicyjnej traci nadzór nad Naukową Akademicką Siecią Komputerową.

Są sukcesy i porażki

W trwającej perspektywie finansowej w POPC jest ponad 9,1 mld zł (2,17 mld euro). Ponad połowa tej sumy zasilić ma inwestycje w sieci szerokopasmowego internetu w miejscach ich pozbawionych. Pierwotnie miało to być około 1 mld euro, ale za sprawą przesunięć, ostateczna suma może okazać się większa. O ile – dopiero się okaże. Trwa jeszcze czwarty nabór, a na wyniki pierwszych trzech w postaci infrastruktury, czy abonentów trzeba zaczekać.

CZYTAJ TAKŻE: UKE wyjaśni z GUS ile miejscowości nie ma internetu

Natomiast z punktu widzenia wydatkowania pieniędzy ta część POPC – tzw. 1 oś – jest sukcesem. Operatorzy zobowiązali się też do zbudowania łączy dla większej liczby gospodarstw domowych i firm, niż zakładali organizatorzy.

Spora część unijnych środków z POPC przeznaczona była na projekty informatyczne administracji. Wydatkowanie idzie powoli i żeby nie oddawać pieniędzy UE, spora część z 950 mln euro została przesunięta na internet.

– Umiejscowienie w jednym programie środków na szeroko pojętą cyfryzację zwiększa efektywność wydatkowania pieniędzy unijnych na ten cel – mówi Wanda Buk.

Po co nowy POPC?

Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji przekonuje, że także w kolejnej perspektywie finansowej program taki jak POPC ma rację bytu. – Umiejscowienie w jednym programie środków na szeroko pojętą cyfryzację zwiększa efektywność wydatkowania pieniędzy unijnych na ten cel. Z jednej strony pozwala na odpowiednią koordynację: zapobieganie sytuacjom, w których ten sam cel uzyskuje wsparcie dwa, albo więcej razy. Z drugiej pozwala na większą elastyczność zarządzania funduszami – mówi Wanda Buk.

CZYTAJ TAKŻE: 580 mln zł na internet w czwartym konkursie o unijne dotacje. Czas na domy kultury i straż pożarną

Według niej w nowym programie, mogłyby znaleźć się pieniądze na rozwiązania dla cyberbezpieczeństwa, cyfryzację dużego przemysłu i biznesów małych i średnich firm, sztuczną inteligencję i tzw. otwieranie danych. – Większość tych inicjatyw będzie wiązała się nierozerwalnie z nową technologią 5G – mówi Wanda Buk.

Jej zdaniem należy dać drugą szansę administracji. – Nasza administracja dopiero uczy się informatyzacji – mówi. Z jej słów wynika, że resort widziałby w roli centrum kompetencyjnego dla urzędów i resortów nadzorowany przez siebie Centralny Ośrodek Informatyki.

Przeszkód nie brakuje

Plan z POPC Bis może natrafić jednak na rafy. Jak słyszymy, w nowej perspektywie ma być mniej pieniędzy z UE, a Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej ma być zdania, że tematy, które objął miałby POPCBis można zagospodarować w inny sposób.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd uruchomi gigantyczną dźwignię inwestycyjną

W sukurs takiemu podejściu idą opinie takie jak ta b. wiceministra cyfryzacji Piotra Woźnego. – Praktyka korzystania przez Polskę z funduszy europejskich na IT w perspektywach 2007-2013 i 2014-2020 pokazuje, że brak zasadności i celowości przeznaczania na ten cel tak znaczących środków unijnych – mówi Woźny, obecnie prezes Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Kto wierzy w POPCBis?

Telekomy czują, że spore pieniądze mogą być gdzieś indziej. Orange Polska przekonuje, by w innych programach: środowiskowych, rolnych, infrastrukturalnych, w większym stopniu uwzględniany był element cyfryzacji. Jak zapewnia Witold Drożdż, członek zarządu Orange, telekom tylko walczy o większy kawałek tortu. – Skoro około 1/3 środków UE w nowej perspektywie ma zostać przekierowana na ochronę środowiska, to trudno, abyśmy np. tam nie szukali przestrzeni dla naszego rynku – mówi Drożdż.

Ideę POPC Bis wspiera Piotr Mieczkowski, dyrektor w fundacji Digital Poland. – Jeden duży fundusz jest lepiej widoczny i skupia uwagę i dysponentów środków, jak i beneficjentów – mówi. Mieczkowski uważa przy tym, że planując wydatki ze środków UE nowej perspektywy rząd powinien zadbać o dobrze skalibrowaną bazę wiedzy na temat stanu cyfryzacji kraju: zarówno o szczegółowe mapy infrastruktury telekomunikacyjnej, jak i bardziej skomplikowane sprawy, jak analiza wykorzystania sztucznej inteligencji.

W POPC Bis widziałyby dla siebie sens być może sieci komórkowe.  Jednak pod pewnym warunkiem. – Kolejny program miałby sens przy zmianie parametrów programu dla sieci mobilnych. Do pokrycia pozostały „najbielsze” z białych plam, co oznacza, że są to najmniej atrakcyjne lokalizacje z punktu widzenia zwrotu z inwestycji. Dofinansowanie ze środków publicznych mogłoby spowodować, że inwestycja stanie się racjonalna, pod warunkiem dostosowania zasad do specyfiki sieci mobilnych. Dotychczasowe warunki skutkowały koniecznością budowy nadmiarowych sieci na start, stąd tak małe zainteresowanie sieci komórkowych – mówi Małgorzata Zakrzewska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w P4 (Play Communications).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Aleksander Czarnowski: Wycieków danych będzie coraz więcej

Dzisiaj już nie chronimy tylko numerów kart kredytowych. Musimy też chronić mocno naszą prywatność ...

Dobry klimat na wyhodowanie jednorożca

W przyszłym roku możemy się doczekać pierwszego polskiego startupu z branży finansowej, wycenianego na ...

Spielberg nakręci znikający horror

Steven Spielberg pisze scenariusz do nowego serialu, który zostanie wyemitowany na serwisie streamingowym Quibi. ...

Niemcy idą na wojnę z Facebookiem. Ma „wirtualny monopol”

Berlin chce przełamać dominację koncernu stworzonego przez Marka Zuckerberga. Niemieckiemu urzędowi antymonopolowemu (Bundeskartellamt) nie ...

Zalew zwrotów. Jak ratują się e-sklepy?

Coraz więcej Polaków odsyła towary kupowane online. W branży odzieżowej wraca aż 70 proc. ...

E-paragon. Kasa fiskalna w komórce

Przedsiębiorca zarejestruje sprzedaż w smartfonie. Ale paragon i tak musi być papierowy. Już w ...